Czegoś tu nie rozumiem
20 marca 2011 o 08:42:50 | w Polityka | 6 komentarzyA chodzi oczywiście o Libię. Dlaczego państwa UE, które tak zachowawczo reagowały m.in. na incydenty przedwyborcze na Białorusi, teraz tak ochoczo przyłączają się do działań wojennych wymierzonych w ten kraj? I skąd ta determinacja? Sprawa wygląda dość dziwnie, chociaż nie ukrywam, że w tej kilkutygodniowej, medialnej biegunce mogło mnie coś ominąć.
Ciekawostką jest, że prym w ataku na Libię wiedzie "raureat" pokojowej nagrody nobla za... "(...) pracę na rzecz pokoju na świecie". Aż przypomina się stary dowcip z Radiem Erewań w roli głównej:
Słuchacze pytają: Czy będzie wojna?
Radio Erewań odpowiada: wojny nie będzie. Będzie taka walka o pokój, że kamień na kamieniu nie zostanie.
Sprawy bieżące
10 marca 2011 o 19:29:45 | w Polityka | 10 komentarzyZa miesiąc rocznica katastrofy, zaś regularne "wrzutki" do mediów pozwalają prognozować wysoce prawdopodobną chęć zrobienia szopki z tego dnia, jak i całego zdarzenia. Jedna z nich była jednak wysoce nieudana, bo rykoszetem skaleczyła również mędrca przy obecnym rządzie, jak i jego lewicowego poprzednika. Ten pierwszy zaczął się nawet tłumaczyć Kościołem, który w takich sytuacjach jest niezastąpiony, jednak na co dzień - zwłaszcza przed wyborami - powinien do polityki się nie mieszać. Podsumowaniem tej sprawy niech będzie statystyka:
Wałęsa:
3454 ułaskawień, 384 odmów, średnia ułaskawień 2 dziennie, wliczając dni świąteczne.
Kwaśniewski:
4245 ułaskawień, 2112 odmów, średnia 1 dziennie
Kaczyński:
201 ułaskawień, 913 odmów. Średnio 1 ułaskawienie co osiem dni.
Komorowski:
52 ułaskawienia, 189 odmów, 1 ułaskawienie średnio co 4 dni.
A skoro wspomniałem już o wyborach, warto też odnotować fakt, że na pohybel zepsutemu sondażowi przyszły kolejne dwa, w których wszystko już się zgadza. Jest wprawdzie i trzeci, ale w nim towarzysze obiektywnie za dużo dorzucili do pieca.
A poza tym, premier nasz postanowił zaciągnąć bezzwrotną pożyczkę z OFE. Mówi, że odda w 2017 r., jednak każdy, kto umie liczyć, potrafi stwierdzić, że 2011+4 < 2017. Czyli, że nawet przy scenariuszu, że PO wygra tegoroczne wybory, to na pewno w 2017 r. nikt nie będzie już o ich rządach pamiętał. O ile oczywiście kondominium państwo polskie będzie jeszcze istnieć - czego Wam i sobie jednak życzę.
Powered by JoggerPL. Design by Borja Fernandez, ported by Piotr Petrus.
Wpisy, nagłówki wpisów jako RSS.
Poprawny XHTML i CSS. | Góra strony ↑