ITI a WSI, czyli „w raporcie nie ma nic ciekawego”

UWAGA! Ten wpis ma już 11 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Powyższe wpisy zyskują nowe znaczenie po publikacji raportu z likwidacji WSI w ostatnich dniach. Raport jest oczywiście kontrowersyjny – tyle osób go popiera, ile krytyukuje. Jedni robią to ze względu na poglądy, drudzy przez zgrzyty z Macierewiczem. Jednak zauważyłem, że pewien koncern (doskonale każdemu znany) krytykuje raport dla asekuracji. Dlaczego? Bo właśnie spełniają się słowa oraz dopełnia makieta z wpisu o TVN i WSI.

W komentarzach do tamtego wpisu byłem oskarżany o różne rzeczy: a to, że snuję teorię spiskowe, a to znowu, że jedna osoba (dokładnie Subotić) nie stanowi zaraz o całej telewizji. Niektórzy podważali całość treści przekazywanych przez makietę, powołując się na brak dowodów. To teraz je Wam powolutku przedstawię (za raportem z likwidacji WSI).

Wiem, że większość będzie próbowała podważyć wiarygodność raportu. Pojawią się komentarze, ze Macierewicz to oszołom, że kłamstwo, spisek, itp. Jednak analogicznie myśląc, można podważyć przecież w ogóle wybory parlamentarne sprzed dwóch lat i uznawać Tuska za prezydenta oraz PO. W każdym bądź razie – jeżeli uważasz się za osobę bardziej kompetentną i wtajemniczoną w teki WSI – to najlepiej zamknij kartę, w której czytasz ten wpis.

Cynikiem jest ktoś mówiąc, że w raporcie nie ma nic ciekawego – a z takimi głosami już się wielokrotnie spotkałem. Według mnie są dwie możliwości: ci ludzie są albo ślepi, albo taka kolej rzeczy jest dla nich normalna i nie widzą w faktach z raportu żadnych rewelacji. Cóż, pozostaje pogratulować.

W rzeczywistości raport kipi od spraw ciekawych i obnaża postkomunistyczne realia III RP.

Na początek coś, co jest wstrząsające, i – co ciekawe – nie było komentowane w specjalnym wydaniu ramówki TVN24 z Sekielskim i Morozowskim:

(…) dostałem od służb specjalnych wojskowych zadanie po konsultacjach z Pospieszyńskim aby znaleźć za granicą firmę, która mogłaby pełnić rolę „konia trojańskiego”, to znaczy która mogłaby służyć do wprowadzenia agentów na obszar na Zachodzie, w dziedzinie mediów. (…)

Jedyną firmą zagraniczną w dziedzinie mediów, którą znałem była firma należąca do Jana Wejherta. (…) Firma ta nazywała się Cantal , a później zmieniono jej nazwę na I.T.I.

Zapytałem służb wojskowych czy mogę podjąć kontakt z Wejhertem. Otrzymałem wówczas informację, że on już współpracuje ze służbami wojskowymi, więc będzie to proste. (…)

Są to zeznania Grzegorza Żemka (kojarzonego z FOZZ-em). Cóż – niewiarygodne, ale prawdziwe. Marcin Walter i Jan Wejhert – to dwie pierwsze osoby z koncernu ITI związane z WSI.

Kolejny przykład na sprzedajność dziennikarzy pracujących m.in. w TVN:

W sierpniu 1998 r. mjr Tryliński odbył m.in. spotkanie z red. Piotrem Najsztubem i red. Maciejem Gorzelińskim, którym udzielił ściśle ukierunkowanych informacji o działaniach inwestorów na polskim rynku alkoholowym, w efekcie czego dwaj wymienieni dziennikarze zamieścili w Internecie artykuł „Belvedere wojna”. (…) Celem inspiracji było wsparcie pragnącej zainwestować na polskim rynku alkoholowym francuskiej firmy EURO-AGRO, która należała do K. Trylińskiego, brata mjr. M. Trylińskiego.

Po tej informacji pan Najsztub powinien sobie dać spokój z telewizją czy jakąkolwiek pracą publiczną, bo skąd mamy gwarancję, że i teraz nie jest inspirowany przez inne służby? Odbiorcy dużo nie stracą, bo jego Tok2Szok prowadzony wraz z Żakowskim jest naprawdę nudny i naciągany.

I wreszcie upragniony Subotić (który notabene jest najmniej „sensacyjną” postacią koncernu ITI w tym raporcie):

Z akt WSI wynika, że korzystano z usług wielu tajnych współpracowników w środowisku mediów. Do najgłośniejszych należeli m.in. (…): Milan Subotić ps. „MILAN” (dziennikarz TVP, potem wicedyrektor ds. programowych TVN) (…).

Tyle znalazłem naprędce, chociaż raport zawiera pewnie jeszcze kilku dziennikarzy z ITI. Gdy znajdę nowych, zaktualizuję wpis.

Pozostaje chyba tylko życzyć odbiorcom TVN-u mocnych nerwów. Bo – jeśli chodzi o mnie – nie chciałbym czytać tekstów inspirowanych za pieniądze przez służby specjalne.

Mam jeszczę prośbę, aby nie powoływać się w przyszłości w komentarzach ne ww. media – są dla mnie mniej wiarygodne od wszelkiej maści brukowców.

Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Nowy sklep z oprogramowaniem Open Source!

UWAGA! Ten wpis ma już 11 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Zapraszam wszystkich do „następcy” niedawno upadłego serwisu AsseQ.pl – jest nim sklep LinuxMarket.eu. Zainteresowani znajdą w nim najpopularniejsze dystrybucje Linuksa, realizowane w czasie krótszym niż 24 godziny, a także każde inne (włączając oprogramowanie) – za pośrednictwem formularza kontaktowego. Ceny konkurencyjne, schludne i estetyczne płyty oraz opakowania.

Zapraszam wszystkich i życzę udanych zakupów! 🙂