Czym LPR zaszkodził Polsce?

UWAGA! Ten wpis ma już 19 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Ataki na LPR powracają średnio co dwa dni, ale czytając kolejne doniesienie naszło mnie na refleksję: co takiego złego dla Polski zrobiło LPR?.

Dla mnie jest to partia ze ściśle sprecyzowanymi, radykalnymi poglądami, która chce głębokich zmian, często fundamentalnych. I to wcale nie w złym kierunku – propagują patriotyzm, dążą do poszanowania tradycyjnych wartości przez prawo, itd.

Są równocześnie – jak nakazuje mówić poprawność polityczna – „nietolerancyjni”, otóż cechuje ich brak tolerancji dla tzw. dzisiaj „wolności” (kiedyś mówiło się na to zboczenia, morderstwa, itp.). I chyba właśnie dlatego zbiera na siebie armaty lewackich mediów.

Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś odpowiedział mi na tytułowe pytanie: czym LPR zaszkodził Polsce? Co ta partia zrobiła złego, że jest szkalowana, przy jednoczesnym przyklasku dla hybrydy Kwaśniewskiego (chama i komunisty), oraz poparciu dla SLD, które jeszcze parę lat temu rozkradało Polskę, jeszcze wcześniej tworząc reżimowe państwo, a dzisiaj każdą próbę rozliczenia tych działań nazywa „zagrożeniem dla demokracji”?

Czy to ja już coś źle widzę, czy rzeczywiście komunistyczni piewcy ZSRR próbują mi wmówić, że dzisiaj bronią demokracji?!

Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

TVN w obrazach

UWAGA! Ten wpis ma już 19 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Tak, tak, już się rozpętało larum, że to fake, mało znacząca zmiana i że to na nic nie wpływa. Ale moim zdaniem to obnaża ten cały TVN-owski profesjonalizm.

Swoją drogą ciekawa riposta dla tych, którzy nagrywają całodobowo RM i się doszukują potknięć albo manipulacji.

Mercedes W123 vs Daewoo Tico

UWAGA! Ten wpis ma już 19 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Dzisiaj – z braku zajęć i nadmiaru wolnego czasu – postanowiliśmy z kumplem porównać nasze samochody. Mój to Mercedes W123 (tzw. Beczka), jego – Daewoo Tico. Porobiliśmy trochę zdjęć, trochę się pośmialiśmy. A więc wyniki walki czas przedstawić!

1. Długość

Na początku ustawiliśmy samochody równo tylnymi zderzakami.


Po oględzinach przedniej części aut, efekt był porażający. Miejsce kierowcy było na poziomie mojej tylnej kanapy, zaś Tico kończyło się wraz z moimi przednimi drzwiami. 🙂



No cóż, głupi to test, ale czego się z nudów nie robi. ;] Czas na kolejny punkt porównania:

2. Wygląd zewnętrzny

Nic tak nie odda wyglądu samochodu jak zdjęcia. Oto i one:


Myślę, że jednak film ukazałby te samochody lepiej. Zaopatrzyłem się oczywiście w takowy:

Wynik to już subiektywna ocena każdego oglądającego – jedni lubią oldsmobile, drudzy świeże kompakty. 😉

3. Silnik

No dobra, ten punkt jest retoryczny. 3000 cm3 diesel vs 900 cm3 benzyna.




4. Wnętrze i ładowność

Jak wyżej.


Co do ładowności, to warto obejrzeć ten film:

5. Przyspieszenie i prędkość

W Beczce – niestety – nie jest dobrze ani z przyspieszeniem…

… ani z prędkością!

Podsumowanie

Podsumowania nie będzie, bo jest ono tak bezpodstawne w tym przypadku, jak bezpodstawnym był cały ten „test”. Jednak dobrą godzinę mieliśmy co robić, a to się liczy! 🙂

Gdyby kogoś interesowała zwrotność, to polecam obejrzeć filmy z jazd po łuku. ;D

Keep out of girls’ blogs on Jogger

UWAGA! Ten wpis ma już 19 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Od czasu założenia własnego jogga obserwuję dyskusje w komentarzach na blogach żeńskiej części joggerowego społeczeństwa. I główny wniosek, jaki mi się nasuwa, to fakt, że poglądy ww. są czymś w rodzaju fortec niemożliwych do sforsowania. Dlaczego?

Wyobraźmy sobie taką oto sytuację. Dziewczyna x.jogger.pl dodaje wpis, w którym opisuje swój pogląd na daną sytuację. Jako, iż nie jest on oportunistyczny i raczej nie przechodzi walidacji z poglądami większości osób z Joggera, to spotyka się najczęściej brakiem jakiejkolwiek krytyki poprzez przemilczenie tematu. Komentarze zostawia tylko garstka napaleńców, którzy kiedyś tam zobaczyli zdjęcie właścicielki x.jogger.pl i teraz przy każdym wpisie tworzą w komentarzach offtopic z obowiązkowym „;-)” w jego treści.

Jednak najciekawiej jest, gdy dziewczyna (załóżmy, że y.jogger.pl) wygłosi jakiś populistyczny lub zgodny z ogółem pogląd. Wtedy przyklaskujących jest już cała masa, a do dyskusji dołączają się joggerowe koleżanki y.jogger.pl. Komentarzy jest masa – najczęściej ich liczba rozpoczyna się od 50. Wśród nich jest oczywiście kilka zdań napaleńców skrajnych (tych samych, co w przypadku x.jogger.pl), jednak pobudzone zostaje głównie koło wzajemnej adoracji autorki wpisu. Zaczynają się poparcia, gratulacje, przyklaśnięcia (oczywiście nie zapominamy o „;-)” w treści komentarzy męskiej części).

Ta nieustająca sielanka zostaje przerwana jednak przez kogoś nieświadomego niepisanej zasady, że „dziewczęcych wpisów na joggerze się nie komentuje negatywnie”. W ciągu kilku minut zaczyna się burza. Burza wyzwisk, kpiny i ogólnego offtopicu. Dzieje się tak dlatego, że w naszych joggerowcach (myślę o osobnikach płci męskiej) odzywają się momentalnie dzielni rycerze, którzy mają okazję obronić swoim komentarzem właścicielkę y.jogger.pl naiwnie myśląc, że zyskają dzięki temu w jej oczach (chodzą potem szczęśliwi cały dzień będąc zadowolonymi z tego, jak to udało im się wejść dziewczynie w dupę, używając oczywiście wazeliny). I tak oto śmiałek, który miał swoje poglądy i chciał podyskutować, zostaje wyzwany od idiotów, „niedojrzałków” i oczywiście przypinana jest mu etykietka „wypranego mózgu”. Jest to później argument w dyskusji, że osoba ta ma poglądy skrajne i można go wyśmiać, bo przecież bez względu na to, co by nie napisał, to i tak nie wnosi nic do dyskusji.

Cały czas jednak zastanawiam się, dlaczego tak się dzieje. Czyżby komentarz na joggerze był dla ww. osobników jedyną okazją do zaimponowania dziewczynie w ich życiu? Być może, ale skoro tak, to dlaczego nie przeniosą swoich emocji poza firewalla?

Parę ciekawostek związanych ze sprawą Mirosława G.

UWAGA! Ten wpis ma już 19 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Otóż przedstawiam, co następuje:

  • Ziobro winny spadku liczby przeszczepów w Polsce,
  • Religa nie lekarz, bo popiera tego wyżej,
  • większość społeczeństwa popiera łapówkarstwo (vel Mirosława G.),
  • każda krytyka oraz wytknięcie przywary transplantologowi jest zbrodnią – zawsze można przecież podeprzeć tą tezę spadkiem liczby przeszczepów,
  • skandalicznym jest niedawne przerwanie zabiegu aborcji przez CBA, ponieważ jest to narzucenie lekarzowi woli służb specjalnych,
  • z każdego kryptonimu akcji należy potulnie wytłumaczyć się przestępcy, w którego jest ona skierowana, wiadomo przecież, że jest on najważniejszą i strategiczną sprawą w działaniu,
  • nie ma różnicy między „zwolnieniem za kaucją” a „uwolnieniem” (vide: Gazeta Wyborcza), w związku z tym Ziobro powinien przeprosić za oszczercze i – co najważniejsze – nieprawdziwe zarzuty.
  • To, co wyżej zostało albo zasłuchane/wyczytane przeze mnie w mediach, albo wywnioskowane na ich podstawie.

A czego Ty nie masz?

UWAGA! Ten wpis ma już 19 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Ta zabawa w wyszukiwanie – o dziwo – nie tego, co politycy posiadają, ale czego _nie_mają_, zaczyna już się robić powoli żenująca. Najpierw fakt, że premier nie ma konta, teraz to.

Czy naprawdę jest to tak skandaliczna i ważna wiadomość, że mówią o niej nawet w zagranicznych mediach?

Żyjemy przecież w demokratycznym kraju, a Kaczyński jest wolnym człowiekiem. Czy musi być więc wyśmiewany za to, że dzieli konto z matką? Czy media chcą na siłę uszczęśliwić premiera tym kontem?

Jednak jeśli takie kawałki są wodą na młyn dla nastoletnich (i nie tylko) oportunistów, to ww. media będą dalej szukać rzeczy, których nie ma. Zaraz się bowiem okaże że, ktoś nie ma prawka, inny ktoś nie ma samochodu, a przecież niedopuszczalnym jest, żeby prawdziwy Polak, albo nawet Europejczyk (!) nie posiadał tak niezbędnych do życia rzeczy.

Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Fuzja stron zakończona!

UWAGA! Ten wpis ma już 19 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Jak się czytelnik mógł zorientować, od jakiegoś czasu strona www.gadawski.pl była niedostępna, zaś strona akcji: www.gadawski.pl/gg została zdublowana na tym oto Joggu.

Otóż jakiś czas temu wpadłem na pomysł, że połączę statyczną stronę domową, która była już mocno zdezaktualizowana, z tym oto blogiem. Zyskałem dzięki temu elastyczność oraz łatwość edycji informacji. Zaktualizowałem też wreszcie informacje, których nie chciało mi się zmienić wcześniej.

Dodałem nowe zdjęcia, pogrupowałem wszystko tak, aby było wygodne w przeglądaniu i edycji. Dużo zyskała na tym akcja przeciw GG, która teraz może być błyskawicznie komentowana i popierana poprzez komentarze do odpowiedniego wpisu. Wcześniej możliwe to było jedynie drogą mailową.

Nad fuzją pracowałem parę dni (bo jednak trochę roboty z przeniesieniem było), jednak myślę, że się opłacało. Dzisiaj jest ona ostatecznie zakończona: www.gadawski.pl prowadzi do strony głównej jogga, zaś www.gadawski.pl/gg zostało przed chwilką przekierowane na wpis z akcją. Informacje znajdujące się na stronie domowej zostały usystematyzowane na górnej belce (za pomoc w jej dodaniu dziękuję szlomo).

Prosiłbym o oceny, jak według Was wypadła ta fuzja. Z góry dziękuję za wszelkie opinie!

Moje dokumenty z liceum

UWAGA! Ten wpis ma już 19 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

W tym wpisie umieszczam wszystkie dokumenty, jakie pozostały mi z liceum. Są to wszelkiego rodzaju streszczenia, referaty, ściągi, itp. Pogrupowałem je według przedmiotów i podlinkowałem do każdego dokumentu.

Uwaga! Dokumenty są zapisane w formacie OpenDocument, więc do ich otworzenia będziemy potrzebowali programu Writer z pakietu OpenOffice w wersji co najmniej 2.0.

Jeżeli skorzystałeś z któregoś z dokumentów, daj znać o tym fakcie poprzez dodanie komentarza do tego wątku.

Język polski:

Akcja przeciw GG – „Już zachodzi czerwone słoneczko?”

UWAGA! Ten wpis ma już 19 lat. Pewne stwierdzenia i poglądy w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Jako społeczność internetowa mamy dość „szykan” podejmowanych przeciw zwykłym użytkownikom sieci Gadu-Gadu! Nie zamierzamy wpadać w sidła niedopracowanego protokołu i wadliwego systemu antyspamowego!

Zauważyłeś ostatnio, że nikt nie odpowiada na Twoje wiadomości z Gadu-Gadu? Często korzystasz z konferencji w tej sieci? Używasz alternatywnych programów klienckich? Lubisz wtyczki wykrywające ukrytych? Zapoznaj się z treścią tej akcji!

1. Podejrzane blokady.
2. O co w nich chodzi?
3. Czy da się przed tym ustrzec?
4. Stabilność (a raczej jej brak) serwerów Gadu-Gadu.
5. Aplikacja kliencka – główne wady.
6. Czy jest jakaś alternatywa?
7. Nasz wkład w rozwój Gadu-Gadu.
8. Wspomóż naszą akcję!


1. Podejrzane blokady.
Jeżeli zauważyłeś, że ostatnimi czasy nikt nie odpowiada na Twoje wiadomości w sieci Gadu-Gadu, najprawdopodobniej wpadłeś w sidła niedopracowanego systemu antyspamowego, wprowadzonego dnia 19 stycznia 2006 przez developerów GG. Ofiarą jego padło wielu bezradnych użytkowników, którzy stracili mnóstwo nerwów, zanim odkryli, że ich wiadomości najzwyczajniej w świecie nie dochodzą do adresatów, mimo, że cała reszta działa bez żadnych zmian.

2. O co w nich chodzi?
Blokada całkowicie blokuje możliwość wysłania jakichkolwiek wiadomości czy zapytań do serwera GG z danego numeru. Co najgorsze, osoba zablokowana nie dostaje żadnych odpowiedzi z serwera w związku z poddaniem blokadzie – po prostu następuje cisza. Blokadę dostajemy po wysłaniu 100 wiadomości w minutę do osób z naszej listy lub 50 spoza listy kontaktów. Wydaje się niemożliwe do osiągnięcia, prawda? Tak też myśleli programiści GG implementując system antyspamowy. Jednak grubo się mylili… Wprawdzie nikt nie jest w stanie wysłać 100 wiadomości w minutę do swoich znajomych, jednak sprawa komplikuje się, gdy w użycie wchodzą wtyczki wykrywające osoby ukryte na naszej liście (jak np. Kadu Spy czy Inwigilator z PowerGG). Mając przykładowo 40 kontaktów i przy sprawdzaniu ukrycia co 2-3 sekundy, wtyczka wyśle dużo ponad 100 wiadomości do kontaktów z listy. System na serwerze wykryje to i uzna nas za spamera. Od tej pory do czasu napisania maila do pomocy technicznej Gadu-Gadu.pl nie możemy wysyłać wiadomości. Jesteśmy teraz zdani wyłącznie na odbierającą akurat mail konsultantkę, dzięki to której do techników GG może wpłynąć lub nie prośba o odblokowanie danego numeru. Konsultantka owa ma również prawo uznać nas za spamerów nie mając do tego podstaw – wystarczy, że powkleja do maila odpowiednie klauzule. Każdy z nas wie, jak cenny jest własny numer na GG – w tej chwili jednak staje się on dożywotnio bezużyteczny. Kolejna bariera to 50 wiadomości do osób spoza listy kontaktów. Również niemożliwe? To spróbujcie poprowadzić konferencję z 5 osobami spoza listy kontaktów: wysyłając powyżej 12 wiadomości ryzykujemy zablokowaniem nas. Czy taki system antyspamowy jest sprawiedliwy?

3. Czy da się przed tym ustrzec?
Jeżeli chcemy nadal korzystać z sieci GG – to odpowiedź brzmi: nie! Łącząc się z serwerem GG, zostają nam z góry narzucone zasady administratora. Jest to wprawdzie rzecz normalna – to administrator decyduje o warunkach panujących po podłączeniu się do swojego serwera. Co innego, że warunki te są nieco niesprawiedliwe (filtr antyspamowy zamiast blokować spamerów, w rzeczywistości blokuje dużą ilość normalnych użytkowników).
Kolejną ważną rzeczą jest to, że administratorzy zapowiadają w najbliższej przyszłości zablokowanie możliwości łączenia się z siecią Gadu-Gadu poprzez inne klienty, niż oficjalny Gadu-Gadu 7.0. Dlatego ucierpieć mogą tysiące użytkowników Konnekta, Kadu, PSI, Tlenu, itp. Ci zaś, którzy będą chcieli korzystać z klienta dostarczanego przez właścicieli serwerów GG, są narażeni na prostą inwigilację (GG 7.0 mimo zapewnień autorów nie używa do komunikacji SSL) w sieciach lokalnych. Dodatkowo – zasypywani będziemy dziesiątkami reklam, na których zarabia producent protokołu. Czy tego chcemy?

4. Stabilność (a raczej jej brak) serwerów Gadu-Gadu.
Pewnie każdy użytkownik GG spotkał się z tym problemem – klient GG rozłącza się. Przeważnie myślimy wtedy, że to wina naszego systemu i z czasem ignorujemy problem. Czy jednak jesteśmy świadomi, że to wina serwerów Gadu-Gadu?
Serwery te – mimo komercyjnego wsparcia – są wyjątkowo niestabilne. W każdej chwili przynajmniej jeden z dwunastu jest rozłączony, kilka razy w tygodniu następuje „awaria” ich wszystkich. Sytuacja ta jest o tyle dziwna, iż niekomercyjne oraz często amatorskie serwery Jabbera potrafią uzyskać kilkumiesięczny uptime (czyli czas bezawaryjnego działania).
A oto i zrzut ekranu z monitora (www.kadu.net/monitor) serwerów GG w momencie, gdy nastąpiło (któreś z rzędu tego dnia) rozłączenie serwerów tej sieci:

5. Aplikacja kliencka – główne wady.
Najbardziej znaną wadą wadą (oczywiście dla użytkowników, dla właścicieli jest to główne źródło utrzymania) są uporczywe reklamy w nominalnym kliencie Gadu-Gadu. Pojawiają się zarówno na starcie, jak i w każdym oknie rozmowy, a także w oknie listy kontaktów. Pozornym rozwiązaniem jest zmiana klienta na takiego, który reklam nie zawiera. Jednak – jak mówi regulamin oraz straszą konsultanci pomocy technicznej GG – używanie innych aplikacji przy łączeniu z siecią Gadu-Gadu jest nielegalne, i grozi nam za to banicja na serwerach. Cóż – nie pozostaje nic innego, jak pożegnanie z tą siecią.
Kolejna wada – szyfrowanie. Autorzy zapewniają poufność wysyłanych wiadomości. Jednak zastosowane przez nich pseudoszyfrowanie oraz brak obsługi SSL powodują, że każdą rozmowę można w łatwy sposób przechwycić powszechnie dostępnymi w internecie snifferami.
Hasła – czy wiesz, na jakie niebezpieczeństwo narażasz się, zaznaczając opcję „Zapamiętaj hasło” w kliencie GG? Jest ono zapisywane w sposób niemal nieszyfrowany w pliku config.dat, znajdującym się w katalogu programu. Poniżej zamieszczam źródło programu mojego autorstwa, który po podaniu jako parametr ścieżki do pliku config.dat (lub przeciągnięciu na jego ikonę tegoż pliku), pokazuje nam hasło do serwera GG osoby, od której w/w plik uzyskaliśmy.

GGpass.cpp (kliknij, aby ściągnąć)

6. Czy jest jakaś alternatywa?
Oczywiście – najlepiej zmienić sieć. Największym obecnie konkurentem GG jest Jabber. Więcej informacji o nim znajdziemy na stronie: http://www.jabberpl.org
Dla sieci Jabber stworzono mnóstwo aplikacji klienckich. Oto najpopularniejsze z nich:
Konnekt (Windows) – www.konnekt.info
GoogleTalk (Windows) – www.google.com/talk
WP Spik (Windows) – spik.wp.pl
PSI (Windows, Linux) – psi-im.org
Kopete (Linux) – kopete.kde.org
Gajim (Linux, Windows) – www.gajim.org
Pidgin (Linux, Windows) – www.pidgin.im/pidgin/home
JAJC (Windows) – jajc.jrudevels.org
Hapi – www.hapi.pl

7. Nasz wkład w rozwój Gadu-Gadu.
Organizatorzy akcji jako pierwsi zakończyli chór bezsensownych narzekań na protokół oraz komunikator Gadu-Gadu poprzez konstruktywną krytykę. Przez ponad miesiąc zbieraliśmy podpisy pod petycją, w której umieściliśmy postulaty o usunięcie najpoważniejszych wad sieci.
Mimo wielu sceptycznych głosów nt. petycji, została ona wysłana pocztą dnia 1 sierpnia 2006. Po paru dniach otrzymaliśmy telefon od rzecznika Gadu-Gadu – p. Jarosława Rybusa. Zaprosił nas na spotkanie, które odbyło się 30 sierpnia o godzinie 13:00. Było to pierwsze tego typu spotkanie z zarządem Gadu-Gadu sp. z.o.o. O jego przebiegu możecie przeczytać na blogu technicznym Azraela: http://reksio.ftj.agh.edu.pl/~azrael/2006/08/spotkanie-z-prezesem-gadu-gadu.

Kilka tygodni po spotkaniu rozpoczęły się testy szyfrowania SSL w sieci Gadu-Gadu. Cieszymy się, iż mieliśmy swój wkład we wprowadzeniu tej decyzji. Nadal niecierpliwie czekamy na reakcję w sprawie innych uporczywych wad (jak np. objęcie patronatem którejś z aplikacji klienckiej dla Linuksa).

8. Wspomóż naszą akcję!
Jeżeli chcesz wspomóc naszą akcję, umieść któryś z poniższych bannerów na swojej stronie WWW.

Kliknij, aby zobaczyć listę osób i serwisów popierających naszą akcję!

A oto i przyciski: