„SB a Lech Wałęsa: przyczynek do biografii” – fragmenty ksiązki w PDF i ZIP

UWAGA! Ten wpis ma już 18 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Na portalu niezalezna.pl pojawiło się ponad 100 zeskanowanych stron książki „SB a Lech Wałęsa: przyczynek do biografii”. Wadą jest fakt, iż umieszczona została w galerii obrazów, co wygodne do przeglądania nie jest. Dlatego ściągnąłem wszystko i wrzuciłem w paczkę zip, a także – do wygodniejszego czytania – do PDF-a. W PDF-ie niektóre strony mogą wyglądać nieco gorzej, ponieważ wszystkie były skalowane do rozmiaru A4, przy czym rozmiar źródła był różny. Dlatego Po oryginały odsyłam do paczki ZIP. A oto linki:

Paczka ZIP: http://rapidshare.com/files/124710048/walesa-fragmenty.zip
PDF: http://rapidshare.com/files/124718031/walesa-fragmenty.pdf

UWAGA! Dostępna jest już pełna wersja książki, do pobrania tutaj:

PDF (hasło: jutrzenka): http://rapidshare.com/files/124883475/bolek.haslo.jutrzenka.pdf

PiS wygrał wybory na Podkarpaciu

UWAGA! Ten wpis ma już 18 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

http://wiadomosci.onet.pl/1774390,11,item.html. Co ciekawe, pierwszy raz widzę wynik wyborów podany wyłącznie w liczbie głosów, bez ich procentowego udziału w całości. Może dlatego, że mniej spostrzegawczy nie zauważą, że ilość głosów na Stanisława Zająca (PiS) jest niemal dwa razy większa, niż ta na Macieja Lewackiego (PO)?

A nie mówiłem?!

UWAGA! Ten wpis ma już 18 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Ledwo wczoraj pisałem o kajaniu się Urbańskiego przed Bolesławem Wałęsą, a już dzisiaj czytam: http://wiadomosci.onet.pl/1774042,11,item.html

Nie wiem, skąd PiS wziął Urbańskiego, ale to, co robi z telewizją zaczyna już być powoli irytujące. Przyjęcie Olejnik do TVP, klanu Lisów, powrót propagandowych „Czterech pancernych i psa”, blokowanie „Plusów dodatnich, plusów ujemnych” – to wszystko „dokonania” Urbańskiego, a bardzo możliwe, że o czymś zapomniałem. Paranoja.

TW Bolek – film

UWAGA! Ten wpis ma już 18 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

TVP ostatnio wyemitowała film o TW „Bolku”. Jednak prezes Urbański widocznie tak bardzo się przejął pogróżkami Wałęsy o podaniu go do sądu, że nie dość, że przeprosił, to jeszcze zlecił dziwną akcję natychmiastowego usuwania tego filmu z YouTube, Google Video, itp. I to do tego stopnia, że wczoraj niemożliwe było jego oglądnięcie w ww. serwisach. Dzisiaj wstałem wcześniej (ok. 8:30) i znalazłem kilka kopii, jednak przed oglądnięciem profilaktycznie ściągnąłem na dysk. Połączyłem je i zapisałem jako .avi. Wrzuciłem na RS (około 80 MB) i umieszczam tutaj:

http://rapidshare.com/files/123776836/TW_Bolek.avi

A Pan Urbański niech zapamięta, że cenzura w internecie to coś niemożliwego, a co więcej – prowadzi do zjawiska odwrotnego do zamierzeń.

Obiektywizm

UWAGA! Ten wpis ma już 18 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Zawsze mi się wydawało, że obiektywizm w mediach polega na tym, że przedstawia się racje jednej strony i drugiej, oraz pozostawia to wszystko do przemyślenia odbiorcy. Ale widocznie się mocno mylę, skoro TVN w swoich „Faktach”, o których prowadzący zapewniają, że są obiektywne, widzę takie coś:

Tutaj oczywiście oprócz przedstawienia racji obydwu stron, postanowiono pomyśleć za widza – opowiadając się po stronie Bolesława Wałęsy.

I proszę nie pisać, że mają takie prawo – bo oczywiście, że mają. Tylko co to ma do obiektywnego przekazu?

Wykraczanie poza zakres kompetencji

UWAGA! Ten wpis ma już 18 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

http://wiadomosci.onet.pl/1768949,11,item.html

Prezydent Lech Kaczyński nie powinien był mówić, że Lech Wałęsa miał być agentem o kryptonimie „Bolek”, bo „wykracza to poza zakres jego kompetencji” – mówi ustępujący prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień.

To ja się pytam – co w takim razie robi prezes TK w radiu? Tusk aż tak pociął budżet, że Stępień musi robić jednocześnie za prezesa i rzecznika TK?

Odczekaj dzień-dwa

UWAGA! Ten wpis ma już 18 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Tak, jak w tytule – po ostatnim artykule w Gazecie Wyborczej i wielu dyskusjach – chciałbym zaapelować do wszystkich: przeczytałeś kontrowersyjny artykuł w GW? Wstrzymaj się dzień, może dwa z polemiką. Dlaczego? Powody widać doskonale na przykładzie ww. artykułu i dyskusji. Kilkaset komentarzy, argumenty obydwu stron, nawet inwektywy. I co z tego? Nic, ponieważ mało rzeczy przedstawionych w artykule kwestii jest prawdziwych. Jest pięć dni po publikacji artykułu, i można wyliczyć następujące zakłamania:

  • ciąża nie jest wynikiem gwałtu ani nie potwierdziła tego prokuratura,
  • 14-letnia Agata ma prawo do legalnej aborcji, gdyż jej ciąża jest wynikiem gwałtu. Potwierdziła to lubelska prokuratura.

  • na miejscu nie było żadnych reporterów Radia Maryja ani TV Trwam, zaś lekarze odmawiali dokonania zabiegu ze względu na moralność i niejasną sytuację opiekuńczą dziewczynki,
  • Prócz księdza pojawili się także dziennikarze albo z Radia Maryja, albo z Telewizji Trwam. A kobiety z organizacji antyaborcyjnych okupowały sekretariat. Gdybyśmy zrobili ten zabieg, moherowe berety by nas zjadły.

  • dziewczynka została przywieziona do szpitala nie przez matkę z domu, lecz z pogotowia opiekuńczego,
  • nie ma prawa do aborcji ze względu na to, że sama nie wyraziła jeszcze zgody, a gdyby nawet to zrobiła – potrzebna jest zgoda opiekuna prawnego, którym nie jest jej matka,
  • ojcem dziecka jest rówieśnik, kolega dziewczynki, więc nie był to gwałt, a czyn zabroniony
  • nikt nie „chodził za dziewczynką”, przyjęła jedynie prośbę księdza o rozmowę, rzeczywistej agitacji dokonały tutaj środowiska proaborcyjne, które szukały szpitala do wykonania zabiegu pomimo braku zgody na to dziewczynki.
  • Piszę to, ponieważ chcę podkreślić, ile zamętu wprowadziła tymi kłamstwami Wyborcza, już w tytule artykułu wrzucając: „Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce”. Dyskuję u rvn-a można spisać na straty, a my (dyskutanci) tylko niepotrzebnie marnowaliśmy czas, a nawet kłóciliśmy się.

    Dlatego następnym razem, zanim zaczniemy polemikę z sensacjami z GW, odczekajmy parę dni. Po co co dyskutować o czymś, co istnieje tylko w wyobraźni autora tekstu?

Bolek atakuje

UWAGA! Ten wpis ma już 18 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

http://wiadomosci.onet.pl/1765673,11,item.html

Wszyscy obywatele powinni żądać, by prezydent mnie przeprosił lub ustąpił ze stanowiska – powiedział w TVN 24 Lech Wałęsa.

Jakoś nie widać tych tłumów ludzi.

W mojej sprawie sąd jednak orzekł, że nie byłem współpracownikiem SB.

To samo orzekł w sprawie Boniego, a w zeszłym roku okazało się jednak co innego. Dokumenty nie kłamią, nieprawdaż? Poza tym nie ma czego komentować. Skomentowali już zwolennicy, tzw. „inteligencja”, ale książkę IPN-u, której jeszcze nie ma. Książki nie ma, ale komentarze były tego typu: „policjanci teczek SB”, „używają języka nienawiści”, „rujnują autorytety”. Rzeczowe, jeśli chodzi o książkę, której treści nie zna nikt oprócz autorów.

Żenada?

UWAGA! Ten wpis ma już 18 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Czy tylko mi przychodzi na myśl to słowo, gdy czytam raport Pitery? Bo największy „skandal”, który z niego wynika, to zakup dorsza za 8,16 zł. To teraz może prosiłbym o podanie kosztu sporządzenia tego raportu (wliczając w to półroczne zarobki Pitery jako, że przez tyle czasu się nim zajmowała). Ech, normalnie afera goni aferę w tym rozliczaniu PiS-u.