Gdyby dzisiaj rządził PiS, to on byłby kolejną ofiarą zamordyzmu Kaczorów i ich służb.
Autor: dandys
Only PR
Nie mam słów – jeżeli poniższe linki świadczą o „liberalizmie” PO, to ja wysiadam. Najpierw dławienie TVP przez odcięcie od pieniędzy, potem przekazanie pieniędzy na fundusz misji, czyli de facto nie przesunięcie środowisk twórczych z TVP i Polskiego Radia do stacji komercyjnych, ale zasilenie kolejnymi pieniędzmi wątpliwego talentu aktorów z TVN-u i Polsatu. A na koniec jeszcze szybka i cicha zmiana regulaminu Sejmu tak, aby można było zablokować wybranych dziennikarzy. I wtedy nareszcie będzie można podawać śmiałe sondaże, w których poparcie dla PO sięgnie nie 60%, nie 80%, lecz 100 i 120%! I miłość ogarnie wszystkie media chwaląc, ile to dobra czyni „nasz” premier, oszczędzając złotówki na gaszeniu światła przed snem.
A oto i linki:
http://www.wprost.pl/ar/125104/PO-chce-zniesienia-abonamentu-RTV/ http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69806,4990045.html http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080404&id=po01.txt
[Sondaże] Podsumowanie marca 2008 w sondażach
Po podsumowaniu ubogiego w sondaże lutego, czas na marzec. A i jest co podsumowywać, bo mieliśmy w poprzednim miesiącu wysyp sondaży.
Pierwszy po lutowym podsumowaniu pojawił się sondaż GfK Polonia, datowany na 19.03.2008:
Standardowo już, u PO „drobny” skok o 7 punktów procentowych w górę w stosunku do poprzedniego sondażu. PiS zanotował 2 pkt. procentowe więcej. LiD utrzymuje się na stałym poziomie 5%.
Już trzy dni później swój sondaż przedstawia Pentor:
PO zanotowała niewielki spadek – o 3 oczka w dół. Zgodnie z zasadą sinusoidy, w PiS-ie poparcie skacze na 25%, i nie dzieje się to już pierwszy raz. Chęć ogłupienia wyborców wierzących w sondaże? Co ciekawe – w sondażu tym poparcie niemal identyczne z PSL-em uzyskuje Samoobrona!
Koniec miesiąca to kolejne sondaże. 26 marca pojawia się sondaż TNS OBOP:
Sondaż widocznie lewicowy, ponieważ o ile PO, PiS zachowują poparcie z poprzedniego sondażu, to LiD zyskuje nagle 12% głosów, wypychając PSL z sejmu. W sondażu 1% poparcie uzyskuje także Polska Partia Pracy, co jest chyba debiutem tej partii w sondażach powyborczych.
Następny sondaż datowany jest na 30.03.2008 i wykonany przez GfK Polonia:
PO zachowuje porównywalne do poprzednich poparcie – 49%, zaś PiS znowu winduje w dół do 19%. Poza tym potwierdza poprzednie sondaże – SLD z 5% poparcia, PSL poza sejmem.
Już myślałem, że będę musiał pisać nudne podsumowanie, a tu miła niespodzianka zawitała dziś do mojego czytnika RSS. Otóż obiektywna „Gazeta Wyborcza” karmi nas następującym sondażem:
No cóż, 10 punktów procentowych w górę w 4 dni? Tego nawet najśmielsze sondażownie by nie wymyśliły, a GW znalazła mało znaną PBS DGA, która zrobiła to dla niej. 😀 Oczywiście GW nie byłaby sobą, gdyby nie umieściła stosownego komentarza pod sondażem. Na początku jest pełna nadziei i wiary w to, że „gdyby” sondaż się sprawdził, PO i PSL miałyby konstytucyjną większość w sejmie. Następnie wskazuje na „wysoki” wskaźnik poparcia dla PiS, jednak zaraz gasi zapał ze względu na to, że w PiS-ie doszło do rozłamu (jak co tydzień zresztą według tej gazety), bo niektórzy posłowie, i tu cytat – „głosowali zgodnie z instrukcjami o. Rydzyka”, co jest przecież ogólnie znanym aksjomatem.
I tym oto śmiesznym akcentem chciałbym zakończyć to podsumowanie. Zapraszam ponownie za miesiąc!
Witajcie w… Polsce?
Traktat Lizboński „przepchnięty” drogą parlamentarną. Dziś w sejmie 384 posłów wszystkich ugrupowań opowiedziało się za jego ratyfikacją. Cóż, witaj Polsko pederastów, poprawności politycznej i europrawa.
Jedyne, co możemy teraz zrobić, to „podziękować” tym, którzy głosowali za ratyfikacją – najlepiej w najbliższych wyborach. Szczęściem w nieszczęściu jest dla mnie to, że mój delegat w sejmie wstrzymał się od głosu.
A oto imienne wyniki głosowań w poszczególnych partiach: PO, PiS, LiD, PSL, niezrzeszeni.
Mam nadzieję, że Ci z PiS-u, którzy byli przeciwko traktatowi, zasilą np. LPR. Bo to naprawdę wartościowi ludzie.
Zapisywanie postu przy edycji
„Domagam się” możliwości zapisywania edytowanego wpisu tak, aby przy przypadkowym zamknięciu/przełączeniu strony móc odzyskać dotychczas napisaną treść. Chyba każdy stracił kiedyś przez brak tej opcji przynajmniej jeden wartościowy wpis. Opcja, o którą mi chodzi, działa chociażby na Bloggerze.
Kto za?
Widziałem Beatę ;d
Taa, stoję sobie na skrzyżowaniu Głębokiej z Kraśnicką, na pasie do skrętu w lewo, a że czerwone długo nie chciało się zmienić, spojrzałem w prawo – na środkowym pasie, zaraz obok mnie stała Beata Kozidrak rubinowym Jaguarem S-type. 😀 Szczęśliwym jak dziecko. ;d
Stoik atakuje? Nieee.
„Powiedziałem o prezydencie »dureń«, żeby go przebadano” – gdy to czytam, to łapię się za głowę. Czyżby kolejny – po Palikocie – troskliwy o zdrowie prezydenta? Naprawdę, to się nadaje do założenia jakiegoś miłosiernego komitetu. Pomijając już fakt, że Wałęsa nagle zmienił fronty, żeby ratować swoją dupę w mediach. Ale mówi to człowiek, który jeszcze parę miesięcy temu na słowo „Kaczyński” wyzywał wszystkich dookoła od kurw i skurwysynów, podobnie było też, gdy któryś z dziennikarzy śmiał zadać pytanie w jakikolwiek sposób powiązane z teczką Wałęsy. Próbka tego była bodajże w „Plusach dodatnich, plusach ujemnych” albo w „Nocnej zmianie”. A resztę kwiatków można bez problemu znaleźć na YouTube.
Panie Wałęsa – może nie Kaczyńskiego, ale właśnie Pańskie zdrowie psychiczne przebadamy? O, przepraszam, że denerwuję, mogę się narazić na bluzgi pod swoim adresem.
Temat zastępczy
Ta sprawa stanie się niedługo głośna w mediach. A to dlatego, że usilnie poszukiwany był temat zastępczy w mediach. I znaleziono go, mimo, że „Tydzień prawników na KUL” skończył się ponad tydzień temu.
Będzie głośno z kilku powodów: Sowińskiej już ostatnio permanentnie przyklejono etykietkę oszołoma. Łatwo to zrobić, gdy wyrywa się czyjeś słowa z kontekstu. Dodatkowo – ona przecież jest z LPR-u! A wiadomo, z czym to się POWINNO kojarzyć: Giertych -> mundurki -> oszołom -> katolik (!). Czyli wszystko, co najgorsze.
I niestety – głupi ludzie znowu podejmą ten arcyważny temat. Będą wywody, jaka ta Sowińska idiotka. Będą ośmieszane sposoby, w jaki można by egzekwować to, co sobie media wyrwały z kontekstu. Będą kpiny z Kościoła. Standard. Nawet gdyby prawdą był nagłówek z Onetu (co podkreślam – jest wyrwany z kontekstu), to byłaby to jedynie prolongata istniejącego już zakazu – bo do lat 15. Ale ja nie zamierzam o tym dyskutować, w przeciwieństwie do większości.
I tą właśnie większość próbuję ostrzec – żeby się nie okazało, że po burzliwych dyskusjach na ten temat, obudzicie się z ręką w nocniku. O czym mówię? O tym, ze ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego w Polsce przypada na marzec 2008. Co mamy teraz? O – marzec! I to końcówkę. Dlatego należy pamiętać o zasadzie szumu medialnego, bo może się okazać, że w kwietniu miłosierny Donald Tusk poinformuje nas o wielkim sukcesie polskiego rządu, którym będzie ratyfikacja ww. traktatu. I wcale nie będzie to prima aprilis.
Traktat
Media skoncentrowały się na PiS-ie. Politycy również. I Ci z prawa (Korwin-Mikke), i Ci z lewa (LiD) nagle zaczynają wyliczać błędy PiS-u w kwestii poparcia traktatu. A tymczasem PO, przy braku sprzeciwu, przepchnie sobie traktat, i to bez referendum.
W ogóle jestem, jak każdy zdrowy na umyśle prawicowiec, przeciwny ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Razem ze mną stoi UPR, Gazeta Polska, Radio Maryja, itp. Tym bardziej zupełnie nie rozumiem warunkowego poparcia dla traktatu przez PiS. Zupełnie. I dalej głupio się łudzę, że to tylko zagrywka, która ma doprowadzić do referendum, co jest chyba jedynie słusznym rozwiązaniem w obecnej sytuacji. Jeżeli referendum nie będzie, to obiecuję nie powstrzymywać się z jakiejkolwiek okazji w wyzywaniu PO od najgorszych. A jeżeli okaże się, że poparcie PiS-u to nie jest tylko taktyczna zagrywka, to również wyzywał będę tę partię. I wyjątkowo całkowicie zgadzam się w tym wypadku z JKM. Całkowicie. Bo wcześniej to z reguły częściowo, i dlatego bliższy byłem LPR-owi. Właśnie, LPR. Zaprawdę powiadam, że ta partia wróci w przyszłej kadencji. Bo przy takich nastrojach społecznych to się okazuje, że nie ma prawdziwie patriotycznego ugrupowania. PO – wiadomo, PiS – jeszcze nie do końca, LiD – bez komentarza, PSL – również. A że wszelkie Prawice Rzeczpospolitej nie mają szans, a UPR ze względu na socjalistyczną mentalność społeczeństwa jest zbyt liberalne, to LPR musi powrócić. Ale to już taki offtopic, co najważniejsze i tak już napisałem.
Czy Traktat Lizboński jest potrzebny Polsce?
Kolega podesłał mi dzisiaj link do ciekawej debaty. Warto więc umieścić ją na blogu:
I ostatni wynik sondy, na którą pani prowadząca się powoływała na początku:




