Tragedia w narodzie!

UWAGA! Ten wpis ma już 12 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Niby ludzie narzekają na prezydenta, a jednak jego przemówienie zdaje się być niezbędne na inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu! A oto dowód:

Społeczeństwo wyraźnie sprzeciwia się absencji prezydenta w Sejmie. Trzeba go o tym poinformować!

A tak serio, to ta postawa “wszystko, byle wbrew PiS-owi” to już się śmieszna w wydaniu niektórych robi.

12 myśli w temacie “Tragedia w narodzie!”

  1. Tutaj bardziej ludziom się nie podoba, to, że Prezydent robi fochy, jak jakiś przedszkolak, bo naród miał już dość partii prezydenta.

  2. Dandys: czy aby na pewno? Nie mam super orientacji w polityce, ale skoro prezydent odstawia takie fochy to kto wie co by powiedział na takim przemówieniu..

    Czasami on mi przypomina Nelly Rokite – PiS jest dobry bo pokazał, że Samoobrona i LPR jest złe. Jak to zrobił? Poświęcił się i wziął ich do rządu.. ;/

  3. Nie zgodzę się. Mimo wszystko uważam, że odpowiadając „nie” ludziom właśnie o to chodziło – prezydent obrażony, to przemówienia nie wygłosi… – moim zdaniem bez łaski, ale w tej ankiecie też bym zaznaczył „nie”, bo nie jest dobrze, jak prezydent nie może sobie odpuścić.

  4. Też bym zaznaczył „nie”.

    Prezydent mimo wszystko ma jakieś zobowiązania wobec społeczeństwa, i jednym z nich jest występowanie i godne reprezentowanie powagi państwa w takich właśnie okolicznościach, jak wybory czy inauguracja parlamentu. Tymczasem póki co, LK występuje tylko wtedy, jak trzeba wspomóc PiS i napluć na innych, a jak przychodzi czas zachować się jak prezydent, to jest albo chory, albo obrażony nie wiadomo na co. Ktoś z takim podejściem nie nadaje się nawet na przewodniczącego klasy w podstawówce.

  5. I wychodzi na to, że mamy swojego Fidela – kto wie, czy on w ogóle żyje, przecież publicznie się nie pokazuje 😉

    (bez obrazy, Panie Prezydencie! xD)

  6. Powinniśmy przeprosić „naszego” prezydenta. Przepraszam w swoim imieniu. Przepraszam, że uważam Pana za najbardziej upolitycznionego prezydenta jaki dotychczas po 89 nam się narodził. Przepraszam Pana, za to, iż mianuje Pan na stanowiska osoby kompletnie nienadające się na dane stanowiska. Przepraszam ostatecznie, że ma Pan tak duże poczucie własnej wartości, że naród (bo posłowie to wybrańcy narodu) nie może Pana wysłuchać. Przepraszam również za to, że nie oddaję swoich 100% zarobków na Pana kancelarię, aby mógł Pan tam utrzymywać dealerów narkotykowych, dzwonić do Krauzego czy wpierdzielać się w inne organy konstytucyjne. Błagam Pana na kolanach o przebaczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.