O statusie “Ukryty” dłuższa rozprawa

UWAGA! Ten wpis ma już 13 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Z okazji prowadzenia akcji przeciw GG, biorę udział w wielu dyskusjach: na forach, usenecie, czy w końcu poprzez Jabbera. Jednak ostatnio jak bumerang powrócił temat moralności stosowania statusu “Ukryty” (tudzież: “Niewidoczny”). Chciałbym więc po raz ostatni wyrazić swoje poglądy na ten temat – proszę nie prowokować późniejszych dyskusji 😉

Jeżeli używasz GG, spójrz na swoją listę. Ile osób masz dostępnych? Z reguły pewien procent wszystkich kontaktów. Teraz policz, ile z nich jest ukrytych (i o tym wiesz, ponieważ nie używają innego statusu lub się owymi statusami bawią). Czyż nie jest to liczba duża? O tym właśnie chciałem napisać w tym wpisie.

W sieci GG można spotkać coraz więcej osób, które przestają zważać na znaczenie poszczególnych statusów i korzystają z “Ukrytego”. Dlaczego? Bo to wygodne, bo ładnie wygląda (sic!), bo możemy zobaczyć statusy innych bez wysyłania swojego. Jednak żadna z tych osób nie wie, że używanie tego statusu ma również inny wymiar – jest to po prostu okłamywanie innych

Pewnie wielu czytelników w tej chwili mocno się oburzyło. Bo co ma używanie jakiegoś głupiego statusu do kłamstwa? Otóż ma, i to całkiem dużo. Zawuażmy, iż gdy łaczymy się z siecią GG w ten sposób, widzimy statusy innych osób, nie dając im jednocześnie możliwości zobaczenia swojego.

Osoby ukryte tłumaczą to przede wszystkim wygodą. Dzięki temu statusowi mogą dobierać sobie rozmówców, wykonywać ważną pracę na komputerze. Czy nadal uważasz, że selekcjonując osoby, z którymi rozmawiasz, jesteś osobą uczciwą? Jeśli tak – to powiedz to wprost osobie, którą ostatnio zignorowałeś, będą ukrytym. Posłuchaj sobie wtedy, jak Cię nazwie. Jeżeli zaś chodzi o pracę, to czy czasem ważna praca przy komputerze nie wyklucza się wzajemnie z używaniem komunikatorów IM?

Oczywiście – masz prawo być zajętym, nie w humorze czy po prostu zmęczonym. Jednak od czego są statusy opisowe? Wystarczy użyć ich do przekazania wszystkim Twojego aktualnego stanu – i dopiero teraz możesz ze spokojnym sumieniem zignorować osoby piszące do Ciebie, chyba, że mają naprawdę ważną sprawę.

Ostatnio na usenecie spotkałem się z jeszcze dalej posuniętą bezczelnością. Otóż jeden z rozmówców napisał, że “należy to uszanować”. Dosłownie zaniemówiłem – próbował mi wmówić, że to, iż jest ukryty i oszukuje mnie w związku ze swoją rzekomą nieobecnością, powinienem uszanować. I co? Może jeszcze go przeprosić?

Co najciekawsze – osoby ukrywające się są najradykalniejszymi przeciwnikami wtyczek do wykrywania ukrytch. Tłumaczę to sobie tak, że działają asekuracyjnie i bronią własnego “interesu”. Wtyczki te tak naprawdę pozwalają na zlikwidowanie niesprawiedliwości, jaką wprowadzają ukryci. Bo czy uczciwe jest to, że osoba ukryta widzi mój status, zaś swój przede mną ukrywa? Wychodzę więc z założenia, że skoro dana osoba widzi mój, to ja mam prawo do poznania jej prawdziwego statusu.

Nagminne korzystanie ze statusu “Ukryty” jest też pośrednim stymulantem zjawiska, które określiłbym jako znieczulica statusowa. Od jakiegoś czasu bowiem zauważam coraz więcej osób, którym statusy służą jedynie do zabawy. Jeden przypadek mnie szczerze rozbawił – m3ntor z zinu noRespect! tłumaczy swoje wieczne “Zaraz wracam”… ładniejszym wyglądem ikonki w/w statusu. I nie jest to bynajmniej ironia!

Osoby ukrywające się często proszą, by pytać, czy są w razie, gdy chce się z nimi pogadać. Pięknie, czyli za każdym razem muszę pytać, czy łaskawca jest i czy przypadkiem zechce ze mną pisać. Przyjemnie, nie ukrywam.

Te wszystkie działania powodują wypaczenie sensu istnienia kilku statusów oraz statusów opisowych. Myślę, że nie ja sam mam takie poglądy na sprawę ukrytych, i że ktoś mnie w tym myśleniu poprze. Bo nie chciałbym, by również w GG powszechnymi stały się antyzasady, tym gorsze, że tłumaczone i poparte głosami (często nieświadomymi powagi sprawy) mas, które – jak to ktoś mądy powiedział – mają przewagę, ale nie zawsze rację.

Wielkie dzięki za przeczytanie tego przydługiego wpisu. Byłbym szczęśliwy, gdyby choćby jedna osoba zmieniła swoje nastawienie do opisywanej przeze mnie sprawy dzięki tym kilkudziesięciu zdaniom. Zachęcam do wyrażania swoich opinii w komentarzach

88 myśli w temacie “O statusie “Ukryty” dłuższa rozprawa”

  1. Nie no stary przesadzasz trochę. Załóżmy, że pracuję, nie mam czasu na rozmowy-pierdoły czyli nie jestem dostępny. Ale jednocześnie chcę rozmawiać ze współpracownikami, którzy wiedzą, że jestem online i pracują nad tym samym projektem. To jaki mam status ustawić? Dostępny? To będzie _kłamstwo_, bo dostępny nie jestem! Niedostępny? To jak pogadam ze współpracownikami? Rozumiem, że można nie lubić GG ale te zarzuty są irracjonalne… Bez urazy ale ten tekst brzmi tak, jakby był pisany przez kogoś, kto świata ‘poza firewallem’ [chodzi o dowcip:- Ludzie! Oderwijcie się od tego komputera, tam też jest świat, ptaszki ćwierkające, piwo, dziewczyny…

    – Gdzie? Za firewall`em? :)] nie widzi…

  2. No Panie Dandys, godzę się z Tobą w 100 %. Zwróćmy jednak uwagę na fakt, że wykrywacze ukrytych w protokole gadu-gadu już nie istnieją, a z wtyczkami do innych IM się jeszcze nie spotkałem.

  3. Hmmm, czasmi zdarza mi sie uzywac ‘ukrytego’ statusu. Najczesciej jak na chwile odchodze od kompa (i go nie wylaczam), ew. ogladam film, czy tez jak jestem juz w trakcie rozmowy z kims i niechacialbym aby ktos inny ‘przeszkadzal’. Rowniez w sytuacji gdy chce pogadac tylko z jedna wybrana osoba (cos do zalatwienia/brak czasu itp.) to ukryty sie przydaje, teoretycnie nikt nie powinien rozpoczac rozmowy, a wiec nie bedzie miec nagle pretensji ze mu nie odpowiedzialem.

    W przypadku gdy ‘ukrywam sie’ (bo robie cos waznego) i ktos napisze to czesto odpisuje – ‘ukrywanie sie’ tutaj sie przydaje, aby nie dostac wiadomosc od 10 osob, czy tez zeby za bardzo sie nie rozpraszac. Np. piszac jakas prace moge potrzebowac pomocy kolegi – i wtedy z nim gadam bedac ukrytym, ale np. ktos kto zeche abym mu nagle pomogl troszke by przeszkadzal. 😉

    U innych… jakos mi to w sumie nie przeszkadza:

    1. zadko rozpoczynam rozmowy (juz mi to wypominaja :D)

    2. Miranda osoby offline (a wiec i ukryte) nie pokazuje mi na liscie – wiec w sumie nie wiem czy ktos jest offline, czy ukryty.

    3. a jak chce komus cos przekazac, a jest offline (czy tez ukryty) to poprostu zostawiam wiadomosc, liczac, ze jak sie pojawi to odpowie – fakt, czesto odrazu otrzymuje odpowiedz i okazuje sie ze ktos sie ukrywal.

    4. wychodze z zalozenia, ze skoro sie ukrywa to nie chce ze mna gadac w danej chwili – wiec zostawiajac wiadomosc nie licze na szybka odpowiedz

    Co do innch statusow i (sic) statusow opisowych.

    Opisowych to juz dawno chyba ludzie nie uzywaja do pisania, ze sa zajeci, czy tez wroca za 5 min. W nich to juz chyba wszystko tylko nie to sie znajduje. (sam tez durnoty tam wypisuje)

    Czy tez nawet jak napisze "jestem zajety, nie przeszkadzac" to i tak znajdzie sie kilku ktorzy nagle zechca pogadac" 🙂

    Hmm, fakt w sumie mogloby nie byc tych statusow – wystarczylby rozlaczony i ukryty 😉 – Kto zeche to bedzie zaczepiac i rozmawiac, a kto zechce to bedzie tylko czytac statusy i ‘gadac z wybrancami’. (hyh, popatrz na ICQ, 7 statusow + jakies dodatkowe :D)

    Odnosnie wtyczek do wykrywania, a niech sobie beda – jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby mi ktos wypominal ze sie ukrywam (i sprawdzil wtyczka), a nawet jakby mial jakies pretensje przez to, zapewne stwierdzenie "a ty sie ile razy ukrywales" by wystarczylo. 🙂

    Hmm, w sumie nie wiem do czego zmierzam, zawsze bedziesz miec czyjas opinie wiecej 😉

  4. Someone: Dzięki za opinię. Jednak przy "absencji" przy komputerze polecam Ci autostatus w kliencie. Działa lepiej, i nie musisz sam go ustawiać.

    Co do ukrywania się przy pracy, to już pisałem o tym w artykule, a Ty dodatkowo zaprzeczas sam sobie. Otóż mówisz, że jak masz do kogoś sprawę, to piszesz bez względu na status. Więc tak samo będziesz dostawał wiadomości będąc ukrytym, jak i np. "Zaraz wracam" z odpowiednim statusem.

    Co do piszących bez względu na opis – to powiem Ci tylko tyle, że ludzi trzeba sobie wyszkolić. Parę razy zniesiesz i zignorujesz (mając status Dostępny lub Zaraz wracam), a później sami będą wiedzieć, kiedy mogą pisać, a kiedy nie.

    Udam, że nie czytałem Twojej wypowiedzi o dwóch statusach – przemyśl to jeszcze raz i zobacz, jak to będzie, gdy wszyscy zaczną ignorować statusy.

  5. Ja całą tę propagadnę/akcję/krucjatę uważam za coś w ogóle nie potrzebnego – Pan Helder w istocie powiedzial dobrze – są irracjonalne. Uważałem cię Dandys za osobę poważną, miałes własny zin, prowadzisz stronę, znasz się na kompach etc. etc. i podejście do tej sprawy traktujesz jakby był to co najmniej plan budżetowy USA na najbliższe 25 lat.

    Cała ta akcja wydaje mi się Dandys że spowodowana jest tym, że nie masz nic do roboty, i tylko sobie znalazłeś zabawę – albo jesteś już na tyle przeciwko GG że czepiasz się głupot.

    Co do mojego tekstu przytoczonego tutaj w tymze arcie – oczywiście że wybieram z/w – MIĘDZY INNYMI dlatego, że ladniej wygląda – co jest troszkę przyznam idiotycznym tłumaczeniem, ale także dlatego, że mam ten komfort że mogę olać niektóre osoby zawracające mi dupę/których nie lubię etc.

    Kolega przytoczył jeszcze że mogę sobie dobierać rozmówców – tak mogę, mam do tego prawo – kogoś mam głęboko w dupie, leje na niego, nie gadam z nim – mam owszem jego numer, bo CZASEM coś ma/mam ważnego do mnie/niego – jest z mojej klasy i tak dalej.

    A jak ktoś się na mnie obrazi bo nie chce z nim gadać – to proszę ja go bardzo – jeżeli czuje sie tak urażony to czemu mnie nie zablokuje, nie powie mi co o mnie myśli – przynajmniej będę wiedział, że dobrze robię nie rozmawiając z takim typem, ot co! (Sorry za błędy ale mam manierę nie czytania ponownie tego co piszę :P)

  6. "Odnosnie wtyczek do wykrywania, a niech sobie beda – jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby mi ktos wypominal ze sie ukrywam (i sprawdzil wtyczka), a nawet jakby mial jakies pretensje przez to, zapewne stwierdzenie "a ty sie ile razy ukrywales" by wystarczylo. 🙂 "

    -> znam kumpla który wiecznie jest na ukrytym – mi to nie przeszkadza, po prostu się pytam "jesteś" – jest to dobrze nie ma go też dobrze – niechce ze mną gadać – też dobrze – zawsze jest dobrze.

  7. A ja pociągne temat o opisach. Jak tu ktoś mądrze wspomniał, używane są one do wszystkiego jednak nie do rzeczywistego określania sytuacji w jakiej się znajduje dany użytkownik, tudzież jakiej sobie on nie życzy. Co dzisiaj walniemy na opisik? Jakiś romantyczny wierszyk, cytat z pioseneczki mandaryny ? Przecież musimy się wyróżniać !

    Znaczenie opisu zostało zatracone.

  8. wiadomosc zawsze mozna zostawic jesli sie chce cos przekazac. dlatego w komunikatorach jest archiwum. jesli nie zycze sobie przeszkadzania gdy pracuje to niby dlaczego nie mam korzystac z funkcji "niewidoczny"? nawet jesli jestem dostepna i mam opis ze pracuje to na to nikt nie zwraca uwagi. analfabeci wala oknami i drzwiami. na dzien dzisiejszy status "niewidoczny" jest jak najbardziej na miejscu. dodam, ze nie uzywam obecnie zbytr czesto tego statusu, ale zdarza sie ze nawet jak mam wylaczony komp, albo opis ze mnie nie ma przy kompie to i tak zawsze znajdzie sie jakis niecierpliwiec ktory uparcie twierdzi ze ja tam jestem… :/

  9. >"Jednak przy "absencji" przy komputerze polecam Ci autostatus w kliencie. Działa lepiej, i nie musisz sam go ustawiać."

    Absolutnie odpada – w Mirandzie mam kilka protokolow i czasem chce aby np jabber byl online(powiadaomienia o notkach jak jestem ukryty jakos nie zawsze przychodza), a gg ukryty (bo jestem zajety)

    >"Otóż mówisz, że jak masz do kogoś sprawę, to piszesz bez względu na status."

    No taka prymitywna wersja e-mail. Zostawiam wiadomosc i jak ktos przeczyta to odpowie.

    >"Więc tak samo będziesz dostawał wiadomości będąc ukrytym, jak i np. "Zaraz wracam" z odpowiednim statusem."

    No i dostaje, ale odbiorca liczy sie z tym, ze jak widzi u siebie ‘niedostepny’ to moge nie odpowiedziec odrazu.

    A przy ‘zaraz wracam’ zdarzylo mi sie otrzymac cos w stylu

    "czesc, jestes?.

    No jestes?

    Dlaczego nie odpowiadasz?

    No odpisz"

    itp 😉

    Wiec, poprostu rozmowcy z ktorymi rozmawiam czesciej maja juz wyczucie – wiedza w ktorych godz. bywam przed komputerem, wiec wiedza kiedy zagadac.

    A osoby ktorych nie znam – hyh, wlasnie znowu wlaczylem ‘tylko dla znajomych’ wiec zapewne nie widza mojego statusu 🙂 – Dlatego autoryzacja w tlenie/jabberze jest cudownym pomyslem 🙂

    Dwa statusy to oczywisce zart :). Osobiscie ilosc statusow w tlenie/jabberze mi jak najbardziej odpowiada 🙂

  10. Zgadzam się z autorem w zupełności. Co innego używać statusu „Nieobecny” wtedy kiedy zajdzie potrzeba, a co innego wiecznie mieć ten status ustawiony. Sam znam takiego delikwenta co wiecznie niewidoczny jest. Po prostu nie odpowiadam na jego wiadomości, dopóki się nie pojawi.

    Oczywiście nie traktuję tak wszystkich, chyba, że by sobie zasłużyli 😉

    @helder: Jak wyżej, Ty masz sensowny powód, by się ukrywać, większość ─ nie 🙂

  11. Większość czasu siedzę na ukrytym, rzadko jestem dostępny.

    Kto ma wiedzieć to wie w jakich porach przesiaduję.

    Przykładowa sytuacja: robię www na zlecenie i rozmawiam z klientem na ten temat. Nie chcę, żeby ludzie zawracami mi wtedy dupę pytaniami typu ‘co tam robisz?’. Daję ‘ukryty’ i mam spokój.

    "Osoby ukryte tłumaczą to przede wszystkim wygodą. Dzięki temu statusowi mogą dobierać sobie rozmówców"

    No jasne, że wybieram sobie rozmówców, bo to moje Gadu-Gadu i będę sobie rozmawiał z kim będę chciał.

    "Otóż jeden z rozmówców napisał, że "należy to uszanować"."

    A co, nie poszanujesz i zaczniesz zbluzgać?

    Czemu masz nie szanować? To jego komunikator, nie Twój. Czep się lepiej swojego ogona.

  12. @chiny: Chwila, moment…

    „No jasne, że wybieram sobie rozmówców, bo to moje Gadu-Gadu i będę sobie rozmawiał z kim będę chciał.”

    Skoro nie chcesz, żeby niektórzy Twoi znajomi Cię widzieli, to po co dajesz wszystkim autoryzację? Czy w przypadku GG ─ nie ustawisz „tylko dla znajomych”?

  13. Kiedyś w gg nie było niewidocznego i wszystkim rozmawiało się dobrze, nikt nie narzekał. Też nie czaję sensu przesiadywania NONSTOP na niewidocznym. Bo chyba jednak nie po to ten status został wymyślony.

    I jak ktoś chce to niech sobie używa GG. Jednak niech spółka się nie ogranicza i niech pozwala użytkownikowi na wybór korzystania z programu, za pomocą którego będzie się łączyć z siecią. Cóż, jeśli ograniczą to tylko do gg, to z pewnością nie będę go używał. Trudno, że mam tam większość znajomych, ja nie będę się irytował przy każdej rozmowie.

  14. @mcv: proste, dodaję na listę wiele numerów (wystarczy, że odezwie się raz-dwa), nie będę za każdym razem sprawdzał/pytał kim jest ta osoba.

  15. @chiny: Acha, dotarło do mnie w tej chwili, że przecież w GG ani nie ma autoryzacji, ani nie da się wysyłać różnych statusów do różnych osób.

    Wybacz, dawno GG nie używałem.

  16. Cóż, wiele komentarzy powtarza sprawy, o których piszę we wpisie. Chciałbym tylko dodać, że tłumaczenie używania wolnością jest nietaktem i brakiem zrozumienia tego terminu – otóż wolność kończy tam, gdzie ogranicza się ją innym. A czyż oszustwo nie jest ograniczaniem wolności innych? Jeżeli więc już ktoś chce tłumaczyć to swoją wolnością, to niech chociaż zastąpi ją słowem "anarchia".

    Przy okazji chciałem też po raz kolejny przypomnieć, iż – aby uniknąć efektu domina (i nie dołączać do powiększającego się grona osób ukrytych) – należy szukać rozwiązań, używając kombinacji statusu wraz z opisem. Cóż, na początku nie będą zauważać, jednak wystarczy raz czy dwa zwrócić uwagę, a potem po prostu ustawić opis i zignorować, a się nauczą. Wierzcie mi – przetestowane przeze mnie w praktyce. 🙂 Dlatego powtarzam – ludzi trzeba sobie wyszkolić.

    Pozwolę dyskusji na swobodny przebieg beze mnie – będę "wtrącał" się tylko w sprawach, których nie poruszyłem we wpisie.

  17. @Dandys:

    Ja się tam zgadzam prawie w zupełności. Poza jedną kwestią – używanie trybu "tylko dla znajomych"/dobieranie sobie rozmówców jest całkowicie naturalne i normalne. W Jabberze masz to samo dzięki systemowi autoryzacji, a nawet w realu jak z kimś nie chcesz rozmawiać, to nie rozmawiasz.

    Co do broniących statusu "niewidoczny":

    1) Dla wygody – bo znajomi wtedy nie zagadują o głupoty: do tego służy status DnD, ewentualnie taki opis (jak ktoś z GG korzysta), dzięki czemu osoba kulturalna nie będzie zawracać gitary. Jak ktoś jest niekulturalny, to zignorować. Ja potrafię praktycznie każdego olać, jak o głupoty pyta jak jestem na DnD – wyjątki istnieją dzięki wyjątkowej sympatii do niektórych osób.

    2) Odnośnie braku możliwości nie pokazywania statusów osobom na liście – ależ to nie prawda! Typowym odpowiednikiem autoryzacji w trybie "Tylko dla znajomych" jest odpowiednia opcja we właściwościach kontaktu. Oczywiście w oryginalnym kliencie, nie gwarantuję, że każdy to potrafi.

    3) Odnośnie spamerów/"poklikash’y" – absolutna ignorancja, w przypadku pierwszym lub natrętnym drugim – ban.

    Coś jeszcze zostało? A… tzw. bo to ładniej wygląda czy tym podobne – komunikator nie jest do wyglądania.

    P.S. Przykładowo Psi w momencie, gdy ktoś jest na DnD nie pokazuje natrętnych komunikatów o przychodzących nowych rozmowach, tylko delikatnie sygnalizuje to w tray’u. Więc jak pracuję i dyskutuję o pracy z kimś (ewentualnie niezależnie od pracy ale z konkretnymi osobami), to o wiadomościach od tych osób wiem (żółty kolor belki), natomiast pozostałe czekają sobie grzecznie, aż będę chciał sprawdzić.

  18. Helder:

    Używając Jabbera możesz wykonać następujący manewr:

    1) Zakładasz 2 osobne konta – 1 do pracy a 2 dla znajomych, i używać ich jednocześnie w swoim komunikatorze (np. Psi, Gaim, Gajim…).

    2) Ustawiasz status "Nie przeszkadzać" albo nawet się rozłączyć na koncie dla znajomych a na firmowym ustawić "Dostępny"

    I tyle. Proste i skuteczne.

  19. Tak w ogóle to dziwi mnie podejście wielu użytkowników GG (w tym kilku w/w podpisanych) którzy uważają że komunikator jest tylko dla nich a potrzeby innych się w ogóle nie liczą. Taki użytkownik odbierając niespodziewaną wiadomość reaguje słowami/myślami typu "Czego on ode mnie %#%#! chce?". Sorry Winetou, skoro używasz komunikatora to znaczy że chcesz otrzymywać wiadomości, w tym te nieplanowane i niespodziewane. Jak nie chcesz ich otrzymywać to zwyczajnie wyłącz komunikator.

  20. Dot: Dokładnie. W Konnekcie istnieje wtyczka z responderem, która przy np. ZW albo Zajętym nie pokazuje wiadomości, które do nas przychodzą. Czekają one grzecznie w archiwum na to aż je sprawdzimy.

  21. @helder – mam takiego jednego w pracy co ciągle na niewidocznym siedzi – bo jak jest dostępny to ciągle go podobno znajomi zaczepiają (widać na czym spędzamy w pracy czas), ale jak potrzeba zrobić konferencję zespołu via komunikator (gadka: idziemy na obiad, albo na herbatę?) to się już nie da, bo niewidoczny użytkownik nie odbiera takich wezwań i co mi wtedy z jego gg? A firmowego jabbera (do spraw służbowych coby tajemnicy przedsiębiorstwa nie wywalać poza lan) do autostartu on dodać niechce. Nie jestem jego przełożonym, bo problem by mi się rozwiązał, a tak to trzeba kombinować…

  22. ehhh… Ja dalej tego nie rozumiem – art na półtorej strony, cała masa komentarzy – i na jaki temat to wszystko? Ano na temat etyki używania statusów w komunikatorach… Powiem tak – dla mnie to jaki kto sobie opis ustawia czy status jest równie istotne co kolor papieru toaletowego dlatego też nie widzę powodu, żeby pisać na ten temat rozprwkę. Również dlatego nie jest istotne dla mnie jakiego komunikatora używam – padło na GG (via Miranda), bo GG używają moi znajomi. Równie dobrze mógłby to być Jabber. Także podobnie jak m3ntor uważam, że takie akcje jak batalia przeciw GG jest spowodowana nudą/zbyt dużą ilością czasu/itp. – ja tam wolę iść na piwo/boisko/do_dziewczyny/itp. zamiast przekonywać kogoś o wyższości jednego softu nad innym.

    Co do samej istoty sprawy – ja prawie cały czas jestem niewidoczny – chcę pogadać to zagajam za to mam pewność, że nikt mnie nie będzie nagabywał. Mam wolną chwilkę – słoneczko przełączam na żółte i z otwartymi rękami czekam na zagajenie. A jak ktoś się na mnie obrazi za to jaki status ustawiam to raczej zacznę się o niego/nią martwić i poradzę jakiś odwyk komputerowy, bo to znak, że ‘virtual reality’ miesza się komuś z życiem…

  23. @helder – ale tutaj nie jest tak jak z kolorem papieru toaletowego. O ile kolor papieru toaletowego nie robi różnicy (no dobra, niektórzy twierdzą, że [nie]pasuje kolorystycznie do ścian łazienki albo muszli klozetowej, ale mniejsza o to), o tyle status w komunikatorze pełni funkcję informacyjną – "Dostępny" oznacza, że ktoś jest, a "Niedostępny", że kogoś nie ma. Ustawiając "Niewidoczny" jesteś, a informujesz znajomych, że Cię nie ma. Czyli krótko mówiąc ich oszukujesz. Ale odsuwając moralność na bok (bo to już trochę naciągany argument), po prostu wprowadzasz znajomych w błąd. Jeśli jesteś niewidoczny, jeśli jesteś zajęty, a dostępny, jak jesteś wolny, to spoko, da się to zrozumieć. Chociaż dużo lepiej jest do tego przystosowany status DnD u konkurencji, albo status dostępny z opisem DnD. Ale jak ktoś jest niewidoczny cały czas, a do tego jeszcze czasem zaczyna ochrzaniać znajomych, że się do niego nie odzywasz, to można czegoś dostać. Po prostu wśród znajomych na GG jak ktoś ma status niedostępny, to to olewam, bo i tak jest spora szansa, że siedzi za komputerem, ale mu się ubzdurało, że siedzenie na niewidocznym jest bardziej trendy, pardon, jezzy. Za to na Jabberze jest sytuacja odwrotna – jak ktoś ma status dostępny, to wcale nie oznacza, że siedzi przy kompie. Ale Jabber ma szerszą gamę statusów, jak chce się być zalogowanym (by na bierząco móc dostać powiadomienia o wiadomościach) a zarazem nie siedzi się przy kompie, to wrzuca się status "Nieobecny" i już.

    Co do wojny z GG – osobiście popieram. Dlaczego? Bo jest to monopolista, który na niekorzyść użytkowników wykorzystuje swą pozycję. A z takimi monopolistami trzeba walczyć. Nie mówię tu o zamachach terrorystycznych na siedzibę GG, ale o uświadamianiu użytkowników, że istnieją lepsze alternatywy.

  24. @Dot: z tym porównaniem to chodziło mi raczej o rangę problemu. Jak pięknie napisał m3ntor: "traktujesz jakby był to co najmniej plan budżetowy USA na najbliższe 25 lat." Coponiektórzy wydają się stawiać sobie za cel życia przkonanie kogoś do GG, Linuxa, Open Office etc. tymczasem poziom istotności tego typu spraw oceniam na góra 2/10. Oczywiście należy przedstawiać alternatywę gdy jest ku temu okazja ale kiedy wchodzę na strony podobne do http://www.gadawski.pl/gg/ to ogarnia mnie przerażenie – petycje, zażalenia, podpisy, szykany, gdzieś tu albo nie tu czytałem o atakach DDoS itp. itd. No bez przesady, to wygląda na walkę o niepodległość albo zniesienie cenzury a nie przedstawianie alternatywy. Pozytywnym przykładem przedstawiania alternatywy jest imo http://browsehappy.pl/ – nie ma zajadłości, zaciekłości jakby to była sprawa życia i śmierci a tylko prosty przekaz – masz wybór, decyzja należy do ciebie.

  25. Na tym cały szkopuł polega – problem ma rangę o wiele większą niż kolor papieru toaletowego. Anyway – piszesz o walce o niepodległość – dla niektórych ten problem ma rangę bardziej zbliżoną. Bo zdrowa konkurencja to wolność, a monopol to niewola na rynku.

  26. Dla kogo ma wyższą rangę dla tego ma – jeśli ma to proponuję się zastanowić, czy nie warto kilka dni odpocząć od komputera, ze znajomymi można też pogadać 'na żywca' – zaręczam, że zwykle jest to o wiele bardziej przyjemne 😉

    Co zaś do monopolu – a czy to ich wina? Jakieś nieuczciwe zagrania wykonali w tym celu? Przecież siłą nikogo nie zaciągają do siebie. Nie porównujmy GG do takiej np. TP SA, która autentycznie jest złym monopolistą blokując innych operatorów na przykład. Czy GG jakieś działania przeciw Dżaberowi prowadzi? Bo nie słyszałem nic…

  27. O TP.SA dużo się gada, a jakoś nigdy nie miałem problemów z łączeniem się z neostrady (dawniej z SDI) z niczym, ani z dzwonieniem z telefonu/dzwonieniem do mnie na telefon w TP.

    Co do Gadu-Gadu – to jest cholerny monopolista i jak najbardziej stara się na siłę na rynku utrzymać – kopiowanie cudzych rozwiązań i blokowanie łączenia się z transportów to jedne z wielu przykładów.

  28. @Azrael Nightwalker: no słyszałem w sumie ale z drugiej strony nie słyszałem, żeby kogoś zbanowali za złego klienta [ja z powodzenim np. używam mirki]. Co do tych zablokowanych masowych wiadomości i banów za to – popieram po całości, dla mojego dobra toto. O transportach nie słyszałem, może dlatego, że do Jabbera jakoś nie mogę się przekonać akurat – mimo nieustannych prób.

    @Dot: Z tpsa jest tak, że ja np. nie mam alternatywy (netia, Dialog – u mnie nie ma takiej opcji, jest tylko TP SA) – i to jest monopol. Komunikator możesz zawsze wybrać, w każdym momencie, nikt ci tego nie zabrania ani nie utrudnia nawet – to nie jest więc monopol [no może jest 😉 ale na życzenie mas ludzi używających GG z własnej, nieprzymuszonej woli, z własnego wyboru]

  29. Co do monopolu TP.SA – nie z ich winy Netia czy Dialog nie chcą u Ciebie zakładać łącz. To jest wina w/w firm. TP.SA nie blokuje – ba, nie ma takiej możliwości, żeby blokować – tych połączeń.

    Co do monopolu GG – właśnie w tej "własnej, nieprzymuszonej woli użytkowników" tkwi problem. GG przez utrudnianie komunikacji z innych protokołów blokuje ludzi utrudniając im przesiadkę na coś innego. I ta ich wola często nie jest taka wolna i nieprzymuszona.

  30. W pelni podzielam zdanie Dandysa. I nie bede tu niczego uzasadnial, bo to jest wedlug mnie dosyc oczywiste – oszustwo, to oszustwo.

    Najprostsze rozwiazanie – klika UIN-ow do Gadu-Sradu; jeden publiczny, drugi dla znajomych.

    Chcesz gadac ze znajomymi? Rozlaczasz publiczny i vice versa.

    Nie ma tu zadnego oszustwa, a wilk syty i owca cala.

    Jeszcze ad. statusow opisowych: da sie ‘wychowac’ znajomych, a ci, ktorzy twierdza, ze nie, to chyba sa zbyt leniwi albo niedowiarkami. Wystarczy chocby raz napisac, ze jak mam opis w stylu ‘DnD’, to znaczy, ze mam cos do roboty.

    I jakos wszyscy na mojej liscie (dosyc pokaznej…) wiedza co to znaczy, wiec nie rozumiem w czym problem macie…

    A co do alternatywnych IM-ow: Miranda, pare UIN-ow GG, ICQ, itp. i jest ok.

  31. A ja chyba się nie zgodzę. A może trochę zgodzę.

    Ja robię tak: jak jestem zajęta, to WYŁĄCZAM komunikator. Jak nie jestem zajęta lub robię mniej ważne rzeczy to jest włączony.

    Należę do osób, które nie zwracają uwagi na opisy, aczkolwiek piszę w 90% do osób, które „nie są offline”. Wynika to z tego, że w ciągu ostatnich 6 miesięcy przetestowałam chyba z 5 czy 6 różnych komunikatorów i każdy z nich miał inne ikonki do różnych statusów. Najczęściej o tym samym kształcie, różniące się tylko kolorem. Nie byłam w stanie uczyć się na pamięć kolorów statusów.

    Dla mnie jak ktoś jest online, to jest online, jak jest offline to jest offline. I już. Jestem zdania, że tak jak z komórką, każdy jest w stanie zadbać o swoją prywatność, a jak ktoś zajęty to zawsze może wyłączyć program albo nie odpisywać na wiadomości – nie ma sprawy!

    Myślę, że trzeba popatrzeć na to z ludzkiej strony, a nie robociej lub też nie dawać nikomu prawa do _nie bycia_ osiągalnym przez jakiś czas.

    Ja nie mam nic przeciwko ukrytym statusom. Ponieważ nie jestem w stanie takich osób zobaczyć, dla mnie jest to jednoznaczny sygnał – jestem offline, a więc małe szanse na odpisanie.

  32. No i pozytywnie. Jak nie chcesz rozmawiać, to wyłączasz komunikator, czyli nikt do Ciebie nie zagada. A jak zagada, to poczeka, aż włączysz i będziesz w stanie odpowiedzieć. Denerwujące jest inne zjawisko – status niewidoczny włączany dla szpanu albo ot tak o.

    Co do kolorów ikonek – nie przyzwyczaiłem się tylko do tych tlenowych. Osobiście mam u siebie ikonki inne dla kontaktów z różnych sieci (Jabber – chomiks, gg – słoneczka, tlen – te ichnie głowy, MSN – ichnie ludziki), a tylko tlenowe jakoś do mnie nie trafiają. Pozostałe intuicyjnie kojarzą się z danym statusem.

  33. Statusu Niewidoczny używam codziennie i na gg i na jabberze – stosuję go, kiedy odchodzę od komputera i mnie nie ma, jednak mam takie małe zboczenie, że zostawiam komunikator włączony, żeby mi logował statusy znajomych – często mają zabawne 😉

    Kiedy jestem przy komputerze to raczej się nie ukrywam.

    Co do wtyczek, które kiedyś tam były, to nie lubiłam ich dlatego, że dostawałam puste wiadomości od osób "śledzących". To jest chyba bardziej denerwujące niż fakt, że ktoś nas "okłamuje".

  34. Ciezka sprawa bedzie z wyplenieniem niewidocznosci…mysle ze jedynie usuniecie tej mozliwosci z klientow zmieniloby cokolwiek (i mam nadzieje ze GTalk niewidocznosci nie wprowadzi, mimo ze jest na liscie sugestii na ktore mozna glosowac). Bo choc rowniez jestem przeciwko ukruwaniu sie generalnie, na poziomie sieci, to opcja ta jest po prostu zbyt praktyczna w gg. Ciezko wyplenic mentalnosc czepoklikactwa u niektorych…

  35. Nie zgadzam sie!! Skoro jest na gg taki status jak ukryty to chyba jest po to zeby go uzywac… Ja sie ukrywam bardzo czesto i wcale nie mysle ze to chamskie…

  36. Popieram autora.U mnie gadu może chodzić przez cały rok, 24h na dobę i tylko przy dłuższych wyjazdach wyłączam go. Od tego mam statusy aby przekazać innym czy właśnie jestem czy mnie nie ma.

  37. Idiotyzm XXI wieku – o statusie “niewidoczny”

    Ostatnimi czasy zapanowała jakaś dziwna, idiotyczna wręcz moda: na nieustanne ukrywanie się w komunikatorach. Dlaczego określam to mianem idiotyzm? Fakt, napisał już o tym kolega Dandys, ale muszę parę rzeczy omówić.

    Osobiście oświadc[…]

  38. Tak. Zgadzam się w 100%. Skoro pracujesz to nie potrzeba Ci kontaktów niesłużbowych. Więc poco bałagan na liście i mieszanie kontaktów? Robienie łachy, że się z kimś pogada? Przyznaj się, żąe nie chcesz rozmawiać, chyba że Twoja asertywność jest na poziomie 5-letniego „koszmarka” – „Daj cukierka :)”

  39. hmm……… czytam i czytam i sam bym się chciał dowiedzieć kto z mojich znajomych się ukrywa a kto nie. niech ktoś mi pomoże znaleść taką nakładkę (słyszałem że takie są ) nr GG 2482048

  40. U mnie wystarczył kawałek user-skryptu „on message”, sprawdzającego status piszącej do mnie osoby.
    Jeśli jest ‘offline’ to jej odpisuje, że „Wiadomości od niewidzialnych duchów do mnie nie docierają, bo z duchami się rozmawiać nie da.”
    Wyrównuje nieco „szanse”. Skoro ja nie mogę do Ciebie pisać (bo sądzę, że Cię nie ma), to Ty do mnie też nie możesz (z tego samego powodu).
    Baaardzooo skuteczne.

  41. Po przeczytaniu tego artykuły zmieniam mój wieczny „zaraz wracam” na dostępny. Wszystkim którzy czają się na „ukrytym” proponuje w opisie umieścić jeszcze krótką notatkę: „jestem dzieckiem neostrady”…
    w 100% zgadzam się z Dandysem

  42. hej wkurza mnie to ze mój kumpel mnie zablokowal a nie wiem za co i o co mu chodzi kurcze gdybym miala jakis kod zeby nikt nie mógł mnie zablokowac ale by bylo extra.prosze cie poradz mi cos bo nie wytrzymam nie nawidze ludzi kturzy mnie zablokowuja <wnerw>plis bo wykorkuje
    mam dosyc jak na swoim gg widze ze mnie ktos zablokowal to jest durne i dziecinne mógl powiedziec ze nie chce ze mna gadac czy cos w tym stylu!!papa pozdrowienaia dla wszystkich prosze poradz mi cos!! ps.sorka za bledy ale szybko pisze i czasani tak sie zdazy!!hehehe

  43. no brak mi słow naprawde… roprawka na temat statusu na GG… ludzie dajcie spokój… nie macie innych problemów?

  44. Kurwa mać człowieku jeżeli masz takie problemy to sobie kurwa komunikatorów nie instaluj i pisz listy może to Cie bardziej podnieca, rozumiem byłeś najebany jak to pisałeś, albo naćpany jakimiś hujowymi prochami… ale jeśi to na czysto pisałeś to przejebane musisz mieć w życiu

  45. Ale z ciebie koń <lol2> i co cie to obchodzi jaki mam status, co z tego ze chce z kims gadac a z kims nie. Widocznie ty sie odzywasz do wszystkich jak jestes dostępny żeby sie nie obrazili. Na bank zawsze jestes chętny gadać ze wszystkimi na liście, ściemy piszesz i tyle, pierdzisz cos bez sensu, idź wyśpij się, odłóż leki i dopiero coś napisz. Bredzisz jak stara babcia o rydzyku hahahaha.

  46. Twój Stary ma racje. Srać na debila. Jak mozna pisać takie farmazony. A może powinno być tak że jak masz włączoną kome to piszesz do wiary smsy ze masz włączoną i mogą dzwonić. Kretyn i tyle hahahahaha

  47. zamiast matczynej miłosci w dzieciństwie, doznałes ojcowskiej miłosci z penetracją dupy! życze ci żeby ci karp chuja ujebał zboczeńcu, złamania karku i trzeciego taty, bo dwóch ci nie wystarcza, penisa pod pachą i żebyś wkońcu zdał do tej 4 klasy i połamania nóg na schodach, świeżutkiego klotzuszka pod choinką i życze ci by cie jebał nosorożec, by cie napastował cały dworzec ty kurwiszczale. życze ci żeby ci chuj urusł o jakieś 5cm, będziesz miał wtedy 10cm, żebyś miał osobne łóżko z tatą oraz mniej pryszczy na nosie i żebyś wkońcu przestał mylić nocnik z talerzem i mniej włosów w dupie i żeby ci chuja do odkurzacza wessało, pachnącego klotza i pryszcza na dupie i żeby ci drzwi chuja przytrzasły ty zjebany popierdoleńcu jebany na „kopcu kreta”. życze ci świeżutkiego klotza na klate oraz żeby cie tata częściej kochał, czyli jakieś 8 razy dziennie i częstych kąpieli w rodzinnym gronie ty cepie. Niestety czytając te bzdety tylko sie wkurwiłem jeszcze bardziej, albo dzieciak ktory wkurwia ludzi i go blokują a on siedzi i płacze i chce kody wpisz se god mode w stacie i będziesz nieśmiertelny cepie zaniedbany z małym hujem i to jeszcze na czole takie popierdolone blogi jak ten to kurwa powinno się je wypierdalać z serwera w pizdu bo po huj zaśmiecać serwer i autorów na stosie spalic japierdole PZDR wszystkich normalnych ludzi którzy to czytali i sa tego samego zdania co kurwa mać ja

  48. Ja sam mam z regóły status zaraz wracam mimo ze siedze przy kompie, ale to dlatego ze czasem jest tak ze po prostu nie moge odrazu odpisac bo np. z kims juz gadam albo np. jestem zajęty przez chwile czyms waznym ale wiem ze zaraz bede mogł odpisac, albo jeszcze np. odchodze na chwile od kompa i wiem ze zaraz wróce wiec po co tak co chwile zmieniac statusy: niedostępny, zaraz wracam, dostępny, zaraz wracam i tak w kółko – przeciez to by głupie było i zupełnie niepotrzebne (utrudnianie życia sobie – po prostu).

  49. No to odebrałem ten tekst bardzo osobiście czytaj był o mnie 😉 Wcale nie jest mi głupio z powodu że jestem przez 90% czasu niewidoczny, na liście mam 50 i większość z nich wie (powiedziałem im) że jak mają jakąś sprawę to niech piszą, w 99% odpowiadam i jakoś nikt mi nigdy na ten temat uwag nie czynił… A dużo gorszym zjawiskiem są wiadomości od nieznajomych typu „poklikasz” w takich sytuacjach odchodzę od zmysłów i to zawsze kończy się zablokowaniem danego petenta po uprzedniej próbie dowiedzenia się w jakim celu pisze…

    Podsumowując używam statusu niewidoczny i bardzo bobrze mi z tym, nigdy nikt z moich znajomych na to nie narzekał więc nie czuję się z tym źle. Tekst (wiadomo jak każdy) jest bardzo subiektywny, ale po co od razu robić takie wyrzuty innym, po to został stworzony status „niewidoczny” aby z niego korzystać, a wtyczki są po to żeby tacy nadgorliwcy mogli… nie wiem ?szpiegować? innych

    P.S. Tekst pisałem pod wpływem skrajnego zażenowania tym tekstem, z góry przepraszam że żyję

    „niedostępny” USER

  50. Ten artykuł brzmi jak katecheza z etyki. Kłamstwo – co za bzdura i hipokryzja. Równie dobrze moge być dostępny i odejść od kompa na 20 min żeby odebrać telefon.
    Poza tym status ukryty jest dobry jeśli nie mam nastroju do rozmawiania z 20 osobami naraz tylko na pogawędkę z 1 wybraną osobą. Czasem nie można się połapać w rozmowie z tyloma osobami.

    Czy jeżeli ktoś do mnie dzwoni na telefon stacjonarny a ja nie odbiorę to jestem kłamcą??

    Wiele osób nie rozumie statusu z „chmurką” i dlatego czasem trzeba stosować ukryty.

    Pozdrowienia

  51. A ja się mogę nawet zgodzić się z tym ukrywaniem innych 😉 Ja nigdy nie wyłączam kompa i zawsze mam status zaraz/wracam albo niewidoczny…………………………………..

  52. I w ogóle co ci do tego?? może mi się podoba zaraz/wracam i kompa zawsze nie wyłączam. Z twojego punktu widzenia wygląda to tak. Mam status dostępny i opis: Piszcie bo wyszłem do sklepu i mi się nudzi.
    Czyż to nie ironia??

  53. Ja tylko na niewidocznym siedze na kadu i bardzo sobie chwale. Inni moga uwazac ze mnie nie ma
    ale nie daje takiego opisu i kwita.
    To tak jak z nauką w akademiku :
    Gdy dostawisz napis na drzwiach:
    Uczę sie, Nie przeszkadzac to wszyscy beda stukac
    do mnie.
    Jesli natomiast zostawie napis: Wyszedlem i wroce wieczorem to nikt nie bedzie stukac.

    (Wiem bo sprawdzilem to wielokrotnie)

    Podobnie jest ze statusem niewidocznym i tylko nie rozumię dlaczego autor tesktu tak sie pfrzyczepil do statusu niewidocznego. Jak mu sie nie podoba ten status to niech go nie uzywa .. albo nie uzywa , albo uzywa protokolow gdzie nie ma takiego statusu. Jak ktos chce byc na „niewidocznym”
    to trzeba to uszanować.

  54. Opis sropis, kogo to obchodzi? Oszukiwanie znajomych hahaha to w końcu moi znajomi czy twoi? bo ja nie kapuję zupełnie ocb temu komuś kto to pisał i przestań tyle trawy jarać bo to szkodzi na szare komórki 🙂

  55. Witaj,
    wpis ma już ponad rok, ale temat jak najbardziej jest aktualny… Od miesięcy (jak nie lat!) zagadnienie to jest dla mnie fenomenem życia wprost tętniącego w internecie. Nieraz ludzie wykazują większą aktywność w wirtualnym świecie, niż realnym, a jednak nadal ukrywają się za wyblakłym słoneczkiem. W jednej kwestii jednak fenomen staje się już zagadnieniem socjologicznym, społecznym; nie spotkałem się jeszcze z taką osobą, która – ukrywając się – miała coś przeciwko wtyczkom i metodom wykrywającym ukrytych (to może już kwestia indywidualna) – osoby te szukały wszelkich sposobów, by wykryć w swojej liście kontaktów osoby niewidoczne!! To jest już abstrakcja..
    Pozdrawiam GJM

  56. ja pier*ole… zajmij się człowieku życiem, a nie pieprzysz o statusach… ja też zawsze jestem na „zaraz wracam”, ale nie mam żadnych pretensji do ludzi, którzy są na niewidocznym…
    1. skoro chcą – niech sobie będą…
    2. skoro twórca gg(debil z PSLu…) stworzył taki status, to znaczy, że się jednak to czegoś przydaje…
    I ty jak chcesz to sobie bądź dostępny… ale ch*j cie obchodzą inni? Charakterów jest tyle ile ludzi na świecie… niektórzy są „rozrywkowi” inni nie. itp. itd.

  57. Artykul troche stary… az sie glupio czuje piszac komentarz do niego po ponad roku od daty publikacji.

    Niemniej jednak chcialbym dorzucic cos swojego. Korzystam z dwoch komunikatorow – GG i Jabbera. Jesli chodzi o Jabbera to uzywam Google Talk. Taki prosty, skromny, powiadamia o poczcie na gmail, obsluguje rozmowy glosowe i wiecej mi nie trzeba. Dodam, ze nawet nie ma w nim mozliwosci ustawienia statusu niewidoczny (tak jak jest to na przyklad w Psi). Mam w liscie kontaktow kilkanascie osob – sa tam tylko ludzie ktorzy szanuja moj czas. Najblizsi przyjaciele. Przed nimi nie mam zamiaru sie ukrywac i zawsze moga do mnie zagadac. Nawet jesli mam mnostwo pracy to dla nich zawsze sie znajdzie czas.

    Jesli chodzi o gg to na tej liscie mam kilkadziesiat osob. To, ze jestem przy komputerze nie znaczy zeby zaraz o tym wszyystkich informowac. Niektorzy ludzie nie szanuja mojego czasu. Jesli ucze sie do sesji to kompa i tak mam wlaczonego bo wtedy z niego korzystam. Podejrzewam, ze moi znajomi z roku, ktorzy na gg sa niedostepni najprawdopodobniej sie ukrywaja. Dandys, mam moze sobie zalozyc taki jakby sluzbowy numer gg? No, moze nie sluzbowy, ale uczelniany… dla znajomych z roku. To takie odniesienie do Twojego pomyslu o korzystaniu ze sluzbowego numeru gg. To ile w koncu kazdy tych numerow ma posiadac?

    Jest jeszcze inna sprawa. To, ze na gg swieci mi sie zolte sloneczko to nie znaczy ze kazdy moze zaraz zaczac ze mna gadac i zajmowac mi czas.

    Zalozmy, dandys, ze jestes w domu. Siedzisz sobie spokojnie, ogladasz TV i nie chcesz zeby Cie ktos odwiedzal. Ktos puka do drzwi – nawet nie wstajesz zeby zobaczyc kto to jest. Czy jestes wtedy oszustem bo oklamujesz kogos odnosnie Twojej obecnosci w domu? A moze chamem? Bo pomimo tego ze widac zaswiecone swiatlo w Twoim oknie Ty i tak nie otwierasz i po prostu olewasz goscia.

    Jesli moja chata mialaby funkcje ustawienia statusu „niewidoczny” to bardzo czesto bym z takiej opcji korzystal.

    Osobiscie wydaje mi sie ze ta cala „wolnosc oprogramowania” co niektorym w glowach namieszala. Sa ludzie co uwazaja, ze kazdy powinien byc rowny, wszystko powinno byc za darmo a w ogole mysl o tym ze jakis programista moglby zarabiac na swojej ciezkiej pracy to juz w ogole herezja. No bo to takie przeciez nieetyczne… No i to cale brzydkie gg, zarabiajace krocie na reklamach. A jabber lepszy, bo otwarty, darmowy, wolny…

    Skoro jabber jest taki super to dlaczego ogromna wiekszosc osob uzywa gg? Skoro status niewidoczny jest taki nieetyczny to dlaczego nikt mi jeszcze nie zrobil awantury za uzywanie tego statusu? I ja rowniez nie pomyslalbym o tym aby komukolwiek jakies wyrzuty robic z tego powodu.

  58. A ja kurwa mysle, ze najmadrzej by bylo, jakby w tym pojebanym GG nie bylo zadnego innego statusu jak tylko jeden – „Niewiodczny”. Prosta sprawa, wtedy trzebaby kazdego z osobna pytac za kazdym razem „jestes, kurwa czy Cie nie ma, bo nie wiem?” Mysle, ze to jest rozwiazanie na poziomie tej dyskusji, dla tych, co im „ukryty” przeszkadza i dla tych co sie ukrywaja. Takie GG byloby pojebane tak samo, jak wy wszyscy, dzieci internetu. I huj, nie byloby problemu. Pzdr…

  59. U mnie jest inaczej…;/dziewczyna,która mi się podoba zawsze jak jest na gg to na niewidocznym
    i nie ma żasnych opisów
    Wkurwia mnie to pisanie cały czas„Jesteś”
    jak by była na dst to częściej bym z nia na gg pisał;/

  60. Fajne macie problemy 🙂 Może w ogóle jakoś prawnie zakażmy używania omawianego statusu 🙂 i tak krok po kroczku i wrócimy do prlu. co kogo obchodzi w sumie prywatna sprawa danej osoby?! no i w ogóle suuper oszustwo. jak będziesz chciał widzieć ukrytych to i tak znajdziesz sposób żeby ich zobaczyć. a to, że pokazujesz innym swoj status to tez Twoja sprawa i zgadzasz sie na to, że wszyscy będą go widziec. proponuje na chwilę odejść od kompa i normalnie pogadać z ludzmi, może będzie prosciej 🙂

  61. zgadzam sie w 100% z autorem tekstu, mam dokladnie takie same odczucia w stosunku do tej opcji i formatu, a takze skali jej uzywania.
    Meczy mnie takze ciagle sprawdzanie, czy ktos jest, zanim sie z nim porozmawia.

    Masz status „zajety”? No to bede cie meczyl w wyjatkowo waznych sprawach. Opis: „w pracy”? Tez nie przeszkadzam. Nie kumam tlumaczenia typu „musze byc ukryty bo ludzie nie daja mi spokoju”. Jakbys byl caly czas dostepny to ludzie by sie tak nie rzucali do rozmow z toba, kiedy wreszcie pojawia sie zolte sloneczko.
    Mecza cie ciagle prosby znajomych kiedy cie widza? Nie umiesz odmowic? Powiedziec prawdy? Czy takie znajomosci naprawde cie interesuja?

    Art zostal napisany w ’06 i po ponad dwoch latach nic nie stracil ze swojej aktualnosci.

  62. Ale z was lole, jeśli dana osoba Cię lubi to wystarczy po prostu spytać:
    „jesteś?”
    Jeśli chcecie się komuś wciskać na siłe to prosze bardzo, szukajcie dalej programu

  63. Nie wierzę, że można mieć aż tak obłąkańcze przekonania i wypisywać podobne rzeczy na poważnie…
    Jednak,drogi autorze, w miarę swoich możliwości spróbuję Cię uspokoić- osoba, która się przed Tobą ukrywa może i widzi Twój status, ale jeśli to przed Tobą się ukrywa to akurat Twój status ma bardzo głęboko gdzieś.
    I to bynajmniej nie jest nieuczciwość :]

  64. jesteś śmieszny. sory ale chyba wyolbrzymiasz tą sprawe. skoro na gadu jest takie coś jak niewidoczny to mamy nie korzystać z tego bo to okłamywanie innych ? to żałosne co piszesz. uwierz że wole żeby ktoś się przede mną ukrywał niż napisał mi wprost że nie chce ze mną pisać.
    jeżli nie odpowiada Ci to że ktoś siedzi na niewidoku to Twój problem i nie wierze że nigdy nie siedziałeś na niewidocznym.
    pozdro

  65. kurwa ludzie problemy macie ktos siedzi na niewidoku bo nie chce zeby do niego pisano, bedzie chcial sam napisze ktos bedzie chcial to napisze i mu odpisze najwyzej czlowieku kurwa problem masz ze przeszkadza ci status niewidoczny? WYPIERDOL GG Z KOMPUTERA!

    JA PIERDOLE!

  66. Popieram komentarz wariata. Jest milion różnych powodów, dla których nie chcielibyśmy być czasami widoczni, każdy z nas może mieć inny powód i ma do tego prawo. Autorzy programu GG doskonale o tym wiedzieli wprowadzając opcję statusu NIEWIDOCZNY. Jeśli komuś nie odpowiada taki komunikator, zawsze może korespondować poprzez portale społecznościowe:). Serdecznie pozdrawiam założyciela wątku oraz forumowiczów.

  67. Cezar, a jak ktos siedzi NON STOP jak ja niewidoku? Juz mam takie przyzwyczajenie, opcje ustawione na starcie ustaw status niewidoczny 🙂 I HUJ MNIE OBCHODZI KTO CO O TYM MYSLI. Ja nie chce zeby kto kolwiek wiedzial ze jestem na gg. Bede chcial – sam napisze. Pozatym wszyscy ktorych mam na gg wiedza ze non stop mam gadu wlaczone na niewidoku i moga pisac a czy odpisze to juz odemnie zalezy 🙂

  68. Wariat, jest dokładnie tak jak piszesz… mam tak samo ustawione i wiadomo, że rozmawiamy ze znajomymi, bo po to jest gg, a nie do nawiązywania nowych znajomości. Ze znajomymi zazwyczaj umawiamy się na rozmowę, albo sami wiedzą kiedy jesteśmy na gg, a jeśli napiszą, a my odpiszemy “kiedyś tam” to nie obrażą się 😉 To nie czat. Pozdrawiam

  69. W zasadzie zgadzam się z autorem artykułu, chociaż w teorii dopuściłbym jeden jedyny wyjątek : jeżeli szukamy okazji, aby porozmawiać ze ściśle określoną osobą tudzież grupą osób i nie chcemy ryzykować poprzedzenia jej czy utrudnienia wiadomościami „z zewnątrz”. Oczywiście, po napisaniu pierwszej wiadomości ( bo w tym wypadku to nasze zadanie ) zaraz zmieniamy się na „Dostępny” tudzież „Dostępny z opisem” ( a ewentualnym opisie prosimy o nie przeszkadzanie ). Natomiast wszystkie inne przypadki są rzeczywiście perfidne i nie ma dla nich wytłumaczenia. A „w teorii” dlatego, że dla większość osób za nic ma dzisiaj przyzwoitość, zasady ( nawet te sensowne ) czy własne hoćby słowo i nawet system okien dialogowych, żądających złożenia przysięgi na wszystko co ważne zdolni byliby najzwyczajniej świecie okłamać.

  70. Jesteście śmieszni. Nie masz ochoty do rozmowy – wyłączasz Gadu. Chcesz z kimś pogadać – włączasz Gadu. Proste, nie prawda ?

  71. Siedzę na “ukrytym” i jestem za wtyczką do zobaczenia kto jest “ukryty”, ukryty jest po to że jak zwykle (dużo kontaktów) napisze do ciebie ponad połowa na liście i każdy jakieś pierdoły chce a ty nie chcesz gadać akurat, “nie przeszkadzać” w tych czasach nie działa :), na “ukrytym” napisze do ciebie ktoś co czegoś potrzebuje, nieważne czy widzi online czy offline, status “ukryty” to nie okłamywanie, ponad 70% moich kontaktów ma status “zaraz wracam”, gdy do nich napiszę od razu odpisują, więc jeśli “ukryty” to okłamywanie, “zaraz wracam” też, ale teraz wytworzyła się taka idea że:
    Dostępny – dostępny
    PoGGadam – dostępny
    Zaraz wracam – dostępny
    Nie przeszkadzać – nie przeszkadzać
    Ukryty – ukryty
    Jeśli uważasz, że “ukryty” to okłamywanie to spójrz na inne statusy i jak je traktują inni.
    Noth1ng, nie chcesz gadać z nikim – wyłączasz gg, chcesz gadać – włączasz gg, chcesz gadać z pewnymi osobami – “ukryty”.
    Saritta, trafnie to ujął/ujęła 😉

Pozostaw odpowiedź eRiZ's weblog Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.