Kuroń – dlatego tak się trząsł

UWAGA! Ten wpis ma już 12 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

I skończył się mit Kuronia
– wroga komunizmu. O ile częśc osób mówiło o tym już dawno, o tyle
teraz jest potwierdzenie ze źródła. Już wiem, dlaczego tak trząsł i
unosił w jednej ze scen filmu dokumentalnego “Nocna zmiana” (który
mówił m.in. o nieudanej próbie wprowadzenia lustracji w 1992 r.).
Szkoda tylko, że jego słowa nawołujące do miłości bliźniego, bez
względu na przeszłość, miały tylko znaczenie asekuracyjne.

W jego obronie już stanął Wałęsa (czym tylko się pogrążył w
moich oczach) – teraz czekam tylko na główne wydanie Faktów na
TVN-ie i jakiegoś “obiektywnego i niezależnego eksperta”, który
będzie tłumaczył, że nazywanie kuronia szpiclem jest bezpodstawne,
oraz będzie przypominał, jakie to on ma zasługi. Może jakiś zakład
w tej kwestii?

Zapraszam do dyskusji w komentarzach

22 myśli na temat “Kuroń – dlatego tak się trząsł”

  1. nie wiem jak było na prawdę, ale Lesiak w RMF FM tłumaczył na czym polegały te informacje i rozmowy

    ‘ były to normalne rozmowy w ramach zatrzymania i przesłuchania, niby nie było w nich nic nowego, wszystko to co było powszechnie wiadomo

    >na ile można mu wierzyć, byłemu funkcjonariuszowi – tego to ja nie wiem i nie mi osądzać tego publicznie, ale na pewno nie jest on autorytetem na podstawie którego można wydawać opinie

    ale czy Polska musi żyć non stop takimi informacjami? nie ma ważniejszych spraw?

  2. homopoliticus: Przeczytaj link z faktami z agencji prasowej, a nie czyimiś opiniami:

    http://www.polskieradio.pl/iar/news.aspx?iID=2485803

    Może zacytuję:

    "W oficjalnej notatce napisano, że zobowiązano Kuronia do zaniechania organizacji nielegalnego zgromadzenia pierwszomajowego. W utajnionej notatce z tego samego spotkania esbecy napisali, że Kuroń oświadczył im, iż nie weźmie udziału w pochodzie pod rzekomym pretekstem kontuzji kolana".

    Czy to nie mówi aż nadto dobitnie, że się sprzedał? Więcej takich sytuacji jest w powyższym doniesieniu, do którego link podałem.

    Nie słuchałem tej audcyji w RMF FM, ale – skoro jest tak, jak mówisz – to zaczyna się wybielanie Kuronia. Dlatego właśnie czekam na te dzisiejsze Fakty. 🙂

  3. Wiesz co? Rzygać mi się chce jak czytam wypociny takich "młodych niezłomnych". W dodatku używających słów, których nie rozumieją. "Nocna zmiana" jest w takim samym stopniu filmem dokumentalnym jak film o FOZZ z panem Pineiro.

    > Czy to nie mówi aż nadto dobitnie, że się sprzedał?

    Nie.

  4. musk: Ja tego nie mówię. Ale denerwuje mnie też postawa Wałęsy, który uważa, że to on sam obalił komunizm.

    arag0rn: Spokojnie, Panie starszy.

    Napisz, których słów według Ciebie nie rozumiem, dopiero potem zarzucaj.

    Co do "Nocnej zmiany", mam rozumieć, że te nagrania są zmontowane, głos wstawiony od lektora naśladującego Kuronia, Wałęsę? Jeżeli tak – to zwracam honor.

  5. Czy już nikt nie wie co to polityka, dyplomacja i negocjacje? Czy nagle to, za co nas pół świata podziwiało, to, że _bezkrwawo_, pozbyliśmy się komunizmu już nic nie znaczy? Czy teraz się okaże, że lepsza byłaby krwawa rewolucja niż "haniebne" negocjacje i dyskusje?

    Ludzie, opanujcie się!

  6. W sumie jedno słowo: szpicel.

    Wiesz po co rozmawiało się z władzą? Żeby nie skończyło się jak na Węgrzech i w Czechosłowacji i wiele razy w historii Polski, żeby zdobyć wiedzę potrzebną do "wykradzenia" Polski z komunistycznych łap. Powiedz mi proszę co kiedykolwiek dało Polsce idiotyczne wymachiwanie szabelką? Zresztą mam jedno krótkie pytanie – kto miał rację: Wysocki i Mochnacki czy Chłopicki i Potocki? Czy Chłopicki był "szpiclem"? Czy Czartoryski był zdrajcą mówiąc że banda gówniarzy zgubiła Polskę? Kto nie zna historii skazany jest na jej powtarzanie. Kuroń znał.

    Oczywiście że materiały z Nocnej Zmiany są zmontowane. Prawdopodobnie z oryginalnych taśm, zmontowane pod udowodnienie pewnej tezy (uwaga – nie mówię że sfałszowane, tylko _zmontowane_). Z mistrzowską precyzją, przyznaję.

  7. Problem jest jednak prosty:

    – był przeciw lustracji

    – miał kontakty z SB

    Izi? Przecież lustracja nie polega na tym, żeby bić murzyna, tylko żeby było jawne kto jakie kontakty miał. Tyle. Wiadomo już że jego sprzeciw stracił w ten sposób na wartości. Natomiast co do autorytetu Kuronia, negocjacje polityczne to przecież nic haniebnego chyba, zależy co tam było, wyłączenie radykalnego skrzydła solidarności to i ja bym postulował (jak wspomni się choćby tego buca Macierewicza), a Kuroń zrobił więcej dobrego niż niejeden człowiek w Polsce i należy mu się za to chwała. Szkoda, że sam się nie przyznał do takich negocjacji.

  8. djurban: dokładnie o to chodzi.

    Co do Kuronia – to nie były zwykłe negocjacje, ale pójscie na kompromis z SB-kami. To odwołanie swojego uczestnictwa w sprzeciwie wobec pochodów pierwszomajowych pod pretekstem złamania kostki jest najzwyklejszym zakłamaniem. I niby co dzięki temu uzyskał? Polskę zbawił? Myślę, że raczej – tak, jak w przypadku wypowiedzi przeciw lustracji – asekurował się.

    W w/w artykule jest też informacja, że sam Kuroń starał się zdobyć w IPN-ie informacje o swojej teczce, jednak nie informował o tym, a milczał do śmierci.

  9. Też bym tak zrobił, ale ze względu na to nie angażowałbym się później w działania opozycyjne i antylustracyjne, ponieważ sam byłbym po jednej stronie barykady wraz z komunistami (którym bym niestety uległ).

  10. Tu nie chodzi o to co by wtedy zrobił, tylko co by zrobił w 1992 jak planowano lustrację. Wtedy to można było robić różne rzeczy i różne rzeczy różnie usprawiedliwiać.

  11. Jogger – chcesz eksperta? Proszę, masz eksperta.

    Oto refleksje dr Dudka na temat "rewelacji" o Kuronie:

    "Dokumenty o negocjacjach Jacka Kuronia z Służbą Bezpieczeństwa poszerzają naszą wiedzę o genezie Okrągłego Stołu, ale nie są żadnym przełomem, nie stawiają spraw w innym świetle – tak historyk IPN dr Antoni Dudek skomentował wtorkową publikację "Życia Warszawy" nt. rozmów Kuronia z SB w latach 1985-88.

    Dzisiaj mamy taki stereotyp opozycji wyłącznie walczącej. A opozycja nie tylko walczyła, ale też negocjowała – powiedział Dudek. Jednym z kanałów informacyjnych czy komunikacyjnych były rozmowy między ludźmi opozycji a ówczesnymi władzami – podkreślił."

    i koniec też jest ciekawy

    "Byłoby uproszczeniem twierdzenie, że to tajna policja cały proces przemiany ustrojowej wyreżyserowała i przeprowadziła. Bo gdyby tak było, to jednak te wydarzenia w latach 90. wyglądałyby troszkę inaczej – podkreślił historyk."

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,wid,8480552,wiadomosc.html?ticaid=123b3&_ticrsn=3

  12. "czekam tylko na główne wydanie Faktów na TVN-ie i jakiegoś "obiektywnego i niezależnego eksperta", który będzie tłumaczył, że nazywanie kuronia szpiclem jest bezpodstawne"

    Skoro był szpiclem to czemu tyle siedział w pierdlu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.