O mnie

24 lutego 2007 o 18:07:00 | w Informatyka Ogólne | Komentarze wyłączone

Witaj na mojej stronie!

Dziękuję za wizytę i zapraszam do przeglądania informacji, jakie zawiera ta strona. Staram się ją na bieżąco aktualizować, jednak jeśli znajdziesz nieaktualne informacje - skontaktuj się ze mną.

Mieszkam w Annopolu (małe miasteczko na obrzeżach województwa lubelskiego). Ukończyłem I Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki w Kraśniku - chodziłem do klasy z rozszerzeniem matematyczno-informatycznym.

Dostałem się na Politechnikę Lubelską, na informatykę. Od października 2007 studiuję na tej uczelni. W lutym 2011 obroniłem tytuł inżyniera i kontynuuję naukę na studiach magisterskich.

Interesuje się ogólnie pojętą informatyką, a szczególnie programowaniem. Obecnie piszę w C++, zaczynałem jednak w Pascalu (było to około roku 2000). Preferuję pisanie zgodnie ze standardem C++ oraz wieloplatformowo - dlatego też używam bibliotek posiadających te cechy, czyli Qt. Jeśli chodzi o wieloplatformowość programów tekstowych, to gwarantuje ją zgodność ze stadardem. Większą część moich prac wykonuję indywidualnie, jednak nie stronię od wszelkiego rodzaju projektów.

Jeśli chodzi o moje preferencje muzyczne, to skupiają się one raczej na muzyce lat 80-tych (ewentualnie wczesnych lat '90). Nie słucham jedynie konkretnych formacji, a lista kapel, których muzykę lubię jest bardzo długa.

Popieram w pełni ruch Open Source: używam Linuksa (obecnie Mandriva 2008.1) oraz wyłącznie wolnych narzędzi. Sam staram się publikować swoje aplikacje na licencji GNU GPL.

Moje poglądy polityczne są skrajnie prawicowe (co uważam za ich zaletę). Odpowiadają im takie partie, jak Prawo i Sprawiedliwość oraz Liga Polskich Rodzin. Jestem przeciwnikiem aborcji, eutanazji, homoseksualizmu oraz politycznej poprawności.

Jeżeli chodzi o pozostałe próżności, to posiadam prawo jazdy kategorii B oraz samochód - Mercedes W123 300D z 1977 Mercedes W124 E-Klasse 280E z 1994.

Używam na co dzień laptopa Acer Extensa 5220 i póki co mi wystarcza. ;-)

Teoretycznie władam trzema językami obcymi: angielskim, niemieckim i rosyjskim. O ile ten pierwszy znam dość dobrze, o tyle dwa pozostałe znam w stopniu minimalnym tak, że w sytuacjach kryzysowych nie będę musiał używać języka migowego. :)

ITI a WSI, czyli "w raporcie nie ma nic ciekawego"

20 lutego 2007 o 10:05:51 | w Polityka | 55 komentarzy

Powyższe wpisy zyskują nowe znaczenie po publikacji raportu z likwidacji WSI w ostatnich dniach. Raport jest oczywiście kontrowersyjny - tyle osób go popiera, ile krytyukuje. Jedni robią to ze względu na poglądy, drudzy przez zgrzyty z Macierewiczem. Jednak zauważyłem, że pewien koncern (doskonale każdemu znany) krytykuje raport dla asekuracji. Dlaczego? Bo właśnie spełniają się słowa oraz dopełnia makieta z wpisu o TVN i WSI.

W komentarzach do tamtego wpisu byłem oskarżany o różne rzeczy: a to, że snuję teorię spiskowe, a to znowu, że jedna osoba (dokładnie Subotić) nie stanowi zaraz o całej telewizji. Niektórzy podważali całość treści przekazywanych przez makietę, powołując się na brak dowodów. To teraz je Wam powolutku przedstawię (za raportem z likwidacji WSI).

Wiem, że większość będzie próbowała podważyć wiarygodność raportu. Pojawią się komentarze, ze Macierewicz to oszołom, że kłamstwo, spisek, itp. Jednak analogicznie myśląc, można podważyć przecież w ogóle wybory parlamentarne sprzed dwóch lat i uznawać Tuska za prezydenta oraz PO. W każdym bądź razie - jeżeli uważasz się za osobę bardziej kompetentną i wtajemniczoną w teki WSI - to najlepiej zamknij kartę, w której czytasz ten wpis.

Cynikiem jest ktoś mówiąc, że w raporcie nie ma nic ciekawego - a z takimi głosami już się wielokrotnie spotkałem. Według mnie są dwie możliwości: ci ludzie są albo ślepi, albo taka kolej rzeczy jest dla nich normalna i nie widzą w faktach z raportu żadnych rewelacji. Cóż, pozostaje pogratulować.

W rzeczywistości raport kipi od spraw ciekawych i obnaża postkomunistyczne realia III RP.

Na początek coś, co jest wstrząsające, i - co ciekawe - nie było komentowane w specjalnym wydaniu ramówki TVN24 z Sekielskim i Morozowskim:

(...) dostałem od służb specjalnych wojskowych zadanie po konsultacjach z Pospieszyńskim aby znaleźć za granicą firmę, która mogłaby pełnić rolę „konia trojańskiego”, to znaczy która mogłaby służyć do wprowadzenia agentów na obszar na Zachodzie, w dziedzinie mediów. (...)

Jedyną firmą zagraniczną w dziedzinie mediów, którą znałem była firma należąca do Jana Wejherta. (...) Firma ta nazywała się Cantal , a później zmieniono jej nazwę na I.T.I.

Zapytałem służb wojskowych czy mogę podjąć kontakt z Wejhertem. Otrzymałem wówczas informację, że on już współpracuje ze służbami wojskowymi, więc będzie to proste. (...)

Są to zeznania Grzegorza Żemka (kojarzonego z FOZZ-em). Cóż - niewiarygodne, ale prawdziwe. Marcin Walter i Jan Wejhert - to dwie pierwsze osoby z koncernu ITI związane z WSI.

Kolejny przykład na sprzedajność dziennikarzy pracujących m.in. w TVN:

W sierpniu 1998 r. mjr Tryliński odbył m.in. spotkanie z red. Piotrem Najsztubem i red. Maciejem Gorzelińskim, którym udzielił ściśle ukierunkowanych informacji o działaniach inwestorów na polskim rynku alkoholowym, w efekcie czego dwaj wymienieni dziennikarze zamieścili w Internecie artykuł „Belvedere wojna”. (...) Celem inspiracji było wsparcie pragnącej zainwestować na polskim rynku alkoholowym francuskiej firmy EURO-AGRO, która należała do K. Trylińskiego, brata mjr. M. Trylińskiego.

Po tej informacji pan Najsztub powinien sobie dać spokój z telewizją czy jakąkolwiek pracą publiczną, bo skąd mamy gwarancję, że i teraz nie jest inspirowany przez inne służby? Odbiorcy dużo nie stracą, bo jego Tok2Szok prowadzony wraz z Żakowskim jest naprawdę nudny i naciągany.

I wreszcie upragniony Subotić (który notabene jest najmniej "sensacyjną" postacią koncernu ITI w tym raporcie):

Z akt WSI wynika, że korzystano z usług wielu tajnych współpracowników w środowisku mediów. Do najgłośniejszych należeli m.in. (...): Milan Subotić ps. „MILAN” (dziennikarz TVP, potem wicedyrektor ds. programowych TVN) (...).

Tyle znalazłem naprędce, chociaż raport zawiera pewnie jeszcze kilku dziennikarzy z ITI. Gdy znajdę nowych, zaktualizuję wpis.

Pozostaje chyba tylko życzyć odbiorcom TVN-u mocnych nerwów. Bo - jeśli chodzi o mnie - nie chciałbym czytać tekstów inspirowanych za pieniądze przez służby specjalne.

Mam jeszczę prośbę, aby nie powoływać się w przyszłości w komentarzach ne ww. media - są dla mnie mniej wiarygodne od wszelkiej maści brukowców.

Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Nowy sklep z oprogramowaniem Open Source!

08 lutego 2007 o 20:04:24 | w Informatyka | 20 komentarzy

Zapraszam wszystkich do "następcy" niedawno upadłego serwisu AsseQ.pl - jest nim sklep LinuxMarket.eu. Zainteresowani znajdą w nim najpopularniejsze dystrybucje Linuksa, realizowane w czasie krótszym niż 24 godziny, a także każde inne (włączając oprogramowanie) - za pośrednictwem formularza kontaktowego. Ceny konkurencyjne, schludne i estetyczne płyty oraz opakowania.

Zapraszam wszystkich i życzę udanych zakupów! :)

Powered by JoggerPL. Design by Borja Fernandez, ported by Piotr Petrus.
Wpisy, nagłówki wpisów jako RSS. Poprawny XHTML i CSS. | Góra strony ↑