Kolejny paradoks - wara od TOK FM?
24 sierpnia 2006 o 11:45:02 | w Paradoksy PolitykaKolejny paradoks w polskiej polityce. To już kolejny przypadek stosowania odwrotnych reguł w zależności od tego, kto jest "bohaterem" sprawy.
Pamiętacie, jak podniosły się głosy w mediach po emisji w Radiu Maryja felietonu Michalkiewicza? Pomijając to, o czym pisał (bo była to wypowiedź antysemicka), wszyscy postulowali o ukaranie RM. Nikt nie wspominał w tej sprawie o Michalkiewiczu.
Jednak czego się dzisiaj dowiaduję? Znów radio (TOK FM), znów osoba i znów kontrowersyjna wypowiedź (dla dobra własnego zdrowia psychicznego nie skomentuję również paszkwilu wypowiedzianego przez Raczkowskiego oraz Urbana). I co tym razem sądzi o sprawie "społeczeństwo"?:

Jak widać, tym razem jednak trzeba postąpić odwrotnie - ukarać Urbana (jemu i tak już nie zależy), ale trzymać się z daleka od TOK FM (swoją drogą, ściśle związanego z PO). Ile jeszcze takich paradoksów zafundują nam najbliższe lata?
Zapraszam do dyskusji w komentarzach.
Komentarze »
Dodaj komentarz
Powered by JoggerPL. Design by Borja Fernandez, ported by Piotr Petrus.
Wpisy, nagłówki wpisów jako RSS.
Poprawny XHTML i CSS. | Góra strony ↑
Po pierwsze - sprawa była fikcyjna
Po drugie - nie uważam, żeby Urban obraził w jakiś sposób nasz kraj
Po trzecie - sprawa jest troche inna - Michalkiewicz przyszedł z gotowym felietonem, który był znany RM przed wyemitowaniem, a z kolei wypowiedzi w TokFM były raczej spontaniczne.
przez Bartini — 24 sierpnia 2006 o 12:19:40 #
Bartini:
1. To nic, że była fikcyjna, ale Raczkowski się do niej przyznał (potem jednak wycofał - to się nazywa odpowiedzialność).
2. Jeżeli uważasz, że Urban nie obraził naszego kraju, to pozostaje mi tylko zamilczeć w tej sprawie.
3. Słyszałeś w ogóle ten felieton? Jak to "przyszedł z gotowym felietonem"? Przecież on go czytał przez telefon, będąc wtedy w Niemczech bodajże. Poza tym - skąd wiesz, że w RM go czytali? Na tej samej podstawie można by stwierdzić, że treść rozmowy w TOK FM była wyreżyserowana.
przez Dandys — 24 sierpnia 2006 o 12:25:09 #
Najpierw sie przełącze na właściwy profil.
1. Raczkowski widocznie chciał zwrócić uwagę na siebie. To się prowokacja nazywa. A dobrze wiesz, że dopóki w tym kraju ktoś nie sprowokuje, to nikt nie zwróci uwagi.
2. To jest wyłącznie moje zdanie, tak samo jak ty, wyraziłem opinię.
3. Nie słyszałem, ale czytałem. RM nie słucham, wiec mogłem się mylić. Ale tak czy siak, radio wie kogo zaprasza. Dlatego, w każdym przypadku, karę powinien ponieść nadawca. Bo skoro Krajowa Rada Pasożytów wlepia pół miliona Polsatanowi za program Wojewódzkiego, to tak samo powinna wlepiać innym nadawcom. A dopiero gdy osoba prywatna wytoczy jakiś proces autorowi danej wypowiedzi, powinno się kierować zarzuty pod jego adresem. Tak przynajmniej ja uważam.
przez Bartini — 24 sierpnia 2006 o 12:34:08 #
Ja słyszałem ten felieton na żywo, gdy dzwonił. Masz rację mówiąć, że radio wie, kogo zapraszam. Mam takie samo zdanie w tej sprawie, jak Ty. Tylko denerwuje mnie to odwracanie szali, gdy w grę wchodzą media liberalne. Gdy Michalkiewicz odczytał felieton, to nikt nie miał wątpliwości, że trzeba dokopać RM, ale już gdy chodzi o modny TOK FM, to mimo tego, że sprawa powinna zostać potraktowana w identyczny sposób, jak to było w RM, wszyscy są za tym, żeby odciąć zarzuty od radia. I o tym paradoksie właśnie piszę. To samo było z dziadkiem Tuska - pisali, że nie można łączyć człowieka z rodziną, itp., ale gdy ambasador Izraela ogłosił bojkot Giertycha ze względu na nacjonalistyczne korzenie (ojciec i dziadek) - każdy przyznawał mu rację.
przez Dandys — 24 sierpnia 2006 o 12:40:15 #
>ambasador Izraela ogłosił bojkot Giertycha
troche za bardzo się rozpędził, ale to nie nowość, że postać Romka wzbudza kontrowersje
>media liberalne
TokFM, tak samo jak Wyborcza to "narząd prasowy" centrolewu, więc troche nie trafiłeś
przez Bartini — 24 sierpnia 2006 o 12:45:19 #
Michalkiewicz to stały felietonista RM i wydawało mi się, że swoje audycje nadawał z odtworzenia.
Tak czy siak ani jednych, ani drugich nie powinno się karać.
przez Nerf — 24 sierpnia 2006 o 12:56:27 #
Nerf: Stały felietonista, ale wtedy akurat dzwonił i nawet coś tam gadał chwilę z ojcem prowadzącym, dopiero potem zaczął czytać, później odtwarzali całe połączenie telefoniczne (wraz z rozmową z w/w ojcem).
przez Dandys — 24 sierpnia 2006 o 13:25:05 #
„felieton został nagrany przeze mnie na CZTERY godziny przed emisją i wyemitowany 29 marca o godzinie 20.50” - http://www.asme.pl/114476594381463.shtml
przez Nerf — 24 sierpnia 2006 o 13:47:45 #
Rzeczywiście - to dlaczego pamiętam tę rozmowę? Być może nie pamiętam przejścia między rozmową a puszczeniem "z taśmy".
przez Dandys — 24 sierpnia 2006 o 13:49:48 #
Może rozmowa była nagrana razem z felietonem?
przez Nerf — 24 sierpnia 2006 o 13:55:01 #
[prośba o usunięcie komentarza]
przez splash — 24 sierpnia 2006 o 20:24:29 #
Splash – przez takich jak ty, muszę się wstydzić Pl. I mówię to nie zgadzając się w pełni z Dandysem. O czymś to świadczy…
przez Błażej Stokwisz — 24 sierpnia 2006 o 20:26:09 #
A widzisz jakieś pozytywy tego kraju ? Każdy chce cie wydupczyć na każdym kroku... i bądź tu szczęśliwy. No... władza jest szczęśliwa.
przez splash — 24 sierpnia 2006 o 20:29:25 #