Akcja przeciw Gadu-Gadu (www.gadawski.pl/gg) - podsumowanie
31 grudnia 2006 o 00:21:53 | w Gadu-Gadu Ogólne | 8 komentarzyZbliża się koniec roku, toteż chciałbym podsumować Akcję przeciw Gadu-Gadu prowadzoną przeze mnie oraz popieraną przez całkiem sporą rzeszę internautów (i przez takową krytykowaną ;-)).
Zaczynamy:
- ilość osób, które podpisały petycję - 110,
- ilość serwisów lub osób prywatnych popierających akcję poprzez bannery - 250,
- pierwsze spotkanie przedstawicieli społeczności internatuów z zarządem Gadu-Gadu sp.z.o.o.,
- wdrożenie w fazę testów szyfrowania SSL przez developerów Gadu-Gadu,
- średnia dzienna odwiedzalność strony (ilość unikalnych wizyt) - 250,
- największa dzienna odwiedzalność strony - 3500 unikalnych wizyt (po informacji o akcji w KŚ Ekspert).
Dostałem również masę e-maili z polemiką oraz podziękowaniami. Zdarzały się też śmieszne. Poniżej zacytuję kilka z nich:
Od: Maciej Stępień
sorry chłopaki za język ale za takie zagrywki sram na gg, osobiście używam tlen z podpietym gg, ale jeśli tak ma to wyglądać jak frajery z gg zapowiadają TO JA NA NICH I ICH KOMUNIKATOR SRAM......pozdrawiam i całym moim informatycznym sercem łączę się z wami, jeszcze raz bardzo serdecznie pozdrawiam
Jak widać, desperacja popierających nie zna granic ;-)
Od: Dawaj Hajs Skurwysynu
Temat: Co cię boli??
Kurwa mać ty nie płacisz za to do chuja, to więc o co ci chodzi. Przeszkadza ci to, że ktoś miał pomysł i na nim zarobił? Nie podpisywałeś żadnej umowy, nie płacisz abonamentu, więc nie marudź.
Niektórzy ludzie sprawiają wrażenie podstawionych. ;-)
Od: arek52@konin.lm.pl
Temat: totalne zjeby
"Jako społeczność internetowa mamy dość "szykan" podejmowanych przeciw zwykłym użytkownikom sieci Gadu-Gadu! Nie zamierzamy wpadać w sidła niedopracowanego protokołu i wadliwego systemu antyspamowego!"
kurwa człowieku w czym problem nie podoba ci sie gg to go nie używaj. ludzie sie męczom żeby jakieś program napisać a wy go tak bezczelnie krytykujecie??!!!!!
I w czyim imieniu się podpisuujesz pajacu---> Społeczność internetowa -- aż mnie krew zalewa. wypierdalaj z tą głupią stroną!!! chyba ci mózg przeżarło od tego lampienia sie w monitor. znajdz sobie lepszy komunikator i sie tym ciesz.
grrrrr... aż się człowiek zbulwersował!
....członek zbulwersowanej społeczności internetowej...
serdecznie pozdrawiam
W takich przypadkach nie pozostaje nic innego, jak podziękować grzecznie za pozdrowienia i... przemyśleć temat zakupu lepszego monitora. ;-)
Od: Kwik
Temat: gg to skandal
co ty sobie myslisz o jakis blokadach albo o spamowani wirusy ti wirusi i nic tego nie zmieni ta akcja jest głupia
To ja już nie wiem, o co chodziło poecie. ;D
Od: Łukasz Mackiewicz
Temat: czesc
chcialbym was poprzec i popieram te patalachy zablokowali mi 3 numery!! DZIHAD SWIETA WOJNA!!
Czas na ostatni hit sprzed paru dni :):
Od: admin01
Temat: GG
Mam prośbę sprubujcie zdobyc haslo dla tego uytkownika gg z nr to jest moja dobra kolezanka namowilem ja do odejscia od gg namawialem ja ze od niej wiadomosci do mnie nie dochodza i brak servera a ona do mnie na to jak mi gg przestanie dzialac wtedy sie zastanowie pomóżcie i przyslijcie haslo i sprubuje wtedy ja namowic i jestem pewien ze mi sie uda.Czekam na odpowiedz.Z góry dzieki.
Dziewczynę z podanego numeru GG poinformowałem o zapędach kolegi, zaś do niego napisałem e-maila zwrotnego ze wzmianką o tym. Dodatkowo napisałem, że znam jego dane osobowe i napisałem do jego rodziców o tym, co robi w internecie. No cóż, chyba uwierzył:
nie to nie dzieki temu ludzie beda i nie skoncza korzystac z komunikatora GG GADU GADU RZĄDZI i nikt tego nie powstrzyma.
Zapraszam do komentowania zarówno tego podsumowania, jak i całej akcji i jej dokonań w tym roku.
BMW - Bierny, Mierny, ale Wierny
27 grudnia 2006 o 01:28:07 | w Polityka | 16 komentarzyPrzeglądając YouTube parę tygodni temu, natknąłem się na ciekawą serię klipów. Oto i one:
Traktują one jednoznacznie o zachowaniu i "konsekwencji" PO w świetle niedoszłej koalicji z PiS-em. Jednak Niektórzy ludzi, tzw. BMW (Bierni, Mierni, ale Wierni) nie mogą przeżyć, że na YouTube furorę robi film krytyukjący ich kochaną Platformę, toteż zaczynają siać propagandę. W jaki sposób?
Otóż pod adresem: http://www.youtube.com/watch?v=Yo0yyyzO8NY oraz http://www.youtube.com/watch?v=Pp0u1YfAumk pojawiły się dwa takie same klipy, jak te pokazywane wyżej, jednak w prawym górnym rogu znajduje się logo TV TRWAM, a całość opatrzona tytułem "TV TRWAM manipuluje". Panowie, kto tu kogo manipuluje? Szkoda tylko, że nieuświadomieni krzykacze już komentują te prawdziwie zmanipulowane klipy jako grę polityczną imperium Rydzyka.
Dezanonimizacja internetu
24 grudnia 2006 o 00:01:34 | w Informatyka | 22 komentarzePrzeglądając główną stronę Joggera natknąłem się na pewien wpis. Natchnął mnie on do rzadko poruszanego tematu: kwestii anonimowości w sieci.
Zobaczcie, ile spraw uklarowałoby się we współużytkowaniu internetu, gdyby nie było trolli (lub zamiennie: "dzieci neostrady") i innych "odważnych" gimnazjalistów, którzy leczą swoje kompleksy przez negatywny wpływ na społeczności i serwisy internetowe; gdyby maile, które odbieracie od nieznajomych, były opatrzone pełnymi danymi osobowymi nadawcy; gdyby osoby spoza Twojej listy kontaktów nie mogły Cię podpuścić w związku ze swoją tożsamością. Prawda, że byłoby pięknie?
Wbrew pozorom, wykonaniu paru z tych postulatów nie jest takie trudne. Wystarczy wprowadzić w życie to, co już dawno było planowane - konieczność okazania dowodu tożsamości do rejestracji usług internetowych, jak konta e-mail, internetowe oraz sieci komunikacyjnych. Jednak jest grupa osób, które podnoszą oburzenie w przypadku powrotu takiego tematu w jakimś większym serwisie lub nawet polityce. Dlaczego to robią?
Cóż, tłumaczą się wolnością i nieskrępowanym charakterem internetu. OK, ale dlaczego w takim razie te same osoby narzekają na spam? Przecież - skoro każdy ma prawo zachować tu anonimowość - można wysyłać co komu się tylko podoba.
Zakładam oczywiście, że dane podane przy rejestracji byłyby dostępne, np. w nagłówkach e-maili czy katalogu publicznym. W ten sposób nie byłoby nieporozumień czy niedomówień, a także oszustw. Bo bardzo nie lubię zakłamania i tworzenia sobie wizerunku tam, gdzie nie ma możliwości fizycznego poznania danej osoby.
Zapraszam do dyskusji w komentarzach.
Netykieta
19 grudnia 2006 o 18:56:24 | w Informatyka | Komentarze wyłączonePrzez cały okres korzystania z internetu spotykam się z koniecznością pouczania moich rozmówców lub korespondentów mailowych o pewnych ogólnie przyjętych zasadach. Ich łamanie bardzo mnie irytuje, co zresztą jest usprawiedliwione - bo ile razy można powtarzać to samo?
Poniżej zamieściłem mocno zmodyfikowaną wersję netykiety, przystosowaną do rzeczy, z którymi stykam się najczęściej. Dlatego też - zanim do mnie napiszesz - zapoznaj się z tymi zasadami. Jeżeli skierowałem Cię na tą stronę, to powinieneś/aś już wiedzieć, z jakiego powodu.
1. Nie przysyłaj mi łańcuszków! Nie interesuje mnie przy tym, o czym mówią: o rzekomym straszliwym nieszczęściu, prośbie pomocy finansowej czy śmierci jakiejkolwiek osoby. W pierwszym przypadku są to najczęściej bzdury, w drugim próby wyłudzenia, w trzecim zaś - zamiast obnosić się swoim żalem, pomyśl/pomódl się za tą osobę.
2. To, że jestem dostępny na Jabberze oraz GG nie oznacza, że jestem obecny, ale to, że mam włączony komputer. Dlatego zanim zasypiesz mnie mnóstwem postów, wykaż odrobinę cierpliwości. Gdy tylko wrócę, na pewno się odezwę.
3. Nie nadużywaj emotikon. Pamiętaj, że służą one do wyrażania emocji, które trudno przekazać "suchym" tekstem.
4. Pisząc, kieruj się zasadami polskiej ortografii. Wszelkie błędy ortograficzne, itp. traktuję bardzo osobiście, dlatego robiąc rażące błędy pamiętaj o tym, że wykazujesz tym samym brak szacunku do mnie. Rozumiem oczywiście wszelkiego rodzaju literówki, czy nawet pojedyncze błędy, jednak gdy pojawiają się one po kilka razy w jednej wypowiedzi czy wiadomości, to chyba oczywiste, że nie świadczą zbyt dobrze o rozmówcy. Błędy takie bardzo mnie rażą, więc nie miej pretensji o to, że będę Cię poprawiał.
5. Jeżeli rozmawiasz ze mną pierwszy raz i rozmowa wynika z Twojej inicjatywy - przedstaw się.
6. Mam zwyczaj ignorowania osób piszących do mnie ze statusu "Ukryty". Używanie go jest dla mnie jasne - oznacza brak odwagi lub zrozumienia sensu istnienia statusów. Podsumowując - albo nie masz czasu, albo używasz GG.
7. Wiedz o tym, że w internecie nie jesteś anonimowy/a. Gdy rozmawiam z nowymi osobami, to pomimo, że wymagam przedstawienia się, sam czasami sprawdzam - o ile to możliwe - wszelkie możliwe informacje o Tobie na podstawie numeru IP.
Dziękuję za przestrzeganie ww. netykiety. Proszę nie traktować jej jednak bezwzględnie. Często, gdy rozmówca okaże się być miły i uprzejmy, przymykam oko na niektóre z zasad.
Co za żenada!
17 grudnia 2006 o 00:19:55 | w Ogólne | 14 komentarzyTytuł może zmylić, bo został napisany nieco przewrotnie. Trafiłem przed chwilą na pewien wpis. Cóż, poziom dowcipu rzeczywiście nie jest ani wysoki technicznie, ani merytorycznie, jednak publikacja tego obrazka obnażyła pewną prawidłowość. Otóż gdyby zrobiono podobny obrazek ze mną, np. montując mnie z jakimś prawicowym politykiem (zaznaczam, że poziom tego montażu byłby podobny do komentowanego obrazka) - ręczę, że na joggerze ubaw byłby przedni. Jednak nie - to jest Riddle i każda jego krytyka spotyka się z ogólnym "n/c". Kolega - jak widać - wyłączył możliwość komentowania. Najwyraźniej stwierdził, że nie ma sensu dyskusja nt. rzeczy oczywistych (przynajmniej dla niego). Masa komentarzy pojawiła się też na blogu komentowanego - oczywiście same przeciwne.
Wniosek? Niektórych ludzi nie można krytykować na Joggerze, bo spotka się to z lawiną sprzeciwu. Tak tylko się zastanawiam: płacą im za to, czy naprawdę są tak głupi i bronią swojego gooru?
Wasze najciekawsze rozszerzenia dla Firefoksa
14 grudnia 2006 o 17:45:29 | w Informatyka | 17 komentarzyPrzeglądając oficjalną stronę z rozszerzeniami dla Firefoksa natknąłem się na kilka ciekawych. Chciałem jednak przedstawić te, których używam na codzień. Oto i one:

Tab Mix Plus zintegrowany z moim Firefoksem. Bez niego używanie tej przeglądarki nie miałoby sensu. :)

Doskonały akcelerator ściągania. Pozwala na wielokrotne przyspieszenie ściągania pliku oraz - co najważniejsze - na wstrzymywanie ściągania pliku oraz możliwość wznowienia ściągania od tego momentu po restarcie przeglądarki. W połączeniu z opcją dTaOneClick rozszerza niedogodność domyślnego menedżera ściągania z Firefoksa. Rozszerzenie to nie wymaga żadnych zewnętrznych narzędzi (jak FlashGot).

Dzięki temu rozszerzeniu mogę w sposób "klikalny" usunąć dowolny - powtarzający się lub nie - element strony. Trzy kliknięcia i nie widzę komentarzy na Onecie. :)

Sławne rozszerzenie pokazujące na kilka sposobów pogodę w wybranym regionie świata. Parę minut roboty i mam około 12 cm pasek z akutalną i przewidywaną na dzień następny pogodą w mojej miejscowości. Często się przydaje.
A jakich Wy używacie rozszerzeń? Chodzi mi o te o ciekawym działaniu.
LPR odcięło się od Młodzieży Wszechpolskiej
14 grudnia 2006 o 15:20:17 | w Polityka | 23 komentarzePodążając za ostatnimi informacjami - LPR odciął się od politycznych związków z Młodzieżą Wszechpolską.
Co mogę powiedzieć? Szkoda. Zawsze ceniłem LPR za zdecydowanie i odwagę w walce z antywartościami. MW stanowiła jednak to "nieoficjalne" podparcie. Młodzieżówka LPR mogła manifestowawć poglądy tam, gdzie dla macierzystej partii było to niemożliwe ze względu na wizerunek. I tak oto w jawny sposób protestowali przeciw wynaturzeniom, typu homoseksualizm, itp.
Tego typu działania podobały mi się, jednak LPR zrezygnował z dalszego mariażu z MW. Działacze LPR podkreślają, że ich była młodzieżówka przez pogłoski (wygrzebane oczywiście przez Gazetę Wyborczą) nt. rzekomych zachowań faszystowskich, negatywnie wpływała na wizerunek całej partii.
Pozostaje mi tylko życzyć Ruchowi Młodych LPR, który przejmie pałeczkę po MW, podobnych osiągnięć w walce o prawdziwe wartości do swoich poprzedników. I proszę mi nie wkładać do ust słów, jakobym popierał faszyzm - popieram wszelkie działania, które dążą do utrzymania tradycyjnych wartości. Tak - jestem konserwatystą.
Skoro jesteśmy przy temacie faszyzmu, to nie rozumiem pewnej rzeczy. Dlaczego symbole faszystowskie i nazistowskie są zawsze tak mocno piętnowane przez media i ludzi, przy jednoczesnym przyzwoleniu na obnoszenie się symbolami komunistycznymi? Czyżby nierówność totalitaryzmów?
Zapraszam do dyskusji w komentarzach.
Jak na Wykopie dziury łatali
10 grudnia 2006 o 00:08:05 | w Informatyka | 3 komentarzeKolega jachacy, przeglądając Wykop odkrył, że w komentarzach działają znaczniki markdown. Jako, że serwis ten nie jest już do końca niekomercyjny, postanowił dać do myślenia ludziom za niego odpowiedzialnym linkiem, w którym skorzystał z dobrodziejstwa ww. składni. Tak to wyglądało jeszcze parę minut temu:

A tak to wygląda... chwileczkę - gdzie jest ten link?! No tak, zgodnie z planem, administratorzy zauważyli link i postanowili "załatać" dziurę usuwając link ze strony Wykopaliska. Konia z rzedem temu, kto go teraz znajdzie. :)
A oto i link do odciętego linku: http://www.wykop.pl/link/8948/skladnia-markdown-dziala-takze-w-opisach.html
Czy jesteś za dekomunizacją?
09 grudnia 2006 o 20:59:24 | w Polityka | 15 komentarzyJak w temacie, czy jesteś za dekomunizacją? Mam tu na myśli:
- lustrację
- usunięcie ze stanowisk państowych działaczy komunistycznych służb i urzędów
- ujawnienie tajnych informacji z czasów PRL-u
- weryfikację dziennikarzy i innych zawodów publicznych
Proszę o odpowiedzi, w razie możliwości - z krótkim uzasadnieniem.
I tak źle, i tak niedobrze
08 grudnia 2006 o 21:25:41 | w Paradoksy Polityka | 61 komentarzyKomendant policji w Toruniu woził Rydzyka
Znów TVN ma temat godny brukowca, którym się będzie podniecał jeszcze co najmniej tydzień (jak z nagraniem negocjacji z Beger z PiS-em, które nazwali sobie "taśmami prawdy"). Jednak przemyślmy to na sucho.
Podnoszą się głosy, że to prywata. Jednak co przeszkadzało komendantowi toruńskiej policji podwieźć Rydzyka do położonego niedaleko budynku, skoro i tak miał tam jechać? A skoro tak, to nie robił specjalnie trasy, a przy okazji wziął ze sobą znajomego.
Bzdurą jest też porównywanie sprawy do tragicznego wypadku sprzed paru dni z udziałem dwóch policjantów podwożących Tomasza Serafina. Tutaj komendant znajdował się na miejscu właśnie w celu ochraniania obchodów 15 rocznicy RM, w tymże też celu jechał pod kampus WSKSiM. Nie wysyłał też podopiecznych, a sam wziął Rydzyka do radiowozu.
TVN szukał innego "skandalu", jednak - przez przypadek - trafił na ten konkretny. Na miejscu było kilkunastu operatorów kamer z koncernu ITI. Doskonale wiedzieli, że Rydzyk będzie musiał się przemieścić z budynku RM do WSKSiM. Jednak czekali na konkretny materiał - Rydzyk po przemówieniu do sluchaczy wsiada do swojego Mercedesa S-classe i odjeżdża. Chyba nie muszę mówić, jaki efekt dałoby to w konfrontacji z prośbami o pomoc finansową, nadawanych na antenie RM?
Dlatego Rydzyk postanowił uniknąć tej sytuacji i pojechać na teren kampusu WSKSiM niedostrzeżony przez innych. Zostawił S-classe, zrezygnował z autokaru (ze względu na babki, które nie dałyby mu dojechać w rozsądnym czasie). Naprawdę, nie widzę tu żadnego problemu.
Zapraszam do dyskusji w komentarzach.
Pytanie za 100 punktów
07 grudnia 2006 o 17:07:03 | w Informatyka | 36 komentarzyMam pytanie za 100 punktów do Joggerowców: jak dodać możliwość pobierania trackbacków na _moim_ Joggu, konkretnie w tym szablonie? Bo próbuję od 20 minut i za nic nie mogę tego zrobić.
Swoją drogą, to Jogger coraz częściej mnie zaczyna denerwować. Przez pieprzonych yuppies, którzy mają gdzieś zwykłych użytkowników, nieznających się zupełnie na XHTML-u i CSS (zaliczam się do tej grupy), Jogger jest taki, jaki jest. Jaki? Po prostu skomplikowany. Bo spróbuj wytłumaczyć - kolego riddle i bando podobnych Tobie - początkującemu, jak dodać favicon czy trackback. Odeślesz go do Wiki Joggera? Mnie odesłano - do tego artykułu. I co wiem? Jeszcze mniej, niż wiedziałem przed jego przeczytaniem. Czy naprawdę tak trudno umieścić ramkę z gotowym kodem do wklejenia i poinstruować, w którym zrobić to miejscu? Nie znam struktury XHTML, a przy dodaniu linku do &ENTRY_TRACKBACK_HREF; dostaję komunikat, że link powinien znajdować się w bloku lub że znajduje się w bloku błędnym. Poddaje się - a Wy dalej róbcie serwis blogowy dla siebie, yuppies i geeków ślepo dążących do tego Waszego "profesjonalizmu".
A u mnie na joggu dalej nie będzie trackbacków, textile, itp. Bo nie mam zamiaru się denerwować, czytając niedorobione Wiki na ich temat.
Cel: zniszczenie koalicji
07 grudnia 2006 o 16:55:56 | w Polityka | 13 komentarzyNajpierw film i zdjęcia z rzekomych zebrań Młodzieży Wszechpolskiej, teraz seksafera z posłami Samoobrony w roli głównej. Teraz wystarczy oczekiwać na prowokację/materiały dot. PiS-u. Dlaczego? Bo komuś widocznie bardzo zależy na rozbiciu koalicji.
Oczywiście w tego typu sprawach mało kogo interesują fakty i finalne rozsztrzygnięcie sprawy (czyli np. postępowanie w sprawie materiałów ujawnionych przez "Dziennik" czy słuszności zarzutów o zrobienie dziecka Anecie Krawczyk przez Łyżwińskiego) - wiele osób zapamięta jako ostateczny wynik to, co podały brukowce, opierając się na podejrzeniach.
Dlaczego ten "atak" następuje akurat teraz? Bo po zastoju związanym z obietnicami i grą medialną przed wyborami samorządowymi, politycy wrócili do polityki. I tak oto coraz głośniej o woli ujawnienia raportu WSI, lustracji oraz - co najważniejsze - wyborze nowego prezesa NBP. Nie jest to raczej sprzyjające komunistom zasiedziałym na swoich stołkach, więc wyjście jest jedno - obalić rząd teraz, a w miejsce PiS-u na pewno wciśnie się po przyspieszonych wyborach PO. To, że PO zbratała się z czerwonymi, to rzecz każdemu znana, zwłaszcza po wyborach samorządowych (np. w Warszawie, gdzie HGW poparły taki tuzy lewactwa, jak Kwaśniewski czy Borowski). Zresztą - wystarczy popatrzeć na ekipę wokół Gronkiewicz-Waltz. W związku z tym, PO w rządzie przymknie oczy na dekomunizację, siejąc w TVN-ie propagandę niecierpiących zwłoki problemów zastęczych.
Czy nie macie wrażenia, że tak właśnie jest? Że ktoś próbuje panicznie obalić rząd?
Zapraszam do dyskusji w komentarzach.
Moje zdanie nt. zamknięcia supermarketów w niedzielę
03 grudnia 2006 o 10:22:44 | w Ogólne | 49 komentarzyZauważyłem ostatnio, że w mediach zaczyna powracać jak bumerang temat słuszności zamknięcia sklepów wielkopowierzchniowych w niedzielę. Nie powinno to jednak dziwić w związku ze zbliżającym się w ogromnym tempie głosowaniem nad ustawą zakazującą handlu w niedzielę ww. sklepom.
Bardzo mnie zdziwił fakt, że temat ten praktycznie w ogóle nie jest ani nie był poruszany na Joggerze. Przecież to młyn na wodę centro(ch)lewu (czyt.: kolejna okazja narzekania na polski rząd).
Osobiście wyrażam aprobatę dla pomysłu zamknięcia supermarketów w niedzielę. Polska jest krajem katolickim (nie mylić z "wyznaniowym"), toteż znakomita większość jej obywateli jest wierząca. Praca w niedzielę jest dla nich więc złamaniem trzeciego przykazania. "Przecież lekarze teź pracują w niedzielę!" - powiedzą obrońcy supermarketów. Owszem - jednak w żadnym wypadku nie można porównywać pracy lekarza z pracą kasjerki w supermarkecie. Lekarz pracując, ratuje ludzkie życie. Co zaś ratuje sztab ludzi pracujących w sklepach wielkopowierzchniowych? Wyłącznie lenistwo ludzi, którym nie chciało się zrobić zakupów choćby w sobotę. Bo nie oszukujmy się, że nie jest to możliwe - sklepy te są otwarte do późnych godzin nocnych, o ile nie całodobowo. Jakie usprawiedliwienie znajdą więc osoby, które nie mogły zrobić zakupów w sobotę o 22:00, a już z samego rana w niedzielę jadą do marketu?
Większość argumentów obrońców marketów opiera się na wolności ludzi kupujących. Tłumaczą oni, że nie wszyscy są wierzący i chcieliby zrobić zakupy w niedzielę, jednak (tutaj parę inwektyw) rząd nie pozwala im na to. Cóż, typowo egoistyczna postawa. Bo czy pomyślałeś o tym, że przez Twoją pieprzoną "wolność" i zakupy w niedzielę łamiesz wolność osób, które z polecenia szefa nie mogą tego dnia godnie spędzić, choćby w gronie rodziny i w kościele? Nie muszę chyba przypominać, że taka wolność, która ogranicza ją samą innym, jest anarchią?
Inną grupą obrońców są tzw. "ekonomiści", czyli ludzie, którzy o samej ekonomii nie mają bladego pojęcia, ale powołują się na poważnie brzmiące raporty wpajane im przez liberalne media. I tak oto kolega m3ntor na swoim blogu pisze:
(...) finansiści, spece od rynku pracy i inni od takich spraw doszli do wyników, jakoby takowy zakaz spowodował zwolnienie ok. 60-70 tyś. ludzi (...), co spowoduje wzrost wydatków na zasiłki – lekko licząc o 500 mln złotych. Najważniejsze jeszcze – ograniczenie handlu w niedzielę przyniesie spadek dochodów państwa o uwaga – drugie pół miliarda złotych rocznie.
No cóż - podobnego idiotyzmu nie słyszałem dawno. Jednak sprostujmy: co ma zakaz pracy w niedzielę do bezrobocia? Wychodząc z tego założenia musielibyśmy przyjąć, że markety zatrudniają ludzi na każdy dzień tygodnia osobno. Widzieliście kiedyś, żeby pracodawca zatrudniał 7 osób, każdą na jeden dzień tygodnia? Kolejna bzdura kryje się w spadku dochodów państwa - nieuświadomionym polecam wziąć gazetę regionalną i poczytać o przekrętach przy wykupywaniu ziemi przez właścicieli marketów oraz kwestie zmiany nazw w celu przedłużenia "wakacji podatkowych". Reszty wpisu ww. kolegi pozwolę sobie nie cytować, bo jest na tak niskim poziomie, że trudno w nim znaleźć więcej argumentów.
Zastanówmy się, czym jest spowodowane to, że ludzie otwierają w niedzielę supermarkety. Sprawa jest tutaj wyjątkowo prosta - wynika to z decyzji właścicieli marketów, którzy sami wtedy nie pracują, jednak lubią patrzeć na rosnący zysk. Jednak ludzie Ci to najczęściej obcokrajowcy, którzy kosztem chęci zysku niszczą nasze polskie obyczaje. "Tolerancja religijna!" - powie ktoś. Cóż, tylko dlaczego kosztem większości? Ci sami właściciele sieci sklepów w swoich ojczyznach nie mogą otworzyć sklepu w niedzielę - i z tego nikt nie robi jakiegoś problemu. Czyżby bogatsze kraje (Włochy, Francja), w których obowiązuje zakaz handlu w niedzielę, pozwoliły na trwonienie pieniędzy? Oczywiście, że nie - bo wydawanie pieniędzy wobec szanowania własnych, narodowych obyczajów to cel szczytny. I tak Włochy, jak i Francja, szanują swoje wartości i nie dadzą sobie ich zmieniać. Jednak w Polsce można zrobić wszystko - wpajali nam lewackie wartości pod modną osłonką "liberalizmu" do tego stopnia, że plujemy na wszystko, co polskie i kosmopolitycznie szanujemy wszystko, co zachodnie. Czy to nie jest chore? Zobaczcie jednak, jaki bezradny staje się ów liberalizm, gdy zetknie się z narodem zdecydowanym i silnym - dlaczego liberałowie nie działają wśród muzułmanów? Niech im wpajają tolerancję religijną w takim wydaniu, jak u nas - czyli uprzywilejowanie dla ateistów i ignorancję religijną.
Liczę na rychłe wprowadzenie ustawy zakazującej handlu w niedzielę w sklepach wielkopowierzchniowych.
Zapraszam do dyskusji w komentarzach.
Powered by JoggerPL. Design by Borja Fernandez, ported by Piotr Petrus.
Wpisy, nagłówki wpisów jako RSS.
Poprawny XHTML i CSS. | Góra strony ↑