Tam, gdzie PR już nie pomaga
15 października 2008 o 17:55:28 | w PolitykaW ostatnich dniach byliśmy świadkami sporu prezydent-premier. Chodziło o uczestnictwo na szczycie UE. Premier z ministrami miał tam lecieć sam, jednak prezydent również chciał się pojawić na ww. szczycie. Media przedstawiały wszystko jako "przepychanki", jednak te tak naprawdę miały miejsce w przypadku strony rządowej. Najpierw szeroko ogłaszano, iż temat Gruzji nie będzie omawiany na szczycie. Propagandę taką siał minister Sikorski. Jednocześnie nie przedstawiono przedstawicielom prezydenta harmonogramu szczytu. Ten jednak udało się zdobyć od prezydencji francuskiej, po czym nastąpiło prostowanie informacji nt. Gruzji, tyle, że przez przedstawicieli prezydenta (Kownacki, Kamiński), i dodatkowo - w mediach.
Następnie sięgnięto po sztuczki z samolotem. Uniemożliwiono wspólny lot premiera z prezydentem (odmówili Ci sami, którzy swego czasu nagłaśniali, jak to Tusk dba o tanie państwo). Kolejna pytanie o możliwość lotu rządowym samolotem została zignorowana, odpowiedziano zaś dopiero dzisiaj rano, gdy prezydent dotarł na miejsce innym samolotem.
Jednak do szczytu było coraz bliżej, a wizja pojawienia się prezydenta na nim coraz bardziej możliwa. Zaczęto więc siać propagandę o łamaniu konstytucji, oczywiście - przez prezydenta, a jakże. Co bardziej dociekliwi dotarli do odpowiedniego akapitu, który brzmi następująco:
Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.
Pozostali uwierzyli na słowo spin doctorom PO.
Jednak już rano miłość się skończyła - Tusk otwarcie powiedział, iż "prezydent nie jest mu potrzebny [na szczycie - dop. własny]". Mimo tego, głowa państwa dotarła na miejsce. I tutaj Tusk pokazał już w pełni, jak małym jest człowiekiem, gdy działają nerwy i w pobliżu nie ma wytycznych ani specjalisty od PR-u. Gdy zobaczył nadchodzącego prezydenta, opuścił wzrok, po czym przywitał się (prezydent poklepał go jeszcze po plecach). Potem zaś, gdy prezydent powrócił na swoje miejsce, Tusk ostentacyjnie odwrócił się do niego "dupą" i udawał, iż go nie widzi, rozmawiając z premierem Danii.
Kto nie widzi w tej całej sytuacji ogromu zakłamania i sprzeczności PR-owych, temu naprawdę zazdroszczę postawy. Bo mnie autentycznie trafia szlag.
Komentarze »
Dodaj komentarz
Powered by JoggerPL. Design by Borja Fernandez, ported by Piotr Petrus.
Wpisy, nagłówki wpisów jako RSS.
Poprawny XHTML i CSS. | Góra strony ↑
Cóż, Tusio wypadł w całej krasie gówniarzyka z podwórka, jak to któryś Kaczyński podobno zauważył na głos.
przez Piotr Hosowicz — 15 października 2008 o 18:00:28 #
@Piotr Hosowicz
A panisko z salonów naraziło podatników na najdroższą 11 minutową terapię zaspokajającą jego rozdymane ego.
przez jbg — 15 października 2008 o 19:44:09 #
jbg: Panisko z salonów chciało lecieć jednym samolotem.
przez Dandys — 15 października 2008 o 19:45:11 #
Panisko było tam całkowicie zbyteczne.
przez jbg — 15 października 2008 o 19:46:03 #
Bo tak powiedział miłościwie nam panujący?
przez Dandys — 15 października 2008 o 19:46:37 #
Bo tak mówią konstytucjonaliści.
przez jbg — 15 października 2008 o 19:47:22 #
@jbg: trudno wyczuć, czy zbyteczne. Póki co to Tusio sprowadził całą sprawę na poziom swojego podwóreczka. Przeczytaj jeszcze to: http://wiadomosci.onet.pl/1844736,12,policzek_dla_prezydenta_prosic_to_ty_sobie_mozesz,item.html
przez Piotr Hosowicz — 15 października 2008 o 19:47:39 #
jbg: To może wskaż mi jakiś fragment konstytucji zabraniający prezydentowi tam jechać, albo chociaż nazwiska tych „konstytucjonalistów”, coby ich ośmieszyć.
przez Dandys — 15 października 2008 o 19:48:47 #
@jbg: hehe, a to się udałeś ... Konstytucjonaliści mówią u nas różne rzeczy. Prestaję śledzić ten wpis, bo mnie nudzisz, poza tym nie bardzo jest tu o czym gadać.
przez Piotr Hosowicz — 15 października 2008 o 19:49:04 #
@Piotr Hosowicz
Dla mnie osobiście relacja Michała Kamińskiego jest całkowicie niewiarygodna, zresztą jak i cała jego osoba.
przez jbg — 15 października 2008 o 19:49:09 #
Widzę że zatrzymaliście się na rozdziale V konstytucji. Proponuje doczytać z VI:
Art. 146.
1. Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej.
(...)
4. W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności:
(...)
9) sprawuje ogólne kierownictwo w dziedzinie stosunków z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi,
przez AdamK — 15 października 2008 o 20:17:11 #
I jeden, i drugi to prostacy. Ale Tusk to s***syn jakich mało
przez Aciddrinker — 15 października 2008 o 20:27:21 #
NEWS: http://wiadomosci.onet.pl/1844710,12,item.html
Teraz na głównej Onetu wisi informacja o tym, że prezydent wyszedł z sali obrad. Dopiero na końcu jest napisane, że wyszedł po to, żeby umożliwić wejście ministrowi.
przez Dandys — 15 października 2008 o 20:29:21 #
AdamK: szanowny pan prawnik, jak widzę, szacun, doktorat już napisany? Z tą Konstytucją jest taka śmieszna sprawa, że jak ktoś nie lubi Kaczyńskiego to interpretuje na korzyść Tuska, jak ktoś nie lubi Tuska to na korzyść Kaczyńskiego. Nikt ci nie powie, że Konstytucja daje tu jednoznaczną odpowiedź.
przez Piotr Pyclik — 15 października 2008 o 20:53:58 #
@Piotr Pyclik: a jakże, czekam tylko na nominację z belwederu i będę się pisał Prof. Dr. Hab. Mgr. Inż. :D
Tak poważnij, to konstytucja nie jest w tych sprawach w 100% jasna, ale wyraźnie stwierdza kto kieruje polityką zagraniczną.
przez AdamK — 15 października 2008 o 20:57:19 #
W tych sprawach konstytucja w promilu nawet nie jest jasna. Art. 126 ust. 1 mówi swoje, art. 146 ust. 1 swoje. Nie dojdziesz, za argumentacją kryje się tu z reguły sympatia za którąś opcją. Ja z sensownym rozstrzygnięciem tego problemu się jeszcze nie spotkałem.
przez Piotr Pyclik — 15 października 2008 o 21:00:02 #
a teraz GW bedzie uprawiac propagande, ze zagranica sie z nas smieje, a prezydent jest niepoczytalny itp…. tak sie robi ludziom wode z mózgu!
przez mig — 16 października 2008 o 14:51:24 #
http://wiadomosci.onet.pl/1845683,12,item.html – i już się zaczyna zakłamywanie.
przez Dandys — 17 października 2008 o 08:29:17 #
Dandys, rozumiem czytasz Berliner Zeitung, Frankfurter Rundschau, Frankfurter Allgemeine Zeitung, Die Welt i wiesz że nie napisały tak jak relacjonuje to Onet?
przez AdamK — 17 października 2008 o 08:34:09 #
Oparłem się na przekazie z Onetu, więc jeśli ktoś może go sprostować, to byłbym wdzięczny.
przez Dandys — 17 października 2008 o 08:35:27 #
hm…
Może to tylko plotka – ale portal niezalezna.pl podał, że na watykańską premierę filmu „Świadectwo” Lech Wałęsa z żoną i Jolanta Kwaśniewska polecieli rządowym samolotem TU-154. Tym samym, którego premier odmawiał prezydentowi?
http://www.pardon.pl/artykul/6563/kaczynski_nie_mial_samolotu_bo_tusk_komu_innemu_obiecal
przez mig — 17 października 2008 o 15:10:58 #