“Żołnierze”

UWAGA! Ten wpis ma już 9 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

“Pociski wbijały się w pancerz naszego pojazdu, dookoła wybuchały pociski RPG. To tak jakby zebrać wszystkie obłędne eksplozje z hollywoodzkich filmów. Poważnie, myślałem, że zginę” – to fragment innego wpisu na blogu.

Za: http://wiadomosci.onet.pl/1862719,441,item.html. No tak, bo powszechnie wiadomo, że żołnierz jedzie na front po to, żeby porobić sobie fajne zdjęcia.

Pytam po raz wtóry

UWAGA! Ten wpis ma już 9 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Wskazywałem już raz, jednak teraz wydaje mi się, że miarka się przebrała. Bo sprawa okupacji biura premiera posunęła się już dużo dalej, niż ta za rządów Kaczyńskiego, a media nadal trąbią na jedną nutę. I tak oto z mediów Agory dowiaduję się, że w biurze premiera są “zadymy” (dosłowny cytat) oraz, że najlepiej pójść za radą Wałęsy i użyć przeciw związkowcom siły, zaś Onet donosi (jw.), że zgłosił sprawę okupacji do prokuratury. WTF? Z moją pamięcią coś jest nie tak, czy ktoś tutaj bezczelnie (ale i to za delikatne słowo) stosuje podwójne standardy? Powoli mam już tego dość.

11 listopada

UWAGA! Ten wpis ma już 9 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Ja już nie wiem. Takie piękne święto, wszelkie radia co godzinę o tym przypominają, dodając relacje z oficjalnych obchodów, cytują prezydenta, czy choćby robią sondy wśród ludzi. Ale nie – w Agorze musi być na przekór. I tak oto najważniejszym wydarzeniem dnia dzisiejszego jest to, że Wałęsa nie został zaproszony przez prezydenta. I tak od dwóch godzin w serwisie informacyjnym. Co Ci ludzie mają w głowach? Ja tego czasem słuchać nie mogę i wyłączam na czas serwisów informacyjnych, więc tym bardziej “podziwiam” pracujących tam. Odporni ludzie.