Tylko krowa nie zmienia poglądów
30 grudnia 2007 o 13:24:00 | w Polityka... rzekła świnia. I tak oto w "Naszym Dzienniku" ukazał się wspanały artykuł Jerzego Roberta Nowaka dot. Stefana Niesiołowskiego, jakże "radykalnego" dziś liberała. Dla fanatyków PO stanowi on (wraz z Komorowskim) silny trzon konserwatywny tej partii a jego pieniacka retoryka jest zawsze "trafna i niepodważalna". Warto więc poczytać, jak ww. kameleon zmieniał poglądy w ostatnim dziesięcioleciu i jakim skrajnym efektem ich ewolucji jest dzisiaj. Artykuł długi, ale warty przeczytania.
Komentarze »
Dodaj komentarz
Powered by JoggerPL. Design by Borja Fernandez, ported by Piotr Petrus.
Wpisy, nagłówki wpisów jako RSS.
Poprawny XHTML i CSS. | Góra strony ↑
Bardzo interesujące. Zresztą co do Niesiołowskiego pasuje do niego najbardziej sformułowanie – karierowicz
przez AcidDrinker — 30 grudnia 2007 o 13:30:18 #
J. R. Nowak vs S. Niesiołowski czyli przyganiał kocioł garnkowi. :D
przez bloody users (aka aardvaark) — 30 grudnia 2007 o 17:39:58 #
bloody users: A w którym momencie Nowak rzekomo zmienił poglądy?
przez Dandys — 30 grudnia 2007 o 17:48:00 #
Najpierw praca w ambasadzie PRL, potem działalność w wierchuszce Stronnictwa Demokratycznego, potem przyssanie się do o. Rydzyka.
Rzeczywiście, żadna to rewolucja poglądów. Nawet nie ewolucja. Gdzieżby…
przez bloody users (aka aardvaark) — 30 grudnia 2007 o 17:52:04 #
Czyli gdy ktoś pracował za PRL-u w Polsce, to znaczy, że był komunistą?
przez Dandys — 30 grudnia 2007 o 19:53:16 #
> Czyli gdy ktoś pracował za PRL-u w Polsce,
> to znaczy, że był komunistą?
Jeśli wnioskujesz to z moich wypowiedzi, to ni grzyba nie nadążam za Twoim tokiem rozumowania.
Jeśli zaś sam tak uważasz, to zwyczajnie się grubo mylisz.
Tak, czy owak – próbuj dalej. :)
przez bloody users (aka aardvaark) — 30 grudnia 2007 o 21:32:50 #
Bo nie rozumiem, co masz na myśli przez zdanie o pracy w ambasadzie.
przez Dandys — 30 grudnia 2007 o 21:33:47 #
Tylko gwoli ścisłości: Praca w ambasadzie =/= praca w Polsce. Moi rodzice pracowali wtedy
(w czasach PRL) w Polsce (tata nawet w służbie mundurowej), zapewne Twoi też. Nie sprowadzaj rzeczy do absurdu.
By pracować w ambasadzie PRL nie wystarczyło znać jakiś język obcy. Na pewno trzeba było zyskać zaufanie pewnych służb. Pozostawiam Twoim domysłom jakich.
Wyciągnąłeś z mojej wypowiedzi ową ambasadę, ale nijak nie odniosłeś się do działalności J. R. Nowaka w SD. Uważasz, że działalność w „przystawce” (jakże to wyrażenie tu pasuje!) PZPR to nic złego?
przez bloody users (aka aardvaark) — 30 grudnia 2007 o 21:42:09 #
Nowak? To ten nie do konca zdrowy na umysle antysemita, ktory napisal ksiazke o tym kogo maja przepraszac zydzi? Rofl, i wy mowicie o zlych autorytetach…
przez kat — 01 stycznia 2008 o 22:51:18 #
Ech, uwielbiam stereotypy.
przez Dandys — 01 stycznia 2008 o 22:52:11 #