Demencja starcza powraca

16 maja 2010 o 19:47:57 | w Polityka

Po Władysławie "Niewieście frustratom" Bartoszewskim, na łeb rzuciło się kolejnemu osobnikowi z zacnego grona autorytetów PO. Oto słowa, które wymamrotał dzisiaj Andrzej Wajda:

- To jest wojna domowa, to jest walka o wszystko! (...) Mamy przyjaciół w TVN, wspiera nas też druga prywatna telewizja.

Poprzednik ww. pana, o którym wspomniałem na początku wpisu, również nie podjął leczenia:

Sekretarz stanu w Kancelarii Premiera RP Władysław Bartoszewski sugerował, że Jarosław Kaczyński ma doświadczenie tylko w hodowaniu "zwierząt futerkowych", w przeciwieństwie do Komorowskiego, który jest ojcem pięciorga dzieci. - Ja jako bezpartyjny wesoły staruszek mogę tak mówić i będę sobie mówić - stwierdził. Przekonywał, że do „ostatniego tchu” będzie „głosił potrzebę powołania Komorowskiego (na prezydenta), aby Polska nie zeszła w opinii świata na miejsce między Grecją a Bułgarią i Rumunią pod względem stabilizacji, zaufania, szacunku, możliwości”.

Pamiętajcie jednak, że najważniejsze teraz jest to, by nie wykorzystywać katastrofy do jej celów kampanii! Reszta może zostać bez zmian.

Komentarze »

  1. @Dandys: Czyżbyś zazdrościł, bo nie masz przyjaciół w TVN? :D

    A teraz SRSLY. Fascynuje mnie "profesor" Bartoszewski, który twierdzi, że "powołanie" (nie wybór, ciekawostka) na stanowisko prezydenta człowieka, który reprezentuje aktualnie rządzącą partię, która to z kolei bardzo optuje za zwiększaniem zadłużenia Polski (patrz: linia kredytowa MFW), uchroni nas od losu Grecji.

    Również dzisiaj, widząc te tłumy młodych ludzi na mównicy, utwierdziłem się w przekonaniu że to własnie młodzi popierają PO.

    przez Bartini — 16 maja 2010 o 20:25:07 #

  2. Czy są jakieś inne powody, żeby jechać po Wajdzie i Bartoszewskim oprócz tego, że popiera kandydata który wam nie pasuje?

    przez ronin — 16 maja 2010 o 20:54:59 #

  3. ronin: tak, obaj tym panom należy się za całokształt.

    przez Piotr Pyclik — 16 maja 2010 o 20:57:24 #

  4. ronin: Co do Bartoszewskiego, to jeden powód masz podlinkowany we wpisie. Wajda - cóż, bardzo taktownym zachowaniem jest, gdy stary dziad robi szopkę ws. pochówku prezydenta na Wawelu w kilkadziesiąt godzin po katastrofie. A dodatkowo - już słyszę ten rechot i oburzenie, gdyby tego typu wynurzenia padły z ust ludzi z komitetu honorowego JK. Ale cóż - niektórym widocznie wypada.

    przez Dandys — 16 maja 2010 o 20:58:51 #

  5. @Dandys: Jak to mówi Maleńczuk: "Artystom wolno wszystko!" ;)

    przez Bartini — 16 maja 2010 o 20:59:35 #

  6. @ronin: powodem są chociażby wspomniane przez Autora cytaty. Zadałeś sobie trud, żeby je przeczytać, czy załapałeś, OCB w notce i już włączyła Ci się odmiana reakcji typu "Cztery nogi dobrze, dwie nogi źle"?

    przez torero — 16 maja 2010 o 21:00:31 #

  7. To może inaczej bo widzę, że nie wszyscy zrozumieli: Czy są inne powody jechania po nich oprócz tych związanych z ich wypowiedziami dotyczącymi spraw PIS-PO?

    Taki zaważyłem schemat, że jak tylko jakaś osoba zadeklaruje poparcie dla Komorowskiego to można walić po całości. Nie liczy się inna działalność tej osoby - jest już przez sympatyków PIS(przeciwników PO) skreślona.

    W drugą stronę np. w stosunku do profesora Religi nie było takich jazd ze strony zwolenników PO a maił trochę ostrych wypowiedzi w stosunku do PO:
    „Dziś wiem, że Tusk nie nadaje się na prezydenta i nie chciałbym, aby nim kiedykolwiek został”.
    "To co działo się w Platformie napawa mnie obrzydzeniem. Chodzi zwłaszcza o wykańczanie najlepszych ludzi, takich jak Maciej Płażyński czy Jan Rokita. Mogę powiedzieć szczerze, że nigdy nie miałem przyjaciół w Platformie i nie chcę ich mieć. "

    przez ronin — 16 maja 2010 o 21:38:26 #

  8. @ronin: Prowokujesz, czy naprawdę nie widzisz różnicy, pomiędzy nazywaniem kogoś "kandydatem specjalnej troski", "nekrofilem" a tym co zacytowałeś?

    przez Bartini — 16 maja 2010 o 21:41:08 #

  9. Odpowiem za siebie: ani do Wajdy, ani do Bartoszewskiego nie mam specjalnie większego szacunku, niż do innego celebryty. Stan ten utrzymuje się od dużo wcześniejszych czasów, niż wojna PiS z PO. A po takich cytatach nawet ten "niespecjalnie większy szacunek" zmniejsza się jeszcze bardziej.

    przez torero — 16 maja 2010 o 21:41:50 #

  10. @ Widzę różnicę. Po prostu ciekawi mnie czy taki mechanizm zadziała w stosunku do każdej osoby która ostro wypowie się przeciwko PIS lub Kaczyńskiemu.
    Czy jest ktoś kogo szanujecie lub podziwiacie za osiągnięcia pozapolityczne(naukowe, artystyczne itp.) i czy nadal mielibyście ten szacunek nawet gdyby okazało się, że popiera on Komorowskiego lub ostro wypowiada się przeciw PIS.

    przez ronin — 16 maja 2010 o 22:02:17 #

  11. Hm... Bukartyk? Chociaż nie wiem, czy teraz cokolwiek oponuje przeciwko PiS. Słyszałem, że napisał coś kiedyś przeciw lustracji.

    przez torero — 16 maja 2010 o 22:05:09 #

  12. ronin: dorabiasz tezę, że tu wszystkim chodzi o fakt poparcia dla Komorowskiego, udzielonego przez Bartoszewskiego i Wajdę. Tymczasem, w moim odczuciu, chodzi tu o powtarzające się wypowiedzi obu tych panów, które każą wątpić w istnienie jakichkolwiek przesłanek, by uznawać ich za Autorytety Moralne ®.

    przez Piotr Pyclik — 16 maja 2010 o 22:21:48 #

  13. oO, Wajda taki odważny? Zawsze wiedziałem, że coś z nim nie tak, ale nigdy nie posądziłbym go o taką śmiałość.
    Szkoda tylko, że źródło jest mało wiarygodne. Fronda tradycyjnie nie linkuje dalej.. Przydałyby się stenogram, albo nagranie na YouTubie, a tak każdy oponent skwituje to stwierdzeniem "Ahahha, Fronda!!!11"

    Strasznie mnie dziwi ta agresywna polityka. Jeśli Kaczyński wygra, będzie to wolny i demokratyczny wybór narodu, tak jak w 2007 roku w wolnych i demokratycznych wyborach wygrała Platforma (przy sporym udziale przyjaciół z TVN-u i Polsatu :)

    przez quest — 16 maja 2010 o 23:04:38 #

  14. jak widac platforma znow przemowila jezykiem milosci. bartoszewski, wajda, wojewodzki, walesa... to maja byc autorytety? ja obserwuje jakis taki strach w obozie PO. to oni caly czas podburzaja, kloca i sieja zamieszanie, ktore zostalo zdemaskowane wraz z katastrofa miesiac temu. gdyby nie to, mielibysmy wybor pomiedzy komorowskim a wysmiewanym lechem kaczynskim i wygralby pewnie ten pierwszy, gdyby oni dalej truli. a tak wyszlo kolejne ich klamstwo.
    zastanawiam sie: czego oni sie tak naprawde boja?

    przez thot22003 — 16 maja 2010 o 23:32:53 #

  15. Ok, ok. Swoją szosą, ja chyba zagłosuję na cipkę Komorowskiego. JarKacz nawet jeśli zostanie prezydentem, nic nie zmieni. Będzie blokował ustawy jak Lechu. A swoją szosą, wyobrażacie sobie konsternację Merkel i Sarkozego, gdy zobaczą "ducha" zmarłego. :D

    przez quest — 16 maja 2010 o 23:34:56 #

  16. Za szybko odpisałem, za szybko...

    To NIE chodzi o to, kto kogo popiera. Chodzi o to, JAK to się robi. Pytałeś o nazwiska - nie potrafię wykrzesać z siebie powodu niechęci ponad prozaiczne bycie w nielubianym obozie do np. Gowina. Do Pitery. Być może z racji tego, że nie kojarzę ich wypowiedzi w podobnym tonie. I do całej masy nazwisk, których nawet nie znam, a które nie epatują prostym chamstwem, z definicji nieakceptowalnym u wannabe-elity, a już kosmicznie odległym od kogoś, kogo miałbym szanować czy poważać.

    Powiem więcej - nawet wśród [przynajmniej tytularnego] lewactwa eseldowskiego, o sympatyzownaie z którym nie posądzi mnie chyba nikt, widzę stokroć mniej chamstwa, buractwa, słomy z butów i gówniarskich zachowań, niż wśród peowców. Przynajmniej tych ze świecznika.

    Nie jest moją winą ani niczyim spiskiem, że z drugiej strony takich tekstów jest jak na lekarstwo. Nie będę oceniał wszystkiego "jedną miarą" [czyt. uważał, że jednakowe chamstwo jest po obu stronach], skoro z jednej strony widzę kubły pomyj i chamstwa, a z drugiej teksty typu "małpa w czerwonym" i temu podobne łapane są przez "obiektywnych" pismaków tylko i wyłącznie [o ile teraz pamiętam] na zupełnym offie, gdzie każdy ma prawo mówić, co mu się żywnie podoba. Złapani na tymże offie platformersi mówiliby rzeczy - drogą prostej ekstrapolacji, żadnego tam tencencyjnego spojrzenia - od których pewnie Wojewódzki i inne powiatowe dziennikarstwo zaczerwieniłoby się po czubki palców.

    Nie jestem PiSowcem. Obserwuję.

    przez torero — 16 maja 2010 o 23:36:09 #

  17. komorowski przez miesiac juz pokazal ze sie nie nadaje. a platforma jak napisze do bra ustawe to z pewnoscia ja podpisze, nawet kaczynski.

    przez thot22003 — 16 maja 2010 o 23:36:30 #

  18. @ronin
    Tu nie chodzi o ostre wypowiedzi tylko o głupie wypowiedzi.
    Żeby nie było, nie jestem zwolennikiem PiS... więcej, mógłbym powiedzieć np. że cenię Schetynę, bo mimo wszystko coś tam pożytecznego robi w swoim ministerstwie w przeciwieństwie do większości tego tałatajstwa.

    przez takieGadanie — 17 maja 2010 o 08:33:43 #

  19. @ Torero @ronin: powodem są chociażby wspomniane przez Autora cytaty. Zadałeś sobie trud, żeby je przeczytać, czy załapałeś, OCB w notce i już włączyła Ci się odmiana reakcji typu "Cztery nogi dobrze, dwie nogi źle"?

    za cytataty tylko ?
    OK Lech kaczynski był idiotą bo cytuję "spieprzaj dziadu", "Małpa w czerwonym", "Stosunki międzynarodowe mają charakter wzajemny.""Panie prezesie, melduję wykonanie zadania!"

    Jarosław Kaczynski jest idiotą bo : http://pl.wikiquote.org/wiki/Jarosław_Kaczyński
    W linku masz duzo cyctatów, parę podpadających się znajdzie?

    Bartoszewski w przeciwienstwie do Kaczynskich prawdziwie walczył za ten kraj.

    Wajda w przeciwienstwie do Kaczynskich to ktos kogo sie w swiecie wstydzic nie musimy.

    przez martini — 17 maja 2010 o 09:00:30 #

  20. "Bartoszewski w przeciwienstwie do Kaczynskich prawdziwie walczył za ten kraj.
    Wajda w przeciwienstwie do Kaczynskich to ktos kogo sie w swiecie wstydzic nie musimy."

    W czyim imieniu mówisz? Bo ja mam zupełnie inne zdanie na temat tego, za kogo wstydzić się musimy i czy w ogóle powinniśmy.

    przez Piotr Pyclik — 17 maja 2010 o 12:32:27 #

  21. od takich wlasnie ludzi wymaga sie w zachowaniu i wypowiedziach przede wszystkim kultury. tymcasem oni sami obwolali sie wieszczami narodowymi ktorym wszystko wolno. a wlasnie im tym bardziej nie wolno dawac zlego przykladu i przyzwalac na takie zachowanie.

    przez thot22003 — 17 maja 2010 o 12:36:10 #

  22. @martini
    Ale tu nikt nie odbiera zasług Bartoszewskiemu i Wajdzie... ale to dawno było.
    I właśnie ze względu na te dawne zasługi mamy prawo wymagać od nich jednak trochę więcej niż od jakiś tam Kaczyńskich.

    przez takieGadanie — 17 maja 2010 o 13:54:21 #

  23. Mina Tuska w chwili, gdy swoje rymy o psychopatach wygłaszał Marek Majewski - bezcenna. :D

    przez Wojciech z Młyna — 17 maja 2010 o 22:26:31 #

  24. Komitet Honorowy.... :D Andrzej Chyra, kolejny "honorowy: Wybory to jest jedyny moment, kiedy mogę wyrazić swój pogląd na rzeczywistość i na to kogo bym chciał widzieć na czele państwa i w tym wypadku jest to Władysław Komorowski - powiedział aktor dziennikarzom.

    przypomina mi sie: kto pod kim dolki kopie sam w nie wpada. :]

    przez thot22003 — 17 maja 2010 o 23:16:23 #

  25. OK Lech kaczynski był idiotą bo cytuję "spieprzaj dziadu", "Małpa w czerwonym", "Stosunki międzynarodowe mają charakter wzajemny.""Panie prezesie, melduję wykonanie zadania!"

    Nie doczytałeś mojego komentarza. "Spieprzaj dziadu" ani "małpa w czerwonym" NIE były cytatami przeznaczonymi dla publiczności. A nieoficjalnie każdy może sobie mówić, co tylko chce - choć oczywiście skucha Kaczyńskiego, że pozwolił się na nich złapać. Nagłaśnianie tych cytatów przez media świadczy tylko o poziomie tychże mediów. Ciekawe, czy z równym zaangażowaniem podtykają sitka pod nos Tuskowi czy Komorowskiemu, kiedy tamci siedzą na porcelanie i stękają.

    Cytatu o stosunkach nie znałem, ale to nic więcej, jak tylko niezręczny passus. Podobny, jak np. nieużywanie pliterek na joggerze, skoro schodzimy na taki poziom krytyki merytorycznej...

    "Panie prezesie..." - cóż, słyszałem ten cytat w naturalnych okolicznościach i trzeba naprawdę złej woli, żeby dopatrywać się w tym czegokolwiek ponad żart zaraz po wygranych wyborach. Żart być może nieszczególny [mnie osobiście nie śmieszy, ale i dramatu narodowego tu nie widzę] - ale nic więcej.

    Cytatów z JarKacza szukać i komentować mi się nie chce, gdy widzę, jakież to straszne "kompromitujące wypowiedzi" zarzuca się śp. LechKaczowi.

    przez torero — 18 maja 2010 o 09:49:49 #

  26. dla przypomnienia: "Jako premier polskiego rządu muszę wypowiadać się w sposób wyważony, ale wczoraj... chciałem zabić" - przyznał premier Donald Tusk, komentując niesprawiedliwą decyzję sędziego Howarda Webba o podyktowaniu rzutu karnego, po którym padła remisowa bramka dla Austrii. :] to zdanie wywolalo oburzenie na swiecie i chyba przebija "malpe w czerwonym" ? ;)

    przez thot22003 — 18 maja 2010 o 10:47:21 #

  27. Tuska też czasem przyłapują, gdy mówi coś, czego publiczność ma nie słyszeć:
    http://www.youtube.com/watch?v=L_P60InMskQ

    przez Wojciech z Młyna — 18 maja 2010 o 13:26:50 #

  28. @Wojtek, czepiasz się! Pan płemieł jest bałdzo zapłacowany.

    przez Bartini — 18 maja 2010 o 13:29:01 #

Dodaj komentarz

W komentarzach nie działają znaczniki HTML, nowe linie tworzone są po nacisnięciu Entera.

Powered by JoggerPL. Design by Borja Fernandez, ported by Piotr Petrus.
Wpisy, nagłówki wpisów jako RSS. Poprawny XHTML i CSS. | Góra strony ↑