Mój pierwszy samochód :)

01 stycznia 2007 o 16:23:58 | w Ogólne

I tak oto - od dnia wczorajszego - jestem poisadaczem Mercedesa W123, potocznie zwanego Beczką. Pojemność silnika 3 litry, diesel. Stary jak świat, bo z 1977. :)

Resztę doskonale widać na zdjęciach:

Mercedes W123

Komentarze »

  1. Ile ma przebiegu? Bo wygląda super, jak nowy :)

    przez Piotreckh — 01 stycznia 2007 o 16:30:53 #

  2. Piotreckh: 304 tysiące km.

    przez Dandys — 01 stycznia 2007 o 16:31:28 #

  3. Hm, to teraz takich nie robią :D

    przez Piotreckh — 01 stycznia 2007 o 16:36:36 #

  4. pownie zjada nieźle dużo benzyny przy tym silniku :P powodzenia w utrzymaniu ;)

    przez snipe — 01 stycznia 2007 o 16:37:21 #

  5. To diesel, bierze od 8 do 14 litrów ropy, w zależności od masy nogi kierowcy. ;-)

    przez Dandys — 01 stycznia 2007 o 16:38:08 #

  6. Ma coś z współczesnych elementów wyposażenia typu klima, elektryka, ABS albo poduszki?

    przez Piotreckh — 01 stycznia 2007 o 16:39:28 #

  7. Jest mu to obce. :) Wyposażenie ma skromne – ogrzewanie tylnej szyby, niezależne od radia sterowanie balansem, przeciwmgielne z przodu i z tyłu, dodatkowy sygnał po naciśnięciu przełącznika. Do tego nadmuch niezależny dla lewej i prawej strony (mogą działać dwie rózne temperatury) i podłokietnik w tylnej kanapie. Reszty jeszcze w ’77 nie wymyślili w tym modelu. ;-)

    przez Dandys — 01 stycznia 2007 o 16:45:19 #

  8. w świetnym stanie to autko, gratulacje

    przez soon — 01 stycznia 2007 o 17:06:44 #

  9. Dziękuję. :)

    przez Dandys — 01 stycznia 2007 o 17:08:54 #

  10. Mówiłem, kupuj poloneza ;).

    Gratulacje. :P

    przez jachacy — 01 stycznia 2007 o 18:37:48 #

  11. To się nazywa prawdziwy samochód, nie to co te dzisiejsze elektroniczno-plastikowe zabawki…

    Swoją drogą te M-B miały jedne z najbardziej czytelnych zestawów wskaźników na desce, jakie do tej pory udało się wymyślić. Gdyby jeszcze był obrotomierz zamiast zegarka :)

    Jednym słowem piękny

    przez eleven — 01 stycznia 2007 o 19:28:26 #

  12. Beczki w dieslu nie miały chyba obrotomierzy. Zresztą, po co komu w ropniaku obrotomierz? :>

    przez Dandys — 01 stycznia 2007 o 19:30:32 #

  13. Całkiem możliwe, miałem okazję jeździć tylko W124.
    Obrotomierz do życia niezbędny nie jest, tak samo jak wskaźnik ciśnienia oleju… mimo wszystko, lubię widzieć więcej danych niż mniej :)

    przez eleven — 01 stycznia 2007 o 19:37:07 #

  14. W124 w E-classe ma mój ojciec (przejdź album wyżej w Google Picassa, tam są zdjęcia), ale ona jest z silnikiem benzynowym, gdzie raczej przydaje się obrotomierz. W dieslach z reguły obroty słychać. :)
    Wskaźnik ciśnienia oleju – no cóż, to dość przydatny wskaźnik. Spróbuj zahamować mocno na biegu i zobacz, czy będzie spadał. Jeżeli tak, to już wiesz wszystko o silniku.

    przez Dandys — 01 stycznia 2007 o 19:39:48 #

  15. piękna maszynka. właśnie w tym roku będę takiego cuda szukać :)

    przez stemer — 01 stycznia 2007 o 21:43:38 #

  16. Dodałem pod tym samym linkiem nowe zdjęcia, tym razem robione „za dnia”. :)

    przez Dandys — 03 stycznia 2007 o 18:13:43 #

Dodaj komentarz

W komentarzach nie działają znaczniki HTML, nowe linie tworzone są po nacisnięciu Entera.

Powered by JoggerPL. Design by Borja Fernandez, ported by Piotr Petrus.
Wpisy, nagłówki wpisów jako RSS. Poprawny XHTML i CSS. | Góra strony ↑