1/3 Polaków to abstynenci ;D

09 stycznia 2009 o 11:13:04 | w Ogólne Życie | 6 komentarzy

Za Onetem: http://wiadomosci.onet.pl/1893849,11,item.html. Gdy to czytałem, przypomniał mi się ten klip:

:D

Wesołych świąt! :)

22 grudnia 2008 o 17:11:21 | w Ogólne Życie | 7 komentarzy

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, chciałbym wszystkim Joggerowiczom, Joggerowiczkom oraz innym czytającym tego bloga życzyć, aby był to najlepszy czas w roku. Jednym słowem - wesołych świąt! :)

TAXI

22 października 2008 o 17:40:11 | w Ogólne Życie | 1 komentarz

Jedzie przed Tobą ze stałą, dość niską prędkością taksówkarz? Uważaj, bo pewnie zaraz skręci albo zatrzyma się bez kierunku. Po rocznych obserwacjach plasują się u mnie na drugim miejscu najgorszych kierowców, zaraz po kobietach. Taki taksówkarzyna rzadko włącza światła, a jak już włączy, to najpewniej jedno ma spalone. Mówię oczywiście o światłach mijania, bo pozycji już nie ma szans u nich uświadczyć. Oprócz tego, wpychają się na siłę i zatrzymują gdzie tylko chcą. Pierwsi trąbią, gdy nie ruszysz sekundę po zapaleniu się zielonego.

Tak, mocno tutaj generalizuję, bo zdarzają się i "normalni". Ale gdy większość z tych, których widzę podpada pod ww. schemat, to możliwości są dwie: albo mam pecha, albo rzeczywiście "normalnych" taksówkarzy można uznać za wyjątki potwierdzające regułę. Tylko potem śmieszy mnie to, jak słyszę w radiu, że korporacja ma na celu utrzymywanie wysokiej jakości świadczonych usług.

[Changelog] MB W123 po malowaniu

22 sierpnia 2008 o 14:52:01 | w Życie | 5 komentarzy

Jako, iż moja Beczyna ma już swoje lata, a czasy, w której właściciel chował ją w ogrzewanym garażu pod kocem bezpowrotnie minęły, zaczęła się upominać o poprawki lakiernicze. O ile wcześniej zmieniłem przedni zderzak (rdza wychodząca spod chromy wygląda paskudnie), o tyle później przyszedł czas na tylne lewe drzwi, które straszyły z daleka. Miałem kupić nowe, jednak nie znalazłem takich w miarę "zdrowych". Postanowiłem więc zaszpachlować te, które są - bo od środka są wręcz jak nowe, a że z zewnątrz wychodzi rdza - no cóż, w 31-letnim samochodzie trzymanym od ponad 1,5 roku wyłącznie pod chmurką to i tak dobrze.

Do zrobienia tych drzwi przymierzałem się już dłuższy czas, jednak przeszkadzały w tym albo studia, albo znajomy lakiernik "walcował" i wytrzeźwieć nie mógł. ;-)

W końcu udało się to 2-3 tygodnie temu. Oprócz drzwi poprawionych zostało parę "pryszczy". Wygląda to bardzo dobrze, wręcz nie widać, że drzwi były szpachlowane. Czeka mnie jeszcze dotarcie lakieru, ale z tym też nie wiem, kiedy się wreszcie zabiorę.

Ostatnio wymyłem Beczkę porządnie i nawoskowałem (czego nie robiłem już może z pół roku). Wyszło pięknie, przynajmniej tak mi się wydaje. Tylko trochę rozprasza to odbijające się niebo na masce. ;-)






Urodzinowo

08 sierpnia 2008 o 09:19:59 | w Życie | 13 komentarzy

No i stuknęła mi 20-tka. ;-)

Ech, aktorzyny ;D

02 sierpnia 2008 o 14:16:26 | w Życie | 6 komentarzy

Przeglądając YouTube znalazłem ciekawą serię WP TV o nazwie "MotoStory". Oglądam po kolei wszystkie odcinki, bo dostarczają mnóstwo humoru. Na przykład taki Milowicz Michał:

Opowiada chłopaczyna niesamowitą historię o tym, jak po zerwaniu paska klinowego stracił hamulce. Na szczęście Bóg nad nim czuwał, dając automatyczną skrzynię biegów, bo - jak sam stwierdził - manualną nie miałby możliwości wyhamowania. No cóż, nie od dziś uważam, że automat w samochodzie to zło. ;D

Olej napędowy

19 maja 2008 o 15:24:52 | w Ogólne Życie | 9 komentarzy

Od dzisiaj na polskich stacjach benzynowych cena oleju napędowego przewyższa cenę litra benzyny bezołowiowej o 95 oktanach. Jednocześnie warto wspomnieć, że jest to cena oscylująca powyżej 4,50 zł (nie licząc niektórych Orlenów, gdzie cena zwykłej ropy - nie tej sygnowanej marką Verva - potrafi dojść do 4,70 zł, oraz wszelkich stacji typu Tesco lub Neste).

Szaleją z cenami niesamowicie, sprzedaż ON powoli zaczyna spadać, ale oczywiście nikomu do głowy nie przychodzi obniżenie akcyzy.

Widziałem Beatę ;d

27 marca 2008 o 16:08:20 | w Życie | 6 komentarzy

Taa, stoję sobie na skrzyżowaniu Głębokiej z Kraśnicką, na pasie do skrętu w lewo, a że czerwone długo nie chciało się zmienić, spojrzałem w prawo - na środkowym pasie, zaraz obok mnie stała Beata Kozidrak rubinowym Jaguarem S-type. :D Szczęśliwym jak dziecko. ;d

Mój błąd dzisiejszego dnia :D

20 grudnia 2007 o 20:29:06 | w Życie | 17 komentarzy

Stało się - kierowca przepisowy, jakich mało, został zatrzymany. :D Otóż wracam sobie dzisiaj ze stancji w Lublinie do domu. W Gościeradowie, 15 km od domu, wyprzedza mnie Ford Mondeo koloru ceglastego, z anteną CB na dachu. Tak - to nieoznakowany radiowóz, kręci się tutaj codziennie. Mondeo odjechało ode mnie na jakieś 600 m, po czym pada pytanie na #19: "Koledzy, jak tam droga na Annopol?" i odpowiedz - "Czysto było do Annopola". Jako, że wyprzedzało mnie policyjne Mondeo, skorygowałem odpowiadającego: "Na Annopol poleciała >>cegiełka<<". I odpowiedź: "Ale to chyba nie ta cegiełka, bo ją widziałem na 192", na co ja bez wahania: "To TA cegiełka, bo mnie przed chwilą wyprzedzała". I to był mój błąd. :D

Jadę sobie dalej. Kawał drogi przede mną górka, pierwszy jedzie TIR, drugi jakiś biały samochód i za nim Mondeo. Biały wyprzedza pod górkę, ale Mondeo nie jedzie za nim! Wjechało pod górkę, paręnaście sekund później wjechałem również ja. Wtedy "cegiełka" zwalnia do 40 km/h - wiem, że to podpucha, ale był niezabudowany, linia przerywana, więc śmiało wyprzedzam i jadę przed nimi ok. 70 km/h. Siedzą mi na zderzaku parę kilometrów, aż w Maziarce - 5 km od domu, wyprzedzają mnie i na wyświetlaczu diodowym na ich tylnej szybie wyświetla się "POLICJA - ZA NAMI - POLICE - FOLLOW ME". Zgodnie z sugestią zatrzymałem się za nimi. ;D

Przedstawili się, poprosili o dokumenty, które im dałem. Jeden z nich sprawdził mi światła: pozycyjne, mijania, kierunki, przeciwmgielne stop. Do tego hamulec pomocniczy. Wszystko OK. To jeszcze trójkąt i gaśnica - są. Otwieramy więc maskę.

Sprawdzili wężyk od filtra, czy nie jest czerwony od opału. Nie był. Pomyśleli trochę dłużej i wymyślili, że mój samochód nie jest tak naprawdę z 1977 roku! Zaczęła się seria pytań, kiedy kupiony, od kogo, itp. Jeden z nich wyraźnie próbował mnie zagiąć (albo podpuścić) mówiąc, że I seria Mercedesów W123 miała prostokątne lampy, dopiero od 1980 roku zaczęto robić okrągłe, jak u mnie. Tymczasem w rzeczywistości jest odwrotnie, co jako pasjonat Mercedesów wytłumaczyłem policjantowi. Ale on się upierał przy swoim, mówiąc przy okazji, że tą serię odpalało się z hebla, a nie kluczyka. Druga głupota, bo ostatnim Mecedesem odpalanym z hebla był W116, co zresztą powiedziałem mu. Na co on odparł, że jego to nie interesuje - biegły oceni. Jak to biegły? No tak, on dzwoni po lawetę. Spytałem więc, kto za to zapłaci, na co odpowiedział, że policja, jeśli wszystko się będzie zgadzało, a jeśli nie, to mam sprawę w sądzie. Auto jest pewne, więc byłem gotowy na lawetę, co jednak utrudniłoby mi dojazd na uczelnię. Sprawdzili jeszcze numer nadwozia z tym wpisanym w dowodzie. Zgadzał się. Młodszy policjant poszedł sprawdzić przez radio moje papiery, a starszy powiedział mi wtedy wprost: "wszystko się zgadza, więc musimy Panu jakoś dokuczyć za to, że nas Pan demaskuje na CB. To wszystko prawda, co Pan mówi o I serii - miałem dwie Beczki i jest dokładnie tak, jak Pan powiedział. Ale - tak, jak mówiłem - musimy Panu jakoś dokuczyć, a że nie ma się do czego przyczepić, to weźmiemy je na lawetę - ja za to nie zapłacę, Pan też, ale samochód z głowy na 3 tygodnie będzie Pan miał.". Jeszcze chwilę wymieniłem z nim parę zdań i poszliśmy do samochodów. Po paru minutach przyszedł młodszy z dokumentami i powiedział: "Jest Pan młodym kierowcą, na przyszłość proszę się zastanowić, zanim Pan powie na radiu, gdzie jesteśmy.". I skończyło się na szczęście tylko na nerwach. :D

Serwis TV - cudo!

08 września 2007 o 19:13:27 | w Życie | Skomentuj

O dziwo, wpis nie będzie dotyczył mojego "miejsca pracy" (dla tych, którzy wiedzą o co chodzi ;-)), a programu satyrycznego.

Telewizję oglądam rzadko, najczęściej przy jedzeniu. Tak było i tym razem. Leciał jakiś program na TVP1. Że na pozostałych nie było nic ciekawego oglądnąłem. I co?

Po paru minutach dosłownie śmiałem się jak dziecko. Naprawdę! Mogę śmiało powiedzieć, że ostatnim tak śmiesznym programem satyrycznym był KOC - Komiczny Odcinek Cykliczny, i było to dobrze ponad 10 lat temu. W związku z tym polecam każdemu Serwis TV, mnie osobiście rozbroił. Chyba zacznę go oglądać regularnie. :)

Fakty, które płyną z TV

05 sierpnia 2007 o 16:00:56 | w Życie | 20 komentarzy

Przez ostatnie 10 dni byłem w Nowej Dębie, i z braku zajęcia oraz podłączenia do internetu - oglądałem często telewizję. Cóż, dla mnie, oglądającego ją z reguły po 2-3 godziny tygodniowo, było to coś "nowego". Ale że jestem wyczulony na pewne sprawy, to postanowiłem sobie zapamiętać kilka ciekawostek, które przekazała mi telewizja w tamtym czasie.

A więc:

  • "1 kaloria = 1 kcal", czyli 1000 kalorii - reklama Coca Coli light,
  • "Mamy 12 lat, jesteśmy dorośli" - Wydarzenia, Polsat, 31 lipca, przy okazji wiadomości o Harrym Potterze,
  • najwyższy stosunek reklam do treści programowych - TVN: 5 minut i 50 sekund reklam na każde 12 minut filmu/programu w bloku wieczornym,
  • "stosunek uzbrojenia powstańców i Niemców był ogromny" - nie wiem, co miał na myśli poeta określając stosunek dwóch rzeczy jako "ogromny", Wydarzenia, Polsat,

Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć z telewizji.

Politechnika Lubelska

18 lipca 2007 o 23:59:17 | w Informatyka Życie | 7 komentarzy

Dzisiaj potwierdziłem chęć studiowania na tej uczelni, na informatyce. I od razu mi się nasuwa pytanie: czy ktoś z Joggerowców (oprócz Ktosia) chodzi na tą uczelnię? Nieważne, na jaki wydział, po prostu na którykolwiek. Chciałbym wiedzieć, czy joggerowe "community" i tam ma przedstawicieli. ;-)

Jeżeli tak, to prosiłbym o zostawienie śladu w komentarzu. Z góry dzięki.

Dostałem się na studia! :)

13 lipca 2007 o 12:55:55 | w Informatyka Życie | 9 komentarzy

Pomimo tego, że dzisiaj piątek 13-go, to jednak sprawdza się moja dewiza - trzynastka przynosi mi szczęście. :) Najpierw prawko zdane 13 września, potem bodajże 13 października jego odbiór, 13 numer ławki na maturze z matematyki. A teraz?

A teraz dowiaduję się, że się dostałem w pierwszej turze na Politechnikę Lubelską, wydział Elektrotechniki i Informatyki, kierunek informatyka. Studia dzienne. :D Nie ma nic lepszego, niż ujrzenie takiego ekranu z rana:

Największe hity lat 80-tych

05 lipca 2007 o 18:47:00 | w Praktyczne informacje Życie | 10 komentarzy

Muzyką z lat 80-tych interesuję się już przeszło 4 lata, chociaż jest to okres, w czasie którego stałem się świadomy swoich upodobań muzycznych, bo sama muzyka z tamtych lat grała mi w duszy niemal od urodzenia.

Z nudów postanowiłem więc przejrzeć moją kolekcję i wybrać kilkadziesiąt utworów, które - według mnie - tworzą esencję muzyki lat 80-tych (i początków 90-tych). Lista jest długa i posortowana według notowań, które na szybko przydzieliłem każdemu utworowi tej listy. Większość z nich pewnie każdy z Was zna lub gdzieś kiedyś słyszał. Problem może być z utworami oznaczonymi mniejszą liczbą gwiazdek od pięciu. Jednak każdy utwór z tej listy mogę z czystym sumieniem polecić każdemu, kogo kręci starsza muzyka, chociaż nie aż tak wiekowa, jak Rock&Rollowe kawałki lat 70-tych i szlagiery lat 60-tych.

Zaznaczam przy tym, że znajomość utworów oznaczonych maksymalnymi notowaniami na tej liście (5 gwiazdek) jest obowiązkowa!

A oto i lista:

Wyniki matury

30 czerwca 2007 o 23:35:51 | w Życie | 5 komentarzy

Nie będę się rozpisywał, wkleję świadectwo. ;-)

Gwoli wyjaśnienia: pieczęć, numery świadectwa i podpis zamazałem, żeby jakiemuś idiocie nie przyszło do głowy (via Google) skopiować jej w niecnych celach.

Keep out of girls' blogs on Jogger

07 czerwca 2007 o 12:50:46 | w Życie | 33 komentarze

Od czasu założenia własnego jogga obserwuję dyskusje w komentarzach na blogach żeńskiej części joggerowego społeczeństwa. I główny wniosek, jaki mi się nasuwa, to fakt, że poglądy ww. są czymś w rodzaju fortec niemożliwych do sforsowania. Dlaczego?

Wyobraźmy sobie taką oto sytuację. Dziewczyna x.jogger.pl dodaje wpis, w którym opisuje swój pogląd na daną sytuację. Jako, iż nie jest on oportunistyczny i raczej nie przechodzi walidacji z poglądami większości osób z Joggera, to spotyka się najczęściej brakiem jakiejkolwiek krytyki poprzez przemilczenie tematu. Komentarze zostawia tylko garstka napaleńców, którzy kiedyś tam zobaczyli zdjęcie właścicielki x.jogger.pl i teraz przy każdym wpisie tworzą w komentarzach offtopic z obowiązkowym ";-)" w jego treści.

Jednak najciekawiej jest, gdy dziewczyna (załóżmy, że y.jogger.pl) wygłosi jakiś populistyczny lub zgodny z ogółem pogląd. Wtedy przyklaskujących jest już cała masa, a do dyskusji dołączają się joggerowe koleżanki y.jogger.pl. Komentarzy jest masa - najczęściej ich liczba rozpoczyna się od 50. Wśród nich jest oczywiście kilka zdań napaleńców skrajnych (tych samych, co w przypadku x.jogger.pl), jednak pobudzone zostaje głównie koło wzajemnej adoracji autorki wpisu. Zaczynają się poparcia, gratulacje, przyklaśnięcia (oczywiście nie zapominamy o ";-)" w treści komentarzy męskiej części).

Ta nieustająca sielanka zostaje przerwana jednak przez kogoś nieświadomego niepisanej zasady, że "dziewczęcych wpisów na joggerze się nie komentuje negatywnie". W ciągu kilku minut zaczyna się burza. Burza wyzwisk, kpiny i ogólnego offtopicu. Dzieje się tak dlatego, że w naszych joggerowcach (myślę o osobnikach płci męskiej) odzywają się momentalnie dzielni rycerze, którzy mają okazję obronić swoim komentarzem właścicielkę y.jogger.pl naiwnie myśląc, że zyskają dzięki temu w jej oczach (chodzą potem szczęśliwi cały dzień będąc zadowolonymi z tego, jak to udało im się wejść dziewczynie w dupę, używając oczywiście wazeliny). I tak oto śmiałek, który miał swoje poglądy i chciał podyskutować, zostaje wyzwany od idiotów, "niedojrzałków" i oczywiście przypinana jest mu etykietka "wypranego mózgu". Jest to później argument w dyskusji, że osoba ta ma poglądy skrajne i można go wyśmiać, bo przecież bez względu na to, co by nie napisał, to i tak nie wnosi nic do dyskusji.

Cały czas jednak zastanawiam się, dlaczego tak się dzieje. Czyżby komentarz na joggerze był dla ww. osobników jedyną okazją do zaimponowania dziewczynie w ich życiu? Być może, ale skoro tak, to dlaczego nie przeniosą swoich emocji poza firewalla?

Powered by JoggerPL. Design by Borja Fernandez, ported by Piotr Petrus.
Wpisy, nagłówki wpisów jako RSS. Poprawny XHTML i CSS. | Góra strony ↑