Dandys – jedyny konserwatysta/prawicowiec na Joggerze?!

UWAGA! Ten wpis ma już 12 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Wybaczcie – być może jestem nienormalny (chociaż przez setki lat
stan odwrotny raczej uznawano za odstępstwo od normalności), ale

takie
wpisy budzą we mnie uczucia wyłącznie negatywne.

Przeciętna historyjka, jednak przeplatana szczegółami z życia
geja (chociaż z tym też bym polemizował, bo nie wiem, czy czasem to
nie celowa zagrywka w celu lepszej poczytności jogga) nabiera w
oczach większości Joggerowców innego sensu. Naprawdę – nie
widziałem jeszcze żadnego głosu krytyki (poza moim)!

Swoją drogą, to dobry sposób na promocję jogga. Wystarczy
zadeklarować, iż jest się homoseksualistą, i każdą notkę
“upikantniać” szczegółami homoseksualnej braci. Ot – przepis na
modnego bloga! Trzeba by pomyśleć w przyszłości nad pewnego rodzaju
prowokacją.

Mam pytanie: czy jest na Joggerze ktoś, kto ma podobne do moich
poglądy? Czy jestem sam w tym poprawnym politycznie bagnie?

Zapraszam do dyskusji w komentarzach (chociaż i tak wiem, jaka
mniej więcej będzie ich treść)!

32 myśli na temat “Dandys – jedyny konserwatysta/prawicowiec na Joggerze?!”

  1. Wiesz, dopóki krytykowałeś krytykujących ciebie | twoje pomysły, mogłem zrozumieć wiele… ale teraz po prostu pokazałeś swój poziom i zaprzepaściłeś szanse, żeby kiedykolwiek coś osiągnąć w dyskusjach z kimkolwiek na Jogger.pl.

    pozdro600

  2. Nie czytałem tej "poczytnej" bajeczki, bo tematyka mnie zupełnie nie interesuje. Napisałeś, że to coś o gejach…

    Nie, Dandys, nie jesteś sam.

    Nie czepiam się homoseksualistów i innych *seksualistów. Naprawdę guzik mnie obchodzi, co tam inni robią i myślą. Są wazniejsze sprawy na świecie, niż jakieś skłonności jakichś ludzi.

    Tylko jedna myśl mi po głowie teraz chodzi. Nie wiem dlaczego, ale chodzi. Wiesz, czasami może być interesujące pomyśleć, coby było gdyby… A może…

    :>

  3. lemiel: prawicowiec, konserwatysta, z lekka nawet nacjonalista. Co do komentarza, to mogłem go przeoczyć. W którym wpisie go dodałeś?

    Riddle: Rozumiem, że według Ciebie można krytykować tylko tych, którzy mają coś bezpośrednio do mnie lub do moich wypowiedzi. Ale z takim myśleniem odrzucasz możliwość posiadania własnych poglądów politycznych, przy których takie lub inne rzeczy są nienormalne.

    Tak BTW, to nie argumentuj moich wypowiedzi chęcią zemsty za brak poparcia dla akcji, bo to Twoja sprawa. To, co miałem Ci do zarzucenia już dawno opisałem i temat uważam za zamknięty. A ewentualne późniejsze "zgrzyty" z mojej strony wynikają nie z w/w zemsty, ale z jakimś bliżej nieokreślonym uprzedzeniem względem Twojej osoby. Ale dlaczego je mam, tego już naprawdę nie wiem. 🙂

  4. Ech, a w czym Ci ten blog przeszkadza?

    Gość ma pomysł i chęć, to pisze, a że pisze lekko i z dowcipem, to ludzie go czytają. Trochę dla rozrywki, trochę dla odmiany zapewne. Szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie, czy to są fakty, czy wyssana z palca fikcja. Żadnych moich uczuć nie uraził.

    Co do popularności jego bloga – zazdrościsz? Sam średnio masz więcej komentarzy pod notkami, więc chyba nie ma czego.

  5. Uważam że krytykowanie ludzi za ich światopogląd jest okej, ale krytykowanie za to że są kim są (murzynami, gejami, żydami, albinosami) jest niskie.

  6. Innymi słowy, światopogląd kształtujesz, a sobą po prostu jesteś. Każdy się może przyczepić do krzywego nosa i orientacji politycznej, ale tylko to 2 jest czymś uwarunkowane.

  7. Kasia: Rozumiem dowcip, lekkość i poczytność. Ale nienawidzę tego wplatania w historyjki mało istotnych i niczego nie wnoszących szczegółów z gejowskich obyczajów. Czyż nie można było tego napisać bez nich? Wystarczy wyciąć parę zdań, a tekst zostaje taki sam, nic się nie zmienia! Ja też nie mam nic do fikcji, tylko dlaczego ona jest taka tendencyjna i nikt tego nie zauważa?

    Nie zazdroszczę. Zresztą – znajdź mi drugą osobę, która zazdrościłaby mi takich komentarzy. Co z tego, że jest ich dużo (jak dla mnie) – ale one w znakomitej większości krytyują to, co piszę i są przeciwko mnie.

  8. Riddle: sprytnie przeplotłeś nazwy ras z gejami, czyli grupą ludzi _chorych_ (tak, a tym powołującym się na listę chorób WHO polecam – po raz kolejny – lekturę okoliczności, w jakich usunięto homoseksualizm z listy chorób w/w organizacji). Nie mam nic do innych ras, bo to byłoby żenujące. Ale homoseksualiści nie są osobną rasą ludzi!

    Masz rację, nie można polemizować z czymś, co nie jest od nas zależne. A homoseksualizm nie jest przecież wrodzony i jak każda choroba – da się leczyć.

  9. Dandys, a czy "problem" gejów nie jest po to, by odwrócić naszą uwagę od czegoś ważniejszego? No pomyśl. Gdybyś był gejem, obnosiłbyś się z tym?

  10. Niewątpliwie można uznać, że patrząc na większość rasy ludzkiej, ich zachowania i potrzeby są w pewnej części odmienne. Czy powodem tego jest choroba – nie wiem, uważam że nie. Gdyby nawet jednak tak było, to zauważ że niektórzy są uzależnieni od internetu albo słodyczy. Inni chorują na oczy i noszą okulary, inni mają autyzm, ale są w pewnych rzeczach bardzo dobrzy (nie mówię tego po obejrzeniu Kodu Merkurego). Pytanie brzmi – czy każdą chorobę należy leczyć, czy jest to moralne, czy osobę da się wyleczyć i co się z nią stanie po leczeniu. Pamiętaj, że kiedyś za chorobę albo opętanie uznawano ludzi bardzo światłych.

    Nie przychylam się do nadawania eytkietki chorych gejom. Lecz, powtórzę, jeśli – to miarą rozwoju społeczeństwa jest akceptowanie osób chorych, osób odmiennych i nieprzeszkadzanie im w życiu jeśli oni nie przeszkadzają w naszym. Ja to nazywam po prostu, że ktoś jest na poziomie.

  11. Anonim: biorąc pod uwagę to, że środowiska homoseksualne są często wykorzystywane jako "podbijacze" poparcia przez partie lewicowe, to rzeczywiście takie wrażenie można odnieść.

    Riddle: Masz w 100% rację. Ale każdą chorobę trzeba choćby próbować leczyć. Poza tym – nie przekreślam zdolności tych ludzi, jednak co Ty byś zrobił w przypadku owej choroby oczu. Czy obnosiłbyś się z tym pisząc, jak to fajnie wygląda świat za "uszkodzonymi" oczami? Raczej nie. Tak samo z leczeniem – mogłbyś celowo się nie leczyć "z przekonania", ale bynajmniej powodem do dumy by to nie było.

    Co do akceptacji homoseksualistów, to się nie zgodzę. Trwałą chorobą jest np. kalectwo, itp. Ale jego się w większości przypadkół nie da leczyć. A homoseksualizm jest chorobą, która jest uleczalna, a leczenie daje bardzo dobre efekty. A akceptacja obnoszącego się geja jest jak akceptacja chorego na grypę, który się nie leczy i właśnie kaszle nad naszą głową w autobusie (może nie w kwestii "zarażalności" :)).

  12. Treść podlinkowana pachniała kiepsko, więc zaniechałem lektury w połowie pierwszego akapitu. Tu jest internet — nie interesuje mnie coś = nie oglądam, nie zajmuję się, nie marnuję czasu. Polecam przemyśleć sprawę.

    Dorośnijcie wreszcie, drogie dzieci, zostawcie pierdoły i weźcie się za życie. Nikt nie zbawi świata, a ,,gdy Chrystus powróci, to po prostu znowu go zabijemy”, więc może czas już na coś konstruktywnego, miast tracić go na puste pieprzenie o głupotach? 🙂

    [straciłem z życia 10 minut, których nigdy nie odzyskam. doceńcie to i dorośnijcie.]

  13. Doceniam stracony czas. 🙂 Ale – tak, jak pisał Riddle – weekend, Panie! Czasami trzeba się "odmóżdżyć" i pisać, choć samym klepaniem w klawiaturę (pomimo takich nadziei :)) niczego nie zmienimy. Po prostu – takie wymagania psychiczne. 😉

  14. Dandys:

    Ten, kto pisze omawianego bloga iRL ponoć się kryje, jednak na blogu pokazuje "swój" punkt widzenia.

    Jeśli by takie rzeczy opisywał heteroseksualista to by było według Ciebie wszystko O.K.?

    Nie mam nic przeciwko gejom i lesbijkom, jeśli nie urządzają sobie kolorowych parad przez miasto, obściskując się i każąc na siebie patrzeć w takich sytuacjach. Ten pan na takiego mi nie wygląda, więc o co chodzi? Przecież taki gej nie robi nikomu żadnej krzywdy, zapewne nie zgwałci Cię, będzie dobrym przyjacielem dla Twojej dziewczyny/żony/córki, będzie dobrze wykonywał swój zawód, pokocha innego geja i to już jego sprawa, co będą ze sobą robić.

    Jeszcze raz: skoro na codzień się z tym nie obnosi, ale pisze o tym w swoim blogu, to już jego sprawa. Jak nie chcesz, to nie czytaj.

  15. Kasia: Oczywiście, że nie, bo bez względu na to, czy jest chory, czy nie, to pisze jak dewiant. Co do tego, czy nie robi krzywdy – owszem, doraźnie nikomu nie robi. Ale w tym wypadku prawdziwe jest propagadnowe hasło z czasów komuny: "Choroba jednostki jest chorobą ogółu". Z czasem ma to fatalne skutki, bo bezpośrednią konsekwencją homoseksualizmu jest spadek przyrostu naturalnego, a pośrednim – efekt domino: dziecko (zakładając, że zalegalizowano związki i adopcję dzieci przez homoseksulistów) wychowane w takiej rodzinie również będzie wychowane w "duchu" homoseksualnym, co mu się najprawdopodobniej udzieli.

    Masz rację – jego sprawa, ale czy do końca? Nikt nie jest samotną wyspą i każdy z nas tworzy społeczeństwo, więc może warto się nad tym zastanowić? I do tego właśnie prowadzi "fuck society", też propagowane przez lewicę.

  16. Dandys przeczytaj to:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3544816.html

    I pomyśl czy nie jesteś taki jak bohaterzy tego artykułu.

    Bo jak dla mnie to ich od razu odstrzelić…

    Cytat, z podkreśleniem słów "racjonalni" i "klauni":

    Jesteśmy zbyt racjonalni i przekonani o swojej wyższości, by na serio traktować słowa imama zachęcającego ludzi do wysadzania się w metrze. Takich jak Abu Hamza wciąż są setki. Dla nas to klauni, z których można się pośmiać.

    I tak _podejrzewam_ większość z nas "lewicowców na joggerze" śmieje się z ciebie. Stąd tamten mój komentarz, na który nie dostałem odpowiedzi…

  17. >prawdziwe jest propagadnowe hasło z czasów

    >komuny: "Choroba jednostki jest chorobą

    >ogółu"

    o kurwa, może jeszcze dorzućmy "tu spoczywa bumelant", albo "AK – zapluty karzeł reakcji"?

    >bezpośrednią konsekwencją homoseksualizmu

    >jest spadek przyrostu naturalnego

    potężny problem, spowodowany zapewne tym, że homoseksualizm to choroba zakaźna, przenoszona drogą wzrokową :p

    homoseksualiści to naprawdę drobny ułamek społeczeństwa, i nie sądze, żeby dla ciebie to był problem. Ba, powiem więcej – powinieneś szanować gejów. Przecież im jest ich więcej, tym więcej kobiet (statystycznie) jest do wzięcia, c’nie?

    >będzie wychowane w "duchu" homoseksualnym

    wole dziecko wychowane przez dwóch kochających się ludzi tej samej płci, niż dziecko "wychowywane" przez pijaków, bo to jest problem i patologia, a nie to czy ktoś preferuje panów czy panie.

  18. Też nie jestem za adopcją dzieci przez pary homoseksualne. Tu popieram – tak samo, jak zdecydowanie nie popieram ciężko chorych genetycznie ludzi, którzy pomimo tego, że ryzyko odziedziczenia ich choroby przez potomstwo wynosi 100%, decydują się na nie. Chociaż "odziedziczenie" homoseksualizmu raczej nie jest takie pewne i tu mogę zgodzić się z Bartinim.

    Jednak do samego bloga nic nie mam. Jakoś po przeczytaniu go nie wykazuję większego pociągu do osobników mojej płci i sądzę, że nawet jeśli będę go czytać nadal, to się nie zarażę.

    Nikt nie jest samotną wyspą, ale każdy z nas [przynajmniej powinien…] ma swój rozum.

  19. lemiel: A śmiejcie się, niech Wam to na zdrowie wyjdzie.

    Bartini: to hasełko podałem tak przewrotnie, nie oznacza to zaraz, że popieram wszystkie inne (które są dla mnie śmieszne). Bez względu na to, czego chciałyby środowiska lewicowe, homoseksualizm pozostaje chorobą. I jeszcze jedno – to, że jestem przeciwny adopcji dzieci przez homoseksualistów nie oznacza, że popieram patologie! Bo już kilka osób w ten sposób argumentowało swoje poparcie dla tego typu działań.

    BTW: Mógbłyś nie przeklinać?

    Michał Moroz: Nie jestem lekarzem i nigdy nim nie będę. Technik nie znam, wiem jedynie, że jest to leczenie przez psychiatrów i psychologów.

  20. Psychologicznie możesz zrobić z człowieka warzywo, wyznawcę satanizmu albo sprawić że będzie chciał zmienić płeć. Taki mamy słaby umysł, proszę pana. Leczenie, jeśli istnieje jest bez sensu. To tak jakby mańkuta przekonywać że jednak prawa ręka to jest to. Da się, wiesz? Ale jest to cholernie trudne i często taka osoba ma potem problemy.

  21. Riddle: Zdaję sobie z tego sprawę. Ale z Twojej wypowiedzi wynika, że nie warto leczyć ludzi chorych psychicznie, bo po co – skoro to trudne, a i on sam nie będzie nigdy do końca zdrowy?

  22. Mańkut to normalna osoba, prawda? Taki się urodził, ma inne struktury w mózgu. To samo jest z gejem, im prędzej ludzie to zrozumieją, tym łatwiej im będzie ich tolerować. Nie ma sensu leczyć gejów, bo nie jest moralne równać wszystkich ludzi pod jakiś wzór.

  23. Homoseksualizmu nie wyleczy się nigdy. To wrodzona zmiana w mózgu, której się nie zmieni. Poza tym, dziecko wychowane w związku homoseksualnym najprawdopodobniej nie zostanie "homo" z właśnie wymienionego wyżej powodu. Będzie oczywiście wychowane inaczej, gdyż potrzebny jest podział na "tatusia i mamusię", jednak w przyszłości będzie szukał sobie normalnej partnerki/partnera (nie zapominajmy, że wszystko kręci się wokół pociągu seksualnego a nie generacji/stylu życia).

    Co do samego bloga, denerwuje mnie to, że wpisy na 800 px wyświetlane są na stronie głównej joggera. Jeśli zaś chodzi o tematykę, to cóż: blog jest pamiętnikiem. Jako, że żyjemy w wolnym kraju, każdy ma prawo pisać o tym o czym chce pod warunkiem, że nie obraża innych i im nie szkodzi. Jedynym wyjściem jest pominięcie takowego wpisu.

  24. >To tak jakby mańkuta przekonywać że jednak

    >prawa ręka to jest to. Da się, wiesz? Ale

    >jest to cholernie trudne i często taka osoba

    >ma potem problemy.

    I Riddle ma rację 🙂 Mnie prababcia przestawiała na prawą rękę. Tyle że do dzisiaj przez to nie potrafię nią zrobić wielu rzeczy, a część rzeczy robię lewą. I nie całkiem wychodzi.

    >Technik nie znam, wiem jedynie, że jest to

    >leczenie przez psychiatrów i psychologów.

    Równie dobrze, jak Riddle wspomniał, możemy wmówić człowiekowi że jest owczarkiem kaukaskim. Tylko po co? Czemu do cholery, dandys, nie chcesz dać ludziom wolności, tylko chcesz żeby wszyscy byli tacy sami? Co cię obchodzi z kim kto idzie do łóżka i kto preferuje jaką płeć? Aż tak ci to przeszkadza i aż tak cię to razi?

    Zacznij dopuszczać inne możliwości życia niż twoja, bo zbliżasz się do totalitaryzmu.

  25. tak zacięcie bronicie homoseksualizmu i z taką wściekłością, a zarazem gracją to robicie że wygląda to jakbyście przeżywali orgazm- a to już jest "szczyt" ;):P

    a tak na serio to nie ma innych problemów? wojna w Libanie, tyle dzieci umiera z głodu…są ważniejsze problemy

  26. No i mnie Az ubiegł. Ale dokładnie tak:

    Po pierwsze homoseksualizm to nie choroba, to mutacja, genetycznie zapisana informacja. I Ci co ich próbują leczyć powinni też próbować leczyć się, aby kolor zielony był najładniejszym kolorem dla nich. Potwierdzeniem tego, że homoseksualizm jest ‘normalny’ [jeżeli w ogóle istnieje coś takiego] jest chociażby sławne zdjęcie dwóch lwów [albo innych, podobnych zwierzątek ;-D].

    Tekst jest taki sobie – jak ktoś lubi czytać przekoloryzowane, przestylizowane teksty, które wydają się mądre – to jest dla niego. Ja niestety lubię takie teksty tylko pisać 😉

    I trzecia rzecz – tu jest Jogger, tutaj można wszystko…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.