Koniec kultu riddle’a?

UWAGA! Ten wpis ma już 13 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Nareszcie znalazł się kolejny odważny, który skrytykował
riddle’a i jego podwórko. Chodzi o Nivertiusa, a
konkretnie jego ostatni wpis na blogu. Krytykuje on
w konretny sposób zachowanie użytkowników wykop.pl. Robi to bardzo
precyzyjnie.

Co na to “głowny oskarżony”? Robi to, co było do
przewidzenia – oddaje się w ręce wyznawców i dodaje wpis na joggu.
Na początku niesamowicie ubolewa nad tym, jaka ta polska blogosfera
jest chora, jaka pełna nienawiści, po czym porównuje rodzime
serwisy z “tymi lepszymi” – zagranicznymi. Ot – kosmopolita w
każdym calu.

Jednak równie szybko, jak zaczął, tak kończy temat samego wykopu
– przechodzi od szczegółu do ogółu, omawiając (mało ważne w tej
kwestii), krajowe serwisy blogowe.

Ubolewa też nad komentarzami. Mocno dziwi się, że pojawia się w
nich krytyka, czasem ironiczna. Jednak czyż nie od tego własnie są
komentarze? Każdy może w nich wyrazić swoje zdanie w sposób, jaki
mu odpowiada. Cóż – riddle chyba za bardzo przyzwyczaił się do
takich, które wyrażają aprobatę jego refleksji i pomysłów we
wpisach.

Powracając jeszcze do komentarzy – pisze, iż każdy dobry blog ma
na stałe wyłączone komentarze. Czy w związku z tym zamierza je
permanentnie wyłaczyć u siebie? Jeżeli to tylko jednostkowy
przypadek (jak w komentowanym przeze mnie wpisie), to powinien
sobie darować. Jeżeli krytykuje się całą blogosferę, trzeba zacząć
przede wszystkim od siebie. Tym bardziej, że napisał, iż jest to
cecha dobrych blogów. Skoro Ty umożliwiasz komentowanie u
siebie, to czy czasem nie zaniżasz statystyk?

Cieszę się, że powstają wpisy takie, jak Nivertiusa. Dzięki
takim ludziom skończy się wreszcie kult riddle’a i ludzie
dostrzegą, że istnieją ludzie od niego bardziej wartościowi –
którzy po prostu na blogach wyrażają swoją opinię, a nie pysznią
się przed dziesiątkami wyznawców.

Jako, że mój jogg jest “z tych złych”, zapraszam do
dyskusji w komentarzach

28 myśli w temacie “Koniec kultu riddle’a?”

  1. Zaraz Ci się dostanie że robisz "flejma" i jeszcze ośmieliłeś się nadać wpisowi poziom zerowy 🙂 A krytyka jest potrzebna, jeśli riddle tego nie rozumie no to hmm jego problem… A to jego sławetne wyłączanie komentarzy robi się już śmieszne.

  2. Jak pisze się mądre rzeczy, to nie powinno się bać krytyki/polemiki. Jeżeli pisze się coś i mówi się potem "To ja mam rację i już" przy akompaniamencie głosnego przytupu (i zamknięciu możliwości komentowania), to tekst traci bardzo dużo na wiarygodności, i mniej się go chce czytać. Bo to oznacza, że będzie zawierał prawdy ostateczne i w ogóle wielkie kazanie, które jest prawdą prawdą i tylko prawdą. Blog ma to do siebie, że można komentować – bez komentarzy można go nazwać periodykiem.

  3. Dandys, wszystko okej, ale widzisz jak zwykle spisek, setki członków armii masonerii, czy jak kto woli, riddlerii… za dużo TV moim zdaniem.

    Robert Scoble:

    Yes, I am now approving every comment here. And I will delete any that don’t add value to either my life or the lives of my readers.

    Polscy bloggerzy rzadko kiedy dodają coś do bloga przez komentarz.

  4. Riddle: wyłączanie komentarzy i motywowanie tego że robią to tak na zachodzie to wiesz… dziecinne wręcz. Jeśli się wywołuje dyskusję to należy tą dyskusją przeprowadzić, a nie wyrazić swoje racje i innym nie dać prawa głosu…

  5. Problem jest taki, że nie widzisz (widzicie), że macie prawo głosu, tylko różnica jest taka, że nie na moim blogu. Blogosfera to też komentowanie wpisów innymi wpisami, to sieć a nie artykuł na onecie. Błędem jest rozumowanie, że jeśli ktoś napisał coś na blogu to chce wywołać dyskusję – w tym konkretnym przypadku jest to pojedynczy głos parunastu osób z którymi o problemie rozmawiałem. Dyskusja – jej obecność bądź nie – zależy od ludzi, czy chcą czy nie. Ja nie chcę, nie obchodzi mnie co większość (którą krytykuję) sądzi, bo wiem już co powiedzą.

    I jeśli kiedyś na wpis będzie przypadać Ci 30 komentarzy, to może zrozumiesz powód ich okazjonalnego wyłączania.

  6. Wie Pan co Panie Dandys – kiedy zaczynałem czytywać pierwsze blogi (całkiem niedawno) liczyłem na to, że polska społeczność blogowa to grupa ludzi, która wyrasta ponad polskie ‘piekiełko’, obyta ze światem (m.in. via internet) itp. itd. Czytając m.in. Pana wpisy uświadamiam sobie jakże się myliłem – Polak to niestety Polak – poznasz go na plaży, w restauracji i w internecie na pierwszy rzut oka. Jak? Ano tak, że nadrzędny cel statystycznego Polaka to zniszczyć sąsiada, któremu wg. mnie (to niekoniecznie musi być prawda) wiedzie się lepiej. Nie jest istotne, czy mnie będzie lepiej z tego powodu – ważne, żeby mu dopier… Tak widzę Pana blog – dowalić gg, dowalić Gilowskiej, dowalić Riddle’owi – a jak ktoś im dowali to jest zajebisty i trzeba mu dać medal za odwagę.

    Powiem Panu, że w ten sposób to my do niczego nie dojdziemy – niech Pan się zajmie własną twórczością (choćby tym nieszczęsnym zwalczaniem GG). I nie chodzi mi tu konkretnie o Riddle’a – marzyłbym tylko po prostu aby przynajmniej w sieci nie taplać się w tym polskim bagnie…

  7. Kiedyś obiło mi się o uszy, że aby wypromować nowego bloga wystarczy pojeźdfzić na nim trochę po Riddle’u. Kurczę chyba działa. Muszę kiedyś spróbować ;P Tylko stanowisko Riddle’a powinno być przechodnie. Albo zrzućcie się mu na jekieś sanatorium.

  8. Riddle: jeżeli ktoś chce poznać zdanie innych o danym wpisie, nie będzie przeszukiwał np. joggera w tym celu. Poza tym – bądź konsekwentny w tym, co robisz. Wyłacz komentarze na zawsze, bo w tej chwili to wygląda tak, że właczasz je wtedy, gdy chcesz je czytać. Jeżeli nie – wyłaczasz.

    helder: Czy według Ciebie lepsze są wpisy riddle’a, który krytykuje wszystko to, co polskie, a wynosi na piedestał wszelkie pomysły, itp. z zachodu?

    Jeśli zaś chodzi o Gilowską, itp., to jest kwestia moich poglądów. Rozumiem, ze Ty jesteś za PO i dla Ciebie taka kosmopolityczma postawa jest jak najbardziej poprawna (miłość do zachodu, a odraza do wszystkich rodzimych spraw, bo przecież Polska i tak jest zła i nic się nie poradzi w tym temacie). Ale to juz polityka, więc nie wnikajmy w nią – przynajmniej w tym wątku.

  9. Dandys, i tutaj masz miejsce na Technorati, które znajdzie wszystkie posty o tym moim jednym. W przyszłości Jogger pozwoli trackbackować posty nawet jak wyłączone są komentarze i wszyscy będą hepi.

    Zawsze chcę czytać komentarze o XHTML/CSS/JS i innych technikaliach… nie mam natomiast zamiaru szarpać sobie nerwów na postach offtopicznych z moimi prywatnymi przemyśleniami.

    Czy mi się wydaję, czy moje wpisy przestały mieć status „moje” a dostały „wszystkich jego czytelników”?

    PS: Dodasz link edycji komentarza?

    http://wiki.jogger.pl/index.php/Tagi#COMMENT_EDIT_EXIST

  10. @Dandys – nie do k.. nędzy, Pan niczego nie rozumie Panie Dandys co się do Pana pisze! Ja nie jestem za PO ale mam dość tej polskiej cechy, że jak ktoś na wszystko i na wszystkich napiernicza to jest 'cool'! Jakby Pan miał blog polityczny to bym zrozumiał, że tych Pan lubi a tych nie. Ale Pan na wszystko napiernicza – a to na gg, a to na PO, a to znowy na Riddle'a. A czy Panu się cokolwiek podoba na tym świecie?

    Edycja: na blogu Riddle'a czytam tylko i wyłącznie posty o robieniu stron – czyli większość. U Pana niestety nie ma postów, w których by Pan kogoś nie obsmarował…

  11. dandys:

    Chyba Ci stary do wanny z rowerem wchodził, że pozwolę sobie na takiego flejma.

    Primo, Nivertius pisze o "złych" userach Wykopu, a nie o Riddlu. Skąd Ty wziąłeś Riddla jako "głównego oskarżonego" to ja pojęcia nie mam.

    Secundo, zamiast się sadzić na Riddla przestań go czytać po prostu. Chyba, że postawiłeś sobie za cel próbę zapoznania się z całością polskiej blogosfery. Jeśli tak, to współczuję.

    Tertio, wyłączenie komentarzy to decyzja autora. Może właśnie _nie_ chce wzbudzać dyskusji. Co najwyżej zastanowienie się nad pewnym faktem u _części_ czytelników, wiedząc że inna część ma już ugruntowaną opinię i skorzysta z okazji, żeby ją po raz n-ty wypowiedzieć.

    I na koniec, wiesz jaka jest różnica między polską tzw. blogosferą, a zachodnią? Dojrzałość użytowników.

  12. >> "bo w tej chwili to wygląda tak, że właczasz je wtedy, gdy chcesz je czytać. Jeżeli nie – wyłaczasz."

    Ja to odbieram jako swoistą obronę przed wpisami mogącymi zawierać negatywne opinie.

    >>"Kiedyś obiło mi się o uszy, że aby wypromować nowego bloga wystarczy pojeźdfzić na nim trochę po Riddle’u"

    Kolejny dowód na istnienie tzw. "fenomenu Riddle’a" – ikona internetu ?

    Helder: ja tu nie dostrzegam chęci zniszczenia tylko zwykłego uświadomienia ludzi w błędach, a to Gilowskiej, a to GG, a to Riddle’a. Fakt, mentalność pewnego procentu polaków jest właśnie taka jak mówisz, ale napewno nie możemy tego zobaczyć na blogu/www Dandysa.

    Tak naprawdę, do Riddle’a nikt się nie przychrzanił kiedy jechał akcje nie dla GG. A gdy wreszcie powstała opozycja w postaci np. Dana, nagle robi się wielka afera. Na miejscu riddle’a olałbym to co piszą na jego temat na innych blogach jeśli uważa to za kłamstwa. A jeżeli jest to prawda, to myśle, że Riddle powinien wyciągnąć jakieś wnioski…

  13. Doczytałem do końca wpis Riddle’a i powiem szczerze, że się on ośmieszył. Jako przeciętny czytelnik odniosłem wrażenie, że jest on bardzo zakochany w sobie i swoim blogu. Pisze o polskich blogach jak największy komputerowy "masta", jednak chyba tylko on sobie nadał taki tytuł…

    >> "Polacy komentować nie potrafią – sypią offtopikami z rękawa, flejmią, krytykują, a empatia to dla nich zagraniczne słowo."

    No, Riddle, czyli jednak aż tak wysokiego poziomu samouwielbienia nie masz. Nie umiesz komentować… hmmm.

  14. Opozycja w postaci Dandysa? Ikonka Internetu w postaci Riddla? Dyskusja?

    No to już szybciutko i milutko mówicie, co braliście i paliliście, skoro takie wizje nieziemskie macie.

    A tak poważnie – ochłońcie.

  15. Niestety, bardzo możliwe, że Riddl w pogoni za zachodem zapomniał, że bloga się nie pisze, żeby pokazać ilu ludzi mnie czyta, nie wklejać gdzie znajduje się blog ani też nie pisać, że się robi lekkie strony. Zapomniał, że blog to treść i im bardziej wszystko inne jest podległe treści tym lepiej.

    Fakt faktem blogi stają się coraz bardziej skomercjalizowane, autopromocyjne. Coraz bardziej się pisze nie dlatego, żeby przekazać coś ciekawego, tylko, żeby się pokazać, wybić. Są ludzie, którym to przeszkadza – np. ja – ale to proces nieunikniony, trzeba się będzie znów przerzucić na coś jeszcze niedostępnego dla szponów komercji.

    Co do mojego wpisu – ja opisałem wieśniackie zachowania na wykopie i akurat dwa razy trafiłem na wieśniackie zachowanie Riddla – dlatego go wymieniłem. Nie wybrałem sobie specjalnie jego.

  16. helder: Masz dośc "napierniczania wzajemnego" Polaków, a sam piszesz z taką nienawiścią, że aż strach. Zresztą – czy tylko na blogu politycznym mam prawo opisywać swoje przekonania w tej dziedzinie? Czy tylko prowadząc bloga o tematyce webmasteringu mogę poruszać tematy związane z czymś, co nie dotyczy charaktreu bloga (vide riddle)? Po prostu śmiesze. Jogg dandys.jogger.pl jest po prostu moim joggiem, i piszę w nim o tym, czym chcę się podzielić z resztą. A wśród tych spraw jest także polityka. Radykalizm moich poglądów to inna sprawa, więc proszę ją ostatecznie zamknąć w _tym_ wątku.

    sharnik: jeżeli Ci ulżyło, to na zdrowie (dot. flame’u). Co do poznania całej blogosfery – to czyż nie zna jej Pan Wielce Oczytany? W ostatnim wpisie wymienia przecież całą masę serwisów blogowych (i to tych lepszych, zachodnich!).

    Z tą dojrzałością użytkowników zachodnich to mnie szczerze rozśmieszyłeś. Czym angole się różnią od nas? Przecież też są ludźmi, takimi samymi, jak my. A to, że swoje zdanie opierasz tylko na sztandarowych serwisach blogowych o charakterze technicznym, to inna sprawa. Myślisz, że oni nie mają swojego odpowiednika blog.onet.pl i innych temu podobnych (nawet tzw. "profesjonalnych").

  17. Proponowałem Tobie, a nie Wielce Oczytanemu poznanie zachodniej blogosfery.

    Angole tym się różnią od nas, że u nich ta zabawka spopularyzowała się wcześniej i są z tego względu z nią lepiej obyci. Oczywiście, że są u nich również blogi cool nastek, ale poza tym mają oni też blogi na poziomie. I to są właśnie te, które aspiruja do stanowienia blogosfery. A u nas w blogosferze jak u nich w piaskownicy.

    Chyba, że Ty aspirujesz do poziomu blog.onet.pl to rzeczywiście brak nam wspólnej płaszczyzny odniesienia do dyskusji.

  18. Panie Dandys – ja nie wiem gdzie Pan widzi nienawiść w moich komentarzach i do kogo i szczerze mówiąc mało mnie to interesuje. Jeśli ktoś odniósł wrażenie, że go nienawidzę to przepraszam – poznanie kogoś via internet do tego jeszcze tak pobieżne to za mało aby kogoś znienawidzić, pokochać czy darzyć jeszcze innym uczuciem. To po pierwsze.

    Po drugie – ma Pan rację, to Pana blog i może Pan sobie pisać co Panu się podoba. Ale skoro nie wyłącza Pan komentarzy a wręcz o nie prosi to musi się Pan liczyć z krytyką. Robi Pan dokładnie to samo za co krytykuje Pan Riddle’a – obraża się za nieprzychylne komentarze…

    Po trzecie – jasne, że Pan sobie może krytykować wszystko i wszystkich ale ja preferuję taką postawę, że jak mi się nie podobają Republikanie to promuję Demokratów zamiast obsmarowywać na lewo i prawo tych pierwszych. Jak nie lubię GG to nie jade po nim równo tylko wychwalam pod niebiosa Tlena, Jabbera i inne. Itp. itd.

    Po piąte – dalej Pan nie rozumie tego co piszę – u Riddle’a czytam sobie posty o webmasteringu a to czy on toczy jakieś batalie mam gdzieś – nie interesuje mnie to. U Pana niestety widze tylko batalie 🙁 – typowo polska postawa – ten procent, o którym pisze Pan Splash jest niestety dość duży…

    Po szóste wreszcie – niestety stwierdzam, że ujawnia się kolejna ‘polska cecha’ – brak umiejętności dyskutowania. Ciągłe obrażanie, wyzywanie, wciskaniu komuś czegoś czego nie powiedział – powiem Panu, że nie wiedziałem do dziś co znaczy ‘flejm’ – niestety zmuszony byłem właśnie sprawdzić w słowniku co dobrze o tej dyskusji nie świadczy dlatego dla mnie jest to EOT. Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu czytelników.

  19. sharnik: Zaprzeczasz sam sobie. Tak samo oni mają blogi na poziomie, jak i my. Masz może jakieś statystyki pokazujące stosunek blogów na poziomie/pokemoniastych w Polsce i u nich?

    A tak poza tym, nie zatracaj się do końca w tej miłości do zachodu.

  20. helder: Ja sie na nikogo nie obrażam, tylko próbuję dyskutować. Jednak zrozum – dla niektórych "dyskusją" jest to, że rozmówca zgadza się i przyjmuje moje poglądy. Możemy tylko wymieniać argumenty, a i ta raczej (przy tak rozbieżnych punktach widzenia) nie dojdziemy do porozumienia. Możemy co najwyżej wysnuć wnioski na temat poprawności naszych i Waszych przekonań.

    Co do akcji przeciw GG – pisałem już o tym wiele razy, napiszę jeszcze raz (bo masz prawo nie wiedzieć): akcję planowałem dużo wcześniej, azanim ją stworzyłem, i myślałem nad jej charakterem. Stwierdziłem, że to własnie akcja, w której wzbudzi się odrazę do GG i zasugeruję Jabbera lepiej przemówi do zwykłego użytkownika, niż takie "suche" klepanie o Jabberze.

    Co do polityki – no cóż, taki jestem, że nie umiem pewnych spraw przemilczeć, i akurat tutaj zasada propagowania przeciwnych wartości, ideologii, itp. w stosunku do tych, którym się sprzeciwiamy, nie sprawdza się. Na tej zasadzie można by przemilczeć komunizm, bo przecież musismy się zajmować teraźniejszością. Takie hasełka są jednak głoszone przez tych, w których interesie taka społeczna amnestia leży. Ale OK – temat polityki kończymy w tym wątku. 🙂

  21. dandys:

    Gdzie Ty widzisz miłość do zachodu? Że ośmieliłem się wytknąć, że w czymś są lepsi? Nie przesadzaj już.

    I nie przeczę sam sobie. Jakbyś przeczytał uważnie to byś zrozumiał. Oni tak samo mają blogi na poziomie jak i nie na poziomie (określenie pokemoniasty ani nie jest trafne, ani śmieszne, więc może odpuśc je sobie), podobnie jak my. Tylko, że każdy na mianę swojego grajdołka. Te "na poziomie" w polskim grajdołku nijak się mają do poziomu, który można zaobserwować w grajdołku amerykańskim czy angielskim chociażby.

  22. @Riddle

    "Problem jest taki, że nie widzisz (widzicie), że macie prawo głosutylko różnica jest taka, że nie na moim blogu. Blogosfera to też komentowanie wpisów innymi wpisami,"

    Bez widocznych trackbacków ciężko to nazwać dyskusją, kiedy nie każdy dyskutujący jest widoczny.

    "Ja nie chcę, nie obchodzi mnie co większość (którą krytykuję) sądzi, bo wiem już co powiedzą."

    Zdradź nam wynik najbliższego losowania Multi Lotka o wszechwiedzący.

    @sharnik

    "Primo, Nivertius pisze o "złych" userach Wykopu, a nie o Riddlu. Skąd Ty wziąłeś Riddla jako "głównego oskarżonego" to ja pojęcia nie mam."

    To Riddle zaczął stroić fochy więc sam się na tą funkcję w(y)kopał.

  23. A wszytstko co piszecie w tej sprawie jest potwierdzeniem tezy, że najgłośniej i najczęściej w internecie udzielają się ci, których rodzice nie przytulali…

    🙂

  24. hmm…nie mam najmniejszego pojecia kim jest riddle, nie czytam jego jogga (ta…nie uwierzysz pewnie) i generalnie nie wiem w czym rzecz z rzekomym wielbieniem tej osoby w pl sieci. Nie wiem tez czy jego wpis (nie dales linka…) byl adekwantna odpowiedzia na krytyke pewnych mechanizmow dzialania wykopu (z poruszanych w tym komentarzu to pierwsza znana mi rzecz…) przez Nivertiusa.

    Jako stojacy z boku obserwator moge jednak z cala pewnoscia powiedziec ze opieranie na tej krytyce, bedacej w gruncie rzeczy krotka analiza negatywnych efektow zasady dzialania digga/itp., powyzszej nagonki na riddle’a jest calkowitym nieporozumieniem…

    Moze cos jest w "niedojrzalosci polskiej sieci". Powyzsza dyskusja z pewnoscia skalnia do takiej konkluzji…

Pozostaw odpowiedź zima Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.