UWAGA! Ten wpis ma już 8 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

http://szymczak.jogger.pl/2009/06/17/kryzys-krajzys-crisis-k/

Okazało się jednak że recesja, kryzys, załamanie, czy tez zbyt wysoki kurs dolara lub tez załamanie w bankowości tak wpłynęło ze teraz już nie am rat 0 % teraz są raty 1,5% w skali miesiąca. To zupełnie rozwiało moje wątpliwości co do zakupu sprzętu na raty. Rozłożenie płatności na 10 rat kosztowało by mnie 1,5 razy więcej niż zakup za gotówkę.

gazeta.pl złamała ciszę wyborczą

UWAGA! Ten wpis ma już 8 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Screen sprzed kilku minut:

From Screeny

News nadal wisi trochę niżej na Google News. Ciekaw jestem, czy ktoś jeszcze to zauważył.

Strona została już schwytana przez Google. Link do cache: http://209.85.229.132/search?hl=pl&q=cache%3Ahttp%3A%2F%2Fwiadomosci.gazeta.pl%2FWiadomosci%2F1%2C80271%2C6697126%2CKrakow__Ziobro_zwyciezca.html&btnG=Szukaj+w+Google&lr=&aq=f&oq=.

Parę mitów

UWAGA! Ten wpis ma już 8 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Chodzi mi to po głowie od dni paru dłuższy wpis o propagandzie parlamentoeuropejskowyborczej, jednak już chyba się nie zbiorę do jego napisania. Zamiast tego, kilka szybkich wskazówek, jak robić z ludzi idiotów.

Po orędziu prezydenta w sejmie z powrotem zrobiło się głośno o nowelizacji budżetu. No i oczywiście, co ten głupi prezydent gada? Jakieś wykorzystanie funduszów europejskich? Obniżenie podatków, nie daj Boże? Po ostatniej konferencji z Tuskiem i Rostowskim w rolach głównych i chwaleniu się, że nic tam kryzys, bo popatrzcie – mamy jako jedyni w Europie wzrost gospodarczy! Każdy prawdziwy Polak powinien w tym momencie poczuć nieskończoną satysfakcję z tego, że IM jest gorzej. Przynajmniej do tego zachęca nas miłościwie nam panujący premier. Ten, za którym opowiadają się młodzi, wykształceni, z otwartymi umysłami i pozbawieni zabobonów wszelkich. Niestety, ich debilizm sięgnął już bruku. Bo nigdy nie zrozumiem ludzi, takich zwyczajnych, którzy są przeciwni obniżeniu podatków (co sugerował prezydent) wyłącznie dla “wyższych celów”, jak ratowanie polskiej gospodarki, o których słyszą w TV. Całe życie byłem przekonany, że w takich sprawach, jak podatki (za wysokie, oczywiście) i biurokracja panuje monopol poglądowy. Jednak z tego, co czytam w internecie, niektórym jest to strasznie potrzebne do życia. I piszą to Ci płacący podatki i załatwiający wszelkie sprawy w urzędach. Już naprawdę nie wiem, gdzie leży granica robienia z ludzi idiotów za pomocą PR-u.

I jeszcze jedno w ww. temacie – dlaczego nigdzie nie słyszę (tzn. tak bez swoich przeszukiwań internetu) o tym, że jednak z gospodarką naszą nie jest tak świetnie, bo wzrost jej zmalał o 2,1 punktu procentowego? Próbowałem przenieść tę sytuację na hipotetyczny rząd PiS-u, i wydawało mi się, że już słyszę ten rechot ze stron wszystkich. Ale nie, przecież utrzymujemy oficjalnie dwie wersje: jedna to taka, że rząd ciężko pracuje przy walce z kryzysem, a druga, że “państwo nie powinno się wtrącać w gospodarkę, i mamy tego efekty – nic nie robimy i jesteśmy najlepsi w Europie”. Proszę używać odpowiedniej wersji do argumentów rozmówcy.

Sprawa kolejna – ostatnia. Głupie gadanie PO, że dzięki temu, że należą do EPP w PE, to mają “dużo większą siłę oddziaływania”. Naprawdę, takie bajki można opowiadać, gdy się bazuje na hasełkach medialnych albo z niedouczenia. OK, EPP ma prawie 300 członków. Jednak przy takiej różnorodności światopoglądowej i poziomej hierarchii, tych maksymalnie dwudziestu paru europosłach z PO mają takie same znaczenie, jak i cała reszta polskich eurodeputowanych. Mogą co najwyżej pogadać, itp., bo i tak najważniejsze decyzje będą podejmowane bez względu na ich zdanie. Chyba, że najliczniejsza grupa w EPP podejmie jakiś projekt i będzie szukać głosów w mniejszych narodowych częściach swojej partii (jak to przy hierarchii poziomej). Tyle, że wtedy będą potrzebni jako dodatek.

To by było na tyle, gdy coś mi się jeszcze przypomni, to pewnie napiszę.